OPUSZCZONY DWÓR – WOJCZYCE

Opuszczony dwór w Wojczycach na Dolnym Śląsku od dawna rozpalał naszą wyobraźnię. Wszystkie zebrane dotąd przez nas informacje na jego temat były bardzo skromne. Jednak opuszczony dwór, który od lat niszczeje w zarośniętym parku w tej malej wiosce był niegdyś domem słynnej Clary Immerwahr, której historia porwała nas bez reszty. I właśnie zdobycie tej informacji zdecydowało o tym, że zajęliśmy się tym tematem.

003To jedno z tych miejsc, do których wybieramy się z aparatem aby ocalić od zapomnienia to, co może niebawem zniknąć z powierzchni ziemi. Wiedzieliśmy bowiem, że budynek jest mocno nadszarpnięty przez czas. Wybraliśmy się tam rowerami. Ze Środy Śląskiej to kilkanaście kilometrów.

Kiedy wjechaliśmy na teren dawnego majątku poczuliśmy, że mamy przez sobą niezwykłą przygodę z historią. Wszyscy byliśmy cisi. Odstawiliśmy rowery pod drzewo i każde z nas zaczęło własną, osobistą lustrację. Ines zniknęła z psem na tyłach budowli, ja przyglądałam się jej od frontu, a Adaś zaczął fotografować. Opuszczony dwór stoi w parku, który dziś jest prawdziwą dżunglą. Tuż obok, za ścianą drzew mieszkają ludzie. Nie widać już jak kiedyś park mógł zdobić. Odnajdujemy tu tylko kilka naprawdę starych drzew.

080

Dwór jest straszny. Teraz jest mroczny. Tajemniczy. Przerażający. Wszystkie wejścia ma zamurowane. Podobnie rzecz ma się z oknami na parterze. Na piętrze powybijane okna i zapewne duchy przeszłości. Widać wyraźnie, że jego wygląd został zmieniony.

004

059

Brakuje zdobień, które niewątpliwie miał, bo bryła nie jest prosta, a raczej fantazyjna. Fotografujemy wszystko co tylko można i wybieramy miejsce na chwilowy postój. Adaś oczywiście nie rozstaje się z aparatem, ja wyciągam z plecaka radlery i wybieramy ganek jako miejsce do posiedzenia.  Bo tam jest wejście do domu. Tym przejściem przechodził każdy, kto kiedykolwiek tam mieszkał. Miejsce spotkania przeszłości z teraźniejszością. Rozsiadamy się wygodnie i zaczynamy węszyć w zakamarkach historii. Szukamy w Internecie więcej informacji, ale ani o samym dworze ani o wiosce nie dowiadujemy się za wiele. Pierwotna nazwa Wojczyc to Polkendorf. Pałac, park i folwark podobno wpisany jest na listę zabytków. I dalej – Ines czyta głośno- W Wojczycach urodziła się…

050

Clara Immerwahr. Kobieta naukowiec.

Posłuchajcie…
Clara studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim. Uzyskała tytuł doktorski magna cum laude. Żadna kobieta przed nią nie osiągnęła tego na tej uczelni. Stopień naukowy wyróżniał ją wśród innych kobiet. Stała się intelektualną amazonką. Kobietą o ogromnych horyzontach. Nie było jej łatwo w czasach, kiedy kobieta winna zajmować się damskimi sprawami miast nauką, która wtedy ciągle jeszcze dla kobiet była nieoczywista i nieosiągalna. Pamiętajmy, że Clara urodziła się 1870 roku. Rok po uzyskaniu stopnia naukowego, czyli w 1901 roku wyszła za mąż za niesławnego albo nad wyraz sławnego – Fritza Habera. Była jego tłumaczką i żoną. Przestała być kobietą czynu. Nikt już nie interesował się jej sposobami myślenia i intelektem. Była po prostu żoną Habera, słynnego chemika i znanej osobistości. Fritz podczas pierwszej wojny światowej zajmował się gazami bojowymi. Objął kierownictwo nad wszystkimi badaniami w tej dziedzinie. Przyczynił się do śmierci wielu ludzi. Prowadził badania na żywych zwierzętach. Po użyciu gazów na froncie sam opisywał ich działanie obserwując umierających w cierpieniach żołnierzy. Clara potępiała pracę swoje męża i nie bała się mówić o tym publicznie. Oczywiście nie wpływało to korzystnie na ich małżeństwo. Kiedy pod Ypres gaz wyprodukowany przez Habera zabił tysiące francuzów, Clara popełniła samobójstwo. Działo się to 1915 roku.

046

Fritz Haber. Znany jako Doktor Śmierć.

W trzy lata później Fritz został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie chemii za syntezę  amoniaku z azotu i wodoru.

Wszyscy jesteśmy zasłuchani i nieco wstrząśnięci. Rozmawiamy chwilę  o Cyklonie B i zawieszamy się nad tragicznym losem Clary.
– Haber po śmierci Clary nie przestał eksperymentować ze śmiercią. Cyklon B jest jego największym osiągnięciem, dzięki któremu zapisał się na kartach historii jak Doktor Śmierć. Po dojściu do władzy przez Hitlera, Haber bardzo mocno wspierał ideę faszyzmu, jednak jego żydowskie pochodzenie wyeliminowało go z roli, którą dotąd odgrywał na akademickim stołku. Jego życiowe osiągnięcie – Cyklon B – zabijał w niemieckich obozach koncentracyjnych.
I tak oto siedząc tam na zrujnowanym ganku dworu, przeżyliśmy wstrząsające losy Clary, która być może właśnie mieszkała w tym domu. Zastanawialiśmy się czy rzeczywiście mogłoby to być możliwe? Wiedzieliśmy na pewno, że urodziła się w Wojczycach, a skoro urodziła się w tej malej wiosce i jej rodzinę stać było aby ją kształcić – rodzice Clary musieli mieć pieniądze. A ten opuszczony dwór i resztki istniejącego wówczas majątku to  jedyne ślady większej inwestycji na terenie tej miejscowości. Majątek i dom z końca XIX wieku. Czasy i miejsce pasują do okoliczności, o których wspominamy… Jak było naprawdę? Tego nie wiemy. Może Clara mieszkała w innym miejscu. Nie przeszkodziło nam to jednak aby przeżyć jej historię tu i teraz.

061

Gdybyśmy tu nie przyjechali – nie szukalibyśmy opisu pałacu i jego historii. Nie wpadlibyśmy na Clarę, która jako kobieta w swoich czasach osiągnęła więcej niż innym paniom mogłoby się marzyć. Niestety wyszła za mąż, i to było jej wielkim życiowym błędem. Mąż narzucał jej styl życia, który celował w obowiązki i macierzyństwo. Sam podobno był zimnym pracoholikiem. Jednak świat nie zapomniał o Clarze, która stała się symbolem moralności i odpowiedzialności ludzi nauki.

Zaczęliśmy w tamtej chwili wyrażać opinię na temat tego, jaką niezwykłą była osobą i byliśmy pod jej silnym wrażeniem.
W parku zaczynało robić się ciemno. Wieczór podsycił wrażenia. Klimat tego miejsca i to o czym właśnie rozmawialiśmy napełniło nas pozytywną energią. Jak dobrze spędziliśmy czas. Nie zmarnowaliśmy tu ani chwili. Znaleźliśmy się w niezwykłych okolicznościach na zwykłej rowerowej wycieczce za miasto. Przenieśliśmy się w lata, których ludzie nie wspominają za często. Poznaliśmy wartościową osobę w postaci Clary. Balansowaliśmy miedzy dawnymi, a nowymi czasy. Tak jak lubimy. A ten opuszczony dwór okazał się pomnikiem niezwykłej historii.

010

Dolny Śląsk pełen jest niesamowitych historii. Mamy wiele wątpliwości podczas zbierania informacji na temat miejsc, które odwiedzamy. Nie jest łatwo dotrzeć do rzetelnych źródeł, kiedy miejsca takie jak opisywane Wojczyce nie są atrakcyjne turystycznie. Liczymy na to, że nasi czytelnicy będą wpierać nasze wpisy dodatkowymi informacjami w postaci komentarzy. Wiemy, że wśród Was jest wielu zakochanych w Dolnym Śląsku i macie swoje sposoby na zdobywanie informacji. Razem odtwórzmy te wszystkie historie, o których świat zapomniał.

Aneta

34 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

30 komentarzy

  1. marek4m4 napisał(a):

    wkurza mnie reklama dolnego slaska pokazujaca jakie sa wspaniale zabytki,a nie pokazuja ile wspaniałych miejsc jest w ruinie tak jak ten palac.Ale dzięki takim osobom jak Wy można poznac Dolny Slask z tej drugiej strony

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Uwielbiamy takie miejsca, które jeszcze ciągle są jakby do odkrycia w pewnym sensie :)

    • stap napisał(a):

      Tak, to z jednej strony przygnębiające ale z drugiej…gdyby te wszystkie pałace, cmentarze, fabryki były zadbane, kolorowe i z właścicielami to..hmm..nie byłoby tego „czegoś” w klimacie naszego regionu i brakowałoby mi tego. Wiem, to dość kontrowersyjny pogląd :)

      • Ines Wędrówka Ines Wędrówka napisał(a):

        Samej zdarza mi się mieć podobne myśli, choć wiem, że to nie zupełnie na miejscu.

        • stap napisał(a):

          Uff! Ulżyło mi, bo czasem jestem atakowany za taki punkt widzenia.. Często mieszkańcy z innych regionów nie mogą tego przełknąć, nie rozumieją specyfiki, historii. U nich takie wszystko ..czyjeś,zadbane, uczesane. Zwłaszcza w porównaniu z dzisiejszą wschodnią Polską, Dolny jest dla nich dość niechlujny, chaotyczny (przez zaszłości wojenne i powojenne)Mówię tu nie o Wrocławiu , czy choćby rynku w Środzie ale o wsiach, miasteczkach…

  2. Krystian napisał(a):

    spoko miejscowka, zapraszam na mojego bloga http://www.krystianwojtowicz.pl – przy zapisie masz ebooka

  3. Max Preuss napisał(a):

    Owszem, macie rację, że był to dom rodzinny Clary Immerwahr. Schloss Polkendorf należał do rodziny Immerwahr. Wg strony territorial.de, dr Philipp Immerwahr (ojciec Clary) był przez 6 lat, od 28.03.1874 r. nadinspektorem (Amtsvorsteher) okręgu Kryniczno, obejmującego gminy Jugowiec, Kryniczno i Wojczyce, i określony jest jako właściciel dóbr Wojczyce (Rittergutsbesitzer Dr. Immerwahr in Polkendorf).

  4. dyrdyr napisał(a):

    Może nie mąż narzucił jej rolę, nie oceniajmy z dzisiejszej perspektywy. Takie były czasy i w większości było to zrozumiałe samo przez się. Dopiero po I wojnie zaczęła się gwałtowna rewolucja obyczajowa (nawet w modzie) i początki emancypacji kobiet. Dzięki Wielkiej Wojnie – jak ją wtedy nazywano. Kobiety poszły do fabryk i zarzadzały majątkami, bo mężowie gnili w okopach i zobaczyły, że dają radę…

  5. byłem pewnego zimowego poranka… miejsce mega mroczne, a po przeczytaniu jego historii wydaje się jeszcze bardziej tajemnicze… byłem także w środku, zapewne moge podrzucić link do albumu z fotkami wewnątrz.. Pozdrawiam

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Chętnie obejrzałabym fotografie z wewnątrz. Kiedy odwiedziliśmy to miejsce nie było możliwości wejścia do środka. Nie mieliśmy wtedy szczęścia …

  6. Syncio Siasio napisał(a):

    Taką straszną rzecz stworzono… Smutno tak…

  7. Edyta napisał(a):

    Jestem zachwycona Dolnym Slaskiem.Mam zabytkową witryne (wydaje mi sie, iz zabytkowa) z napisem Julius Nitsche tischlermeister Patschkau.jesli ma ktos info o tym panu będę wdzięczna. Pozdrawiam
    Edyta
    Prosze pisac na maila tatiana 1313@ onet.eu (usunąć spacje)

  8. BASisko napisał(a):

    Dobra robota !!!

  9. Jan Kosz napisał(a):

    Niezwykle iz tak wieke ciekawych miejsc jest wlasnie w oklicach Srody Slaskiej…

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Bo to bardzo ciekawa gmina :) Ale ja uważam, ze wszędzie jest ciekawie… tylko trzeba umieć nie tylko patrzeć ale i widzieć :)
      Można by przejść obok starego dworu i powiedzieć – ale ruina! Bo to tylko stary dom… Ale my poszukaliśmy głębiej i doszliśmy, ze to dom rodzinny Klary :)W domu, w którym mieszkam stacjonowało wojsko sowieckie. Budynek jest na liście zabytków. Kiedyś wezmę się za to i mocno poszperam. Tu na pewno wydarzyło się wiele ciekawych rzeczy. Po prostu świat i jego ciekawe historie są wszędzie :)

  10. Kuba napisał(a):

    Witam. Znacie bunkry w okolicach Wróblowic i Błoń? Jeżeli nie zapraszam do korespondencji.

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Nie byliśmy za wiele w tych okolicach i nie trafiliśmy na nie. Trochę buszowaliśmy nad Odrą przy bunkrach i w okolicach Międzyrzecza.

      • Kuba napisał(a):

        We Wróblowicach na przeciwko „zajazdu pod dębami” cały las jest wypełniony poniemieckimi składami amunicji. Jest tez ciekawe podziemne przejście ale niestety zamurowane :(

  11. Ania napisał(a):

    Moi drodzy. Strona jest świetna. Przeczytałam wiele ciekawych artykułów, choć dopiero dziś odkryłam Waszą stronę. Historie starych, niszczejacych budynków niesamowicie mnie intryguja. Mam jedną uwage zdecydowanie za mało jest zdjęć…z przyjemnością czyta się opis Waszych wędrówek, a jednak tych zdjęć dokumentujących miejsca i ich historię jest niewiele Pozdrawiam serdecznie

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Witam Aniu :) Staram się dobierać fotografie do tekstu tak aby czytelnik miał obraz opisywanych obiektów, ale na stronie w jednym wpisie nie mogę umieścić zbyt dużej ilości fotografii ponieważ wtedy strona byłaby ciężka, zdjęcia ładowałyby się długo i czas ten mógłby zniechęcić czytelnika, więc fotografii we wpisach jest tyle, ile można ich dodać. Natomiast zanim ukazuje się nowy wpis na blogu
      bardzo często udostępniam dodatkowe fotografie na naszej stronie na facebooku. Obie te strony – blog i fanpage uzupełnią się doskonale. Dlatego zapraszam do zaglądania i na facebooka :) Bardzo dziękuje za dobre słowo i za uwagę, którą nam poświeciłaś.

  12. Ania napisał(a):

    Fanpage na Facebooku już dodany do ulubionych

  13. Piękne miejsce i ciekawa historia.

  14. Kasia Pl napisał(a):

    Z każdym kolejnym przeczytanym u Was wpisem na temat opuszczonych pałaców, tylko utwierdzam się w przekonaniu, że przekazanie obiektu pod „opiekę” Konserwatora Zabytków – to dla niego wyrok śmierci. Często opisujecie tu obiekty które dopiero w ostatnim dziesięcioleciu zostały „opróżnione” z lokatorów (np. wspomniany tu pałac we Wojczycach). Dopóki mieszkali tam ludzie budynki te spełniały swoją rolę, a lokatorzy w miarę potrzeby (i zasobności portfela) troszczyli się o nie. Sam fakt, że budynek służył za czyjeś mieszkanie skutecznie chronił przed bezmyślnym wandalizmem. Oczywiście mieszkańcy „pałaców” możliwości opieki mieli nie wielkie bo przecież Wszechmocny Konserwator na nie wiele pozwalał, a jak już to za niebotyczne pieniądze (że o papierologii nie wspomnę).
    Nasze prawo pozwala zabytkowi zniszczeć pod naporem czasu i przyrody.
    Piszecie też o obiektach, o różnych stylach architektonicznych, przebudowanych na przestrzeni wieków. Szczerze powiedziawszy nie widzę w tym nic złego. Czasy się zmieniają, ludzkie potrzeby również. Gdyby nie przebudowy przez te wszystkie wieki, ten obiekt dawno przejęłaby w posiadanie przyroda. A tak – stoi, piękny pomnik minionych wieków.
    Wracając do tematu pałacu we Wojczycach.
    Mieliście sposobność wejścia do pobliskich chlewni?
    Jakoś nikomu nie przeszkadza by w zabytkowych budynkach o pięknych łukowych sklepieniach mieszkały świnie.
    Wnioski nasuwają się same. I niech każdy wyciągnie je sam dla siebie.
    Pozdrawiam Was serdecznie! I dziękuję za to że jesteście :)

  15. Anettaszyje napisał(a):

    Ciekawa historia i piękne zdjęcia :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *