Święty Jan Nepomucen – TAJEMNICA SPOWIEDZI

Jan Nepomucen to  święty, który w naszym kraju jest nam wszystkim dobrze znany, choćby jedynie z widzenia.  Figury Nepomucena spotkać można wszędzie tam, gdzie od wieków mocno rozpowszechniony jest kult tego świętego z Czech. A w Polsce święty ten miał wielu wyznawców, dlatego też niejednokrotnie podczas naszych podróży spotykamy Jana na swojej drodze. Spotykamy go tak często, że wypadałoby zrobić dla niego miejsce na naszym blogu. Oto jego historia…

Jan Nepomucen

Figura Nepomucena przy drogach czy też blisko wody wrosła już w krajobraz Polski. Święty ten jest z nami od czasów średniowiecza. Jego kult trwa więc od bardzo dawna i Jan Nepomucen na dobre zadomowił się na ołtarzach kościołów w Czechach, Polsce, Słowenii, Chorwacji czy Litwy. 

Jan Nepomucen 

Był prawdopodobnie postacią historyczną, ale są tacy, którzy w to wątpią. W czasach, kiedy Jan Hus reformował kościół, katolikom potrzebny był święty, który będzie odwracał uwagę wierzących od nowinek religijnych, które mogłyby mu zaszkodzić. Dlatego też kult Nepomucena był w tamtym okresie bardzo mocno szerzony nie zważając na prawdziwość czy nieprawdziwość istnienia Nepomucena. Może to prawda, a może nie. Święty istniał naprawdę i faktycznie jego postawa w życiu ziemskim pociągała za sobą wierzących czy to jedynie legenda?

Jan Nepomucen

Święty Jan to patron od spowiedzi

Dobrej, szczerej i świętej. Patron spowiadających i tych, którzy się spowiadają. Oprócz tego znany jest z tego, że chroni miasta i wsie przed powodziami. Ale również przed suszą. Jest też patronem rodzin i szczęścia rodzinnego. Według mnie sympatyczny gość stoi na tych wszystkich skrzyżowaniach dróg na i mostach na rzekach. Nierzadko też jego figury stoją niedaleko kościołów.

Jan Nepomucen

Jan Nepomucen przyszedł na świat w 1350 roku w Czechach, w mieście czy wiosce może – zwanej Nepomukiem. Czechami władał wówczas Wacław IV Luksemburczyk. Jan był przede wszystkim duchownym, ale nie tylko. Był też doktorem prawa. Piastował też stanowisko wikarego generalnego przy praskim arcybiskupie.

jan nepomucen

Jan Nepomucen – męczeńska śmierć

Wspomniany arcybiskup pozwalał sobie krytykować  króla Wacława i wytykać mu jego tryb życia, który łagodnie mówiąc był hulaszczy. Monarcha nie cierpiał takiej zuchwałości i uknuł zemstę na dostojnikach kościelnych. Zwabił na dwór arcybiskupa i kilku innych wysoko postawionych kapłanów. Na miejscu wszystkich uwięził. Ponieważ Jan Nepomucen był wśród zaproszonych, również wpadł w ręce króla. Nie wiadomo co stało się z więźniami, ale wiemy coś nie coś na temat losu Jana. Biedaka torturowano i zamordowano. Przypalano go ogniem, raniono ciało boleśnie, poniżano i wyrywano żywcem język. Na końcu wyprowadzono go na most nad Wełtawą i z przyczepionymi do szyi kamieniami wrzucono do wody. Cierpienia jego zakończyły się w tamtym miejscu, w marcową noc A.D 1393 roku. 

most Karola nad Weltawą

Podobno on sam naraził się osobiście królowi poprzez swoją uczciwość i zachowywanie tajemnicy spowiedzi. Był bowiem spowiednikiem królowej. Małżonek królewski podejrzewał swoją żonę o zdradę i próbował dowiedzieć się prawdy od jej spowiednika. Prawdopodobnie dlatego Jan Nepomucen umierał w cierpieniach. Sprzeciwił się woli króla. 

Nepomucen został kanonizowany w 1729 roku. 

Wizerunek świętego jest łatwo rozpoznawalny.  Jan ubrany jest w sutannę, na którą narzucona jest peleryna. Na głowie założony ma biret. Nad głową aureola z gwiazdami, a w rękach krucyfiks albo pionowo ustawiony krzyż trzymany w lewej dłoni. Zdarza się też, że przyklęka. Ale mnie najbardziej wzruszają te z figur, które przedstawiają świętego z palcem na ustach. Oznacza to tajemnicę spowiedzi i zaufanie.

Jan Nepomucen

Ta historia mówi o tym, że czasem człowiek jest tak uczciwy i wierny, że woli umrzeć, nawet w cierpieniach aniżeli dopuścić się zdrady. Taki Jan Nepomucen stojący przy drodze od wieków nieustannie przypomina nam, że warto być prawdziwym, wartościowym i prawym człowiekiem za wszelką cenę. On przypomina, a ludzie i tak nie pamiętają…

 

 

5 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Sławek Dbn Sławek Dbn napisał(a):

    Ciekawe, jak dziś któryś z europejskich dostojników kościoła zachowałby się w jego sytuacji? Co do figur przy kościołach, to często były one przenoszone tam z innych miejsc – dawnych przepraw, brodów itp, tak jak właśnie malczycka – widoczna na „nagłówku” wpisu

  2. Wedlug licznych swiadectw sw. Jan zginal po okrutnych torturach, poniewaz odm wil ujawnienia tajemnicy spowiedzi malzonki kr lewskiej kr lowej Zofii. Jego cialo znaleziono dopiero po wielu dniach i pochowano w kosciele Swietego Krzyza, polozonym blisko rzeki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *