KRZYŻE POKUTNE – Szlakiem zbrodni i kary

Krzyże pokutne to zabytki, które dość często spotykamy na szlakach naszych dolnośląskich wędrówek. Nie sposób przejść obok takiego krzyża obojętnie. Długo zbierałam materiały do napisania tego wpisu. Każdy przedstawiony tu krzyż ma swoją historię, ale niestety mało o tym wszystkim wiemy. Krzyże pokutne to średniowieczne zabytki. Ogólnie przyjmuje się, że krzyż taki stoi w miejscu zbrodni i wykuł go własnoręcznie morderca.

krzyż pokutny

Ale wiadomo, że w dzisiejszych czasach nie sposób już sprawdzić gdzie kogo na tych ziemiach w średniowieczu zadziabano na śmierć. Krzyże były przenoszone, kradzione, przerabiane i ogólnie to w sumie od niedawna bardziej się je szanuje. Wiele z nich opatrzono tabliczką uświadamiającą czym jest krzyż pokutny.

183

Wiem, że krzyże pokutne były mniej lub bardzie ozdobne, ale ja na swojej drodze spotykałam tylko te o bardzo surowej formie. Wykute są z jednego kawałka piaskowca, stoją na skrzyżowaniach dróg, wmurowywane są w kościelne ogrodzenia, albo po prostu stoją przy kościołach. Zwyczaj wykuwania krzyży w ramach pokuty w Polsce pojawił się XIII wieku. Dla mordercy wykucie takiego krzyża  było szansą odpokutowania winy, ale to nie wszystko. Oprócz tego musiał zająć się rodziną swojej ofiary i zapewnić jej środki do życia. Zwyczaj ten trwał przez wieki dlatego też krzyży pokutnych u nas dostatek. Oto kilka z nich, które zapisały się w naszej pamięci.

Krzyże pokutne – Samborz

Krzyż ten stoi na rozstaju dróg. Przy nim drzewo na środku drogi i mały płotek. Piszą o tym krzyżu, że został wtórnie wykorzystany. Zrobiono z niego kapliczkę. Sposób wykonania owej kapliczki, ta blacha przymocowana po chamsku betonem uczyniła z tego krzyża dzieło abstrakcyjne. Połączenie elementów średniowiecznej pokuty z nowoczesnym materiałem, z którego zrobiono kapliczkę oraz dobre intencje twórcy tego dzieła pogrążyły mnie w rozpaczy.

krzyże pokutne

krzyże pokutne

I pomyślałam wtedy, że zaiste prawdą jest, że dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło…

Krzyże pokutne – Ujazd Górny

Ten krzyż pokutny bądź krzyż pojednania znaleźliśmy w Ujeździe Górnym. Wstawiony w mur kościoła św. Marcina widoczny jest z obu stron tegoż muru. Krzyż jest granitowy i pochodzi z pierwszej połowy XV wieku. Akurat z tego zdarzenia związanego z ową tragedią zachowały się dokumenty. W umowie pojednawczej jest napisane, że rodzina zamordowanego nie będzie szukać zemsty. Natomiast morderca miał zobowiązać się do wypłacenia tej rodzinie odszkodowania. Dodatkowo miał złożyć ofiarę na kościół oraz odbyć pielgrzymkę do Rzymu. Musiał również postawić krzyż w miejscu morderstwa. W dokumentacji pojawia się konkretna osoba – Peter Hoffmann. Jednak nie jest ustalone kim był Peter. Mordercą czy zamordowanym? Pewnie nie dowiemy się tego nigdy. Krzyż oczywiście najprawdopodobniej dziś już nie stoi na pierwotnym miejscu. Wmurowano go i pomalowano farbą olejną. Boże i Ty to widzisz, i nie grzmisz?

W dokumentacji pojawia się konkretna osoba - Peter Hoffmann. Jednak nie jest ustalone kim był Peter. Mordercą czy zamordowanym? Pewnie nie dowiemy się tego nigdy. Krzyż oczywiście najprawdopodobniej dziś już nie stoi na pierwotnym miejscu.

Krzyże pokutne – Sobótka

W niedalekiej odległości od kościoła św. Anny w miasteczku Sobótka, w miejscu gdzie prezentowane są rodzaje skał z okolicznych kamieniołomów (to takie mini muzeum na wolnym powietrzu) można znaleźć również jeden z krzyży pokutnych Dolnego Śląska. Nie jest wprawdzie opisany i oficjancie zaprezentowany jako krzyż pokuty i pojednania, ale wszystko wskazuje na to, że to jeden z tego rodzaju średniowiecznych zabytków.

krzyże pokutne

Krzyże pokutne – Ogrodnica

Ten krzyż albo nie jest kompletny i brakuje mu dłuższego trzonu, na którym miał stać, albo został wbity w ziemię. Stoi przy drodze we wsi Ogrodnica, dokładnie przy ogrodzeniu tuż przy prywatnej posesji. Jego lokalizacja skłania mnie do przypuszczenia, że być może – bo wydaje się to prawdopodobne – stoi na miejscu zbrodni od czasów średniowiecza…

krzyże pokutne

Krzyże pokutne – Środa Śląska

Te krzyże pokuty stoją na terenie Kościoła Narodzenia Najświetniejszej Marii Panny w Środzie Śląskiej . Są nieco niekształtne, prawdopodobnie ponaruszały się podczas transportowania je do tego miejsca.

krzyże pokutne

A ten tutaj stoi w krzakach na starej piaskowni nieopodal średzkiego basenu. Od lat oczekuje na docenienie, bo to jeden z większych i bardzo dobrze zachowanych krzyży w naszej okolicy. Nawet tabliczki nie ma, że to zabytek chroniony prawem.

krzyże pokutne

Krzyż pokutny – Tuszyn

Zdaje się, że jest w stylu maltańskim. Pięknie zachowany, stoi przy drodze pod okiem mieszkańców wioski.

krzyże pokutne

Krzyże pokutne – Piotrowice

Pięć krzyży pokutnych zostało wmurowane w mur kościelny. Ciężko na pierwszy rzut oka bez konkretnych informacji połapać się cóż to takiego jest? Nawet ciężko było o mieszkańca wioski, który wskazałby nam miejsce, w którym stoi aż pięciu krzyży w tej wiosce. Kilka razy pytaliśmy i dopiero któraś z kolei osoba zapytana po drodze dała nam odpowiedź,

krzyże pokutne

Krzyż pokutny – Pielaszkowice

Zabytek został przeniesiony ze swojego dawnego miejsca, które znajdowało się na prywatnej posesji kilkaset metrów dalej. Dziś stoi przy bramie na cmentarz. Dzięki Bogu nie został pomalowany, wmurowany ani niczym przyozdobiony.  

krzyże pokutne

Krzyż pokutny – Kulin

Ten to dopiero ma historię! Jakiś czas temu został skradziony. Ktoś postawił go na grobie, doprawił mu tabliczkę z imieniem i nazwiskiem zmarłego, i tak przez kilkanaście lat stał na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu. Był elementem nagrobka. Przypadek sprawił, że krzyż został namierzony przez znawcę tematu i dzięki niemu w 2004 roku zabytek powrócił do Kulina. Niezła historia! Ludzie naprawdę nie mają pojęcia do czego te krzyże służyły.

krzyże pokutne

Takie oto historie dziś Wam opowiedziałam. Krzyże pokutne są zabytkami, które bardzo często niewłaściwie są traktowane. Wynika to zapewne z tego, że nie tak do końca są właściwie zabezpieczone. To kamienne pomniki historii pełnej morderstw i cierpienia. Każdy z tych krzyży pamięta jedną śmierć i pokutę. 

6 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

8 komentarzy

  1. S.Tap. S.Tap. napisał(a):

    Większość krzyży jest i w zasadzie powinna być „nieporadna” artystycznie – bo przecież również o to chodziło aby winowajca nie będący fachowcem w obróbce kamienia umęczył się przy ich wykonywaniu.

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Nie zgadzam się z Tobą… Ja myślę, że chodziło głównie o to, żeby wykuwając krzyż winowajca myślał wtedy o swojej zbrodni. Zajęcie to miało mu przypominać o tym co złego zrobił. Męczenie się moim zdaniem w tym wypadku miało mieć innym wymiar, bardziej duchowy. To wyrzuty sumienia, żal za grzech i ochota do pokuty. A samo kucie i meczenie się fizyczne jak dla mnie było tu bez znaczenia.

  2. Katarzyna napisał(a):

    Na Kłodzkiej cmentarzu tez znajduje się taki krzyz

  3. Michał napisał(a):

    „Ogólnie przyjmuje się, że krzyż taki stoi w miejscu zbrodni i wykuł go własnoręcznie morderca.” Nie przyjmuje się tego. To mit sprzed kilkudziesięciu lat gdy teoriami nad kamiennymi krzyżami o zapomnianym przeznaczeniu zajęli się lokalni (głównie ze Świdnicy) krajoznawcy, którzy niestety często wartość prawdy i logiki sprzedają dla mających uatrakcyjnić turystycznie ich okolicę wymysłów. Proszę spróbować wykuć cokolwiek z dużego bloku granitu :) Krzyże wykuwali kamieniarze. Również sama identyfikacja konkretnych krzyży jako pokutnych jest naciągana i właściwie jest klasycznym robieniem z biednych turystów idiotów. Żaden z pokazanych przez Panią krzyży nie ma potwierdzenia w danych, że jest krzyżem pokutnym. Może być tak samo dobrze krzyżem wotywnym, pamiątkowym czy granicznym.

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Bardzo dziękuje za podzielenie się z nami swoim zdaniem w tym temacie. To bardzo cenne dla mnie informacje. :)

      • Aga napisał(a):

        Ponadto, co napisał Michał nie używa się pojęcia „krzyż pokutny”, ale „krzyż kamienny”. Nie był on wyrazem pokuty, ale pojednania zabójcy z rodziną ofiary. Odsyłam do „Rocznika Świdnickiego 2009”

        • Aneta Aneta napisał(a):

          Jednakże na tabliczkach przy nich często jest napis – krzyż pokutny…

          • Aga napisał(a):

            Jak wyżej dał do zrozumienia Michał to, że jest napis nie ma znaczenia. Krzyż nie miał nic wspólnego z pokutą, a z pojednaniem. Zabójca tylko zlecał jego wykonanie za ustaloną cenę. Poza krzyżem zwykle zabójca zamawiał msze gregoriańskie za swą ofiarę, zobowiązywał się do wypłacenia odszkodowania rodzinie zabitego, decydował się na pielgrzymkę np. do Rzymu, czy Akwizgranu lub opłacał osobę, która się tam za niego uda. Wszystko zależało od jego zamożności. Odsyłam raz jeszcze do „Rocznika Świdnickiego 2009”, gdzie publikowałam razem z moimi kolegami na ten temat. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *