Owczarnia Richthofena – Z WIZYTĄ W DAMIANOWIE

W Damianowie znaleźliśmy się przejazdem. Szybko zorientowaliśmy się co też w tej małej wiosce zobaczyć można ciekawego i bardzo szybko ustaliliśmy fakty. Damianowo położone jest na Dolnym Śląsku, w powiecie średzkim i w gminie Udanin. We wiosce stoi niewielki kościółek z licznymi płytami nagrobnymi, które wmurowano w jego ściany. W dawnym parku przypałacowym na niewielkim wzniesieniu stał kiedyś całkiem gustowny pałacyk, ale niestety nie zdążyliśmy przed jego rozbiórką.  Po pałacu i majątku niewiele zostało. Jedynie park ze starymi drzewami, które jeszcze ciągle tam rosną i ruiny dawnego budynku gospodarczego. To owczarnia  Richthofena.

Damianowo owczarnia Richthofena.

To co zaskakuje mnie w takich małych, niepozornych i wydawałoby się całkiem nieznanych światu miejscowościach to ich historia. Cicho tam i tak niewiele trzeba aby ominąć takie miejsce bez zwrócenia na nie uwagi. Jeździmy po całym świecie w poszukiwaniu zabytków i ciekawych historii, a tu pod nosem mamy tyle do opowiedzenia. Koniecznie zostańcie z nami teraz i posłuchajcie naszej opowieści…

Najpierw zajrzeliśmy do parku i zlokalizowaliśmy miejsce, w którym kiedyś stał pałac w Damianowie.

To niewielki wzgórek, na którym dziś ciężko choćby o jedną pałacową cegłę.

Damianowo

Nieopodal stoją leciwe platanowce. W pałacu tym, otoczonym zielenią zamieszkiwał Karl Freiherr von Richthofen. Majątek w Damianowie należał również do niego. Bardzo uczony był to człowiek. Doktor filozofii, doktor prawa, profesor na uniwersytecie w Berlinie. Ciekawostką jest, że Karl przyjaźnił się z braćmi Grimm. Wiemy o tym, ponieważ w pamiętniku pisanym przez Wilhelma Grimma autor bajek opisuje wizytę w majątku Richthofena w Damianowie A.D 1850. Tak więc kiedyś po tym parku spacerował sobie jeden z braci Grimm, tak samo jak i my sobie tam spacerowaliśmy.

platan

Może w tym właśnie parku bajkopisarz wpadł na pomysł którejś ze swoich opowieści? Pałac, w którym Karl przyjmował Wilhelma Grimma od lat nie istnieje, po majątku została jedynie…

…owczarnia Richthofena

Budynek jest w stanie agonalnym. Stoi tu od 1823 roku i był kiedyś częścią dworskiego kompleksu. Prowadzi do niego porządna przedwojenna brukowana droga. Owczarnia Richthofena to dziś urbex doskonały. Jest opuszczona, piękna, bardzo fotogeniczna i wali się na łeb na szyję. Zarośnięta wysokimi chwastami stanowi niesamowite tło do fotografii.

Damianowo owczarnia Richthofena.

Byliśmy zachwyceni tym miejscem. Nie zastaliśmy tam nikogo ani przed budynkiem ani w środku. Był taki letni deszczowy dzień. Dawna owczarnia Richthofena dała nam chwilowe schronienie…

Wnętrze jest czyste. Nie walają się tam żadne śmieci ani butelki. Rosną tam rośliny w tych miejscach, gdzie słońce do nich dochodzi. Przez dziurawy dach deszcz spływa na nie i podtrzymuje przy życiu. 

Damianowo owczarnia Richthofena.

Echem niosą się tam szepty i słychać bicie własnego serca. W takim zachwycie, jakby to nie owczarnia Richthofena była, ale wehikuł czasu. Czułam ten czas, który tam przeminął. Słyszałam dźwięki z przeszłości. Ludzie pracujący tutaj wśród całej masy kudłatych zwierząt. Niekończące się beczenie owiec, ruch jak w Rzymie…

Damianowo owczarnia Richthofena.

Damianowo, Damiani villa, Wieś Damiana i jej świątynia

Wioska jest średniowieczna z założenia. W dokumentach wspominano o niej już w 1300 roku. Niedługo potem postawiono tu świątynię.

Kościół w DAMIANOWIE

Oczywiście nie przetrwała do dziś, ale na jej miejscu w 1500 roku wybudowano drugą. To kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła.

Kościół w DAMIANOWIE

I od tamtej pory z czasem zmieniał się i nadal się zmienia podczas remontów i przebudowywań. Przy kościele znajdują się epitafia. Wspaniałe są i dobrze zachowane. 

Kościół w DAMIANOWIEKościół w DAMIANOWIE

Tak więc podeptaliśmy trochę historii po piętach. W Damianowie nie ma już pałacu, ale w niczym to nie przeszkadza aby prześwietlić temat. Pałac był niewielki, bardzo zgrabny i to wielka starta dla wioski, że już go tu nie. Za to owczarnia  Richthofena ma jeszcze szansę. Gdyby tylko ktoś pokochał ten budynek, mógłby zrobić z niego na przykład wspaniałą restaurację. Potrzeba dużo środków aby taką ruinę podźwignąć, ale jakaż by to była satysfakcja – uratować taki kawałek historii. 

 

10 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Kjgdaa napisał(a):

    Dla sprostowania, owczarnia jest pod opieką pewnego pana „kierownika”… tylko niestety on to tak zapuscil i skazal na ruine…jedną juz wyburzyl bo lepiej bylo zrownac z ziemią niz trzymac kawalek historii….ale najwazniejsze zeby zagarnąc sobie cudze pieniadze do kieszeni….

  2. Dedicated servers napisał(a):

    Obecnie uwaza sie, ze najbardziej prawdopodobna przyczyna zestrzelenia Czerwonego Barona byl ogien australijskich karabinow maszynowych z ziemi. Jako prawdopodobnego sprawce zestrzelenia podaje sie zwykle sierzanta Cedrica Popkina z 53 baterii artylerii polowej, istnieje jednak mozliwosc, ze to inny zolnierz – sierzant Snowy Evans – zastrzelil Richthofena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *