INTROWERTYK – Cierpienie na wskutek inności

 Introwertyk bardzo często kojarzony jest z kimś, kto stroni od ludzi. Świat, w którym żyjemy nieco dyskryminuje introwertyków. Mówi się o nich, że to  ludzie trudni, niepotrafiący żyć w grupie i stroniący od innych. Introwertyk jednak jest po prostu skupiony na własnym życiu wewnątrz siebie. Lubi swoje towarzystwo i nie nudzi się sam ze sobą. Nie potrzebuje emocji w postaci imprez, licznego towarzystwa, głośnej muzyki na żywo. Introwertyk woli ciszę, samotność bądź towarzystwo jedynie osób naprawdę mu bliskich.  Połowa naszego świata to właśnie introwertycy…

introwertyk - przemyślenia

Jeżeli introwertyk nie wie kim jest, może poczuć się nieszczęśliwy podczas zderzenia się z tak obcym mu światem ekstrawertyków, który lubi energiczne i towarzyskie życie. Nie będzie mógł dopasować się i dogonić ekstrawertyka, który możne mu imponować. Ekstrawertycy są lubiani, pełni życia, przebojowi, a introwertycy cisi, skupieni i powolni. Często nie dają rady nadążyć za tempem współczesnego życia. Dzieje się tak dlatego, że w ogóle tego nie pragną.  Ekstrawertycy nie mają problemów z nawiązaniem znajomości z nowymi ludźmi, z mnóstwem różnych ludzi, podczas kiedy introwertycy często nie mają nawet jednego prawdziwego przyjaciela. Różnice są więc ogromne i mają decydujący wpływ na jakość ludzkiego życia. Introwertycy zawsze mają pod górkę. Świat, w którym żyją nie rozumie introwertyków. Ale to nie jest jeszcze w tym wszystkim najgorsze. Świat bardzo traci nie rozumiejąc introwertyków. Bo choć na pierwszy rzut oka to odludki, to tak naprawdę  to osobowości o ogromnych możliwościach. Są jak kwiaty, które tylko czekają żeby się rozwinąć. 

introwertyk - przemyślenia

Skupienie do jakiego jest zdolny człowiek z tym typem osobowości, jego systematyczność w pracy, obowiązkowość i zdolności twórcze są pełne możliwości, których świat często nie docenia.

introwertyk - przemyślenia

Introwertyk 

 Kiedy podejmuje „ryzyko” nawiązania nowej  znajomości – potrzebuje dużo więcej czasu od ekstrawertyka. Analizuje bowiem, czy znajomość ta jest wartościowa, czy nie będzie burzyć jego cichego wewnętrznego świata duchowego. I choć woli samotność, jeżeli znajomość jest wartościowa – decyduje się na jej dojrzewanie. Kiedy introwertyk pracuje – woli pracę indywidualną od grupowej. Lubi ciszę i możliwość skupienia się na tym co robi. Pracuje powoli, nie spieszy się ale nie jest gorszy od pędzących w swoich zajęciach ekstrawertyków. Prace zakańcza nieco później od innych ale w spokoju i bez stresu. Introwertyk lubi ciekawe i budujące rozmowy, które coś wnoszą do jego życia.  Jałowych rozmów unika podobnie jak rozmówców, którzy podają jałowe tematy. Introwertyk nie wpada w słowotoki. Jego mówienie jest wolne, przemyślane i logiczne. Nie używa słów niepotrzebnych i nie podejmuje błahych tematów do rozmowy.

2

 Introwertycy nie są nieśmiali..

… jak często myśli o nich świat. To nie lęk stworzył introwertyka. To jego natura, niezwykle silna i bezkompromisowa każe mu żyć w spokoju i ciszy, z dala od wszystkiego co głośne i krzykliwe. To nie introwertyk ma problem ze swoją naturą, to ekstrawertycy go mają podczas konfrontacji ze swoim przeciwieństwem. Ekstrawertyk nie zrozumie jak można na przykład milczeć w towarzystwie bez skrępowania. Napełnia go to lękiem i niezrozumieniem – podczas, kiedy introwertyk nie ma z tym problemów. On sam wcale nie czuje się samotny. Dobrze mu z własnymi myślami na samotnym spacerze. Dobrze mu w domu, kiedy robi to co lubi. Jego pomysły na siebie nie potrzebują publiczności. Introwertyk nie traci czasu na rozmowy o niczym.

Świat nie zawsze ich akceptuje, a to oni właśnie są najbardziej uduchowieni. Potrafią  godzinami analizować tematy, na które nikt nie zwraca uwagi i dochodzić do wniosków pełnych treści. Świat zwyczajnie nie nadąża za tymi „odstającymi od norm odmieńcami”

324

Introwertyk…

…to co drugi człowiek na świecie. Introwertyków łatwo rozpoznać, jeżeli jest się w temacie. Introwertyk do dobry pracownik, dobry przyjaciel. Introwertyk to również przeważnie człowiek z pasją – oddany jej po grób. Wszystkim tym cechom bardzo często towarzyszy – niedocenienie.

A jednak ilu z Was – introwertyków czuje się odrzuconych? Nierozumianych? Niedocenianych? Pewnie wielu… Ale nikt z Was nie przyzna się do tego, że wie o tym kim jest. Dlatego tak wielu introwertyków udaje, że jest ekstrawertykami po to aby nie odstawać od świata. Kto z Was powie – Jestem introwertykiem? No kto…?

13 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. S.Tap. napisał(a):

    Można z tym żyć :) Najgroźniejsze jest „zasysanie” złych emocji od innych a potem nieumiejętność pozbycia się ich z wnętrza. Jednak, gdy się trafi na kogoś o dobrej energii, jest całkiem fajnie :)

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Gorzej jest, kiedy nie da się pozbyć tej negatywnej energii i człowiek jest przygnębiony… Bo przecież trafiamy na różnych ludzi…

  2. Zbyszek Zet napisał(a):

    Introwertycy nie są nieśmiali, przewrażliwieni, egoistyczni. Są po prostu wrażliwi, jak przystało na ludzi. A innych kochają, a raczej starają się ich kochać – mimo wszystko. Mimo licznych zawodów i rozczarowań, wynikających z ich wrażliwości. To ona otwiera im oczy na to, czego nie dostrzegają inni. To zarówno dar, jak i ciężar, ale taki, który chętnie noszą. Zwykle są postrzegani jako oderwani od życia idealiści. Nie zabiegają o uznanie otoczenia, a za idee są w stanie oddać życie. Z nich często rekrutują się święci, a także bezimienni bohaterowie. Świat współczesny jest dla nich o tyle trudny, że zdecydowanie stawia na ich przeciwieństwa. Człowiek „zamknięty w sobie” przeciwstawiany jest temu, który „potrafi się sprzedać”. Pojawia się kwestia: czy ja mam się dostosować do świata, czy szukać tej jego cząstki, którą uda mi się dopasować do mnie. Świat pozostaje z boku i oferuje samotność. Bolesne, ale to jest życie i musi czasem boleć.
    Świetne zdjęcia, ilustrujące temat. Piękny człowiek w pięknym świecie. Jak ptak na niebie, jak kwiat w ogrodzie, jak ktoś, dążący swoją drogą. Dziękuję za trafiający w sedno i tak zilustrowany tekst.

  3. Introkosmitka napisał(a):

    Kto powie? Ja powiem! :P Mam dosyć tego, że ciągle zwraca mi się uwagę, że mało mówię, że jestem nieśmiała (yyyy….), nie lubię jak się chce mnie na siłę „uspołeczniać”. Nie lubię tego, że ludzie nie rozumieją, że wolę słuchać niż mówić. Ehhh… aż chciałoby się krzyknąć: Jestem introwertykiem i proszę się ode mnie odpierdolić! Ja się serio przestałam wysilać- jak chce mi się mówić, to mówię, jak nie, to nie. A jak ktoś tego nie rozumie, to już jego problem :)

    • Aneta Aneta napisał(a):

      A ja nie cierpię, kiedy ludzie pytają – „dlaczego jesteś taka smutna”? A ja nie jestem smutna! Tylko zamyślona… A co? Nie wolno mieć smutnej miny? Powinna się szczerzyć żeby światu się podobać?! A ja lubię mieć smutną minę… I nie chcę się z tego nikomu tłumaczyć :) Dzięki za Twój komentarz :) Jest wspaniały!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *