PIRAMIDA NA DOLNYM ŚLĄSKU – PIOTROWICE

Piramida na Dolnym Śląsku, która stoi w Piotrowicach (powiat średzki) jest grobowcem. Nie często budowano tu mauzolea na wzór tych w Egipcie więc nie ulega wątpliwości, że bryła grobowca jest wyjątkowa.  Piramida jest niewysoka, w chwili obecnej brakuje jej wierzchołka. Stoi blisko zabytkowego muru, który okala ogromny teren niegdyś należący do jednej rodziny. Majątek w Piotrowicach był jednym  największych w okolicy. Piramida na Dolnym Śląsku niszczeje wraz z innymi pomnikami minionej epoki. Tu w Piotrowicach znajdujemy ich sporo.

Grobowiec w kształcie piramidy

Tym razem naszym celem były Piotrowice ze swoim historycznym zapleczem. Wyszliśmy z domu bardzo wcześnie, ponieważ wiedzieliśmy, że tego dnia słońce nie będzie miało litości dla wędrowca. Ledwie wyszliśmy za miasto, a już złapaliśmy stopa. Ale nie byle jakiego – bo nasz kierowca zawiózł nas do samego celu, pod bramę parkową dawnego majątku. Podczas wspólnego podróżowania wiele opowiedział o miejscu, do którego zmierzaliśmy.

Piotrowice – wieś bardzo leciwa.

Pierwsze pisane wzmianki o nich pochodzą z pierwszej połowy XIII wieku. Miejscowość ma żywą i barwną historię. Pan na Piotrowicach zapewne tarzał się w złocie mając tyle ziemi i cukrownię. Miejscowi opowiadali nam nieco inną wersję aniżeli podają źródła pisane. Mianowicie, że podobno produkowano tutaj czekoladę. Mowa tu o końcu XVIII wieku i o hrabim von Zedlitz und Leipe. Podobno był podkomorzym na dworze królewskim Prus. W posiadanie majątku wszedł poprzez małżeństwo z bogatą panną, która Piotrowice wniosła mu we wianie. Tak więc majątek był przepyszny. Na starych fotografiach zachował się widok parku z pałacem. Budynek był ogromny i bogactwo spływało z jego wielkości. Park przy nim wielohektarowy, otoczony murem. A w nim woda i platany. Do dziś zachowało się parę sztuk, ale kiedyś wysadzane były nimi aleje.

park piotrowicki

Dziś mur okalający zabytkowy park jest w opłakanym stanie. Park jest dziki i prawie całkiem zarośnięty. Stawy pełne gnijącej wody i płytkie. Widać co prawda jakieś prace sugerujące ratowanie tego co zostało, ale wszystko na chwilę obecną wygląda marnie. Nieopodal miejsca gdzie ongiś stała majestatyczna rezydencja znajdujemy głaz z wyrytymi nazwiskami ostatnich panów na Piotrowicach. Napis jest mało czytelny. Widać ślady wszelkiej wielkości zanikają z czasem. Spotkaliśmy w parku mieszkankę wioski, która bardzo chętnie opowiedziała nam o tym co stało się z pałacem, który ona sama jeszcze pamiętała, choć był już w ruinie. Budowlę rozebrano, a gruz wywieziono. Zapewne ubito starym pałacem jakąś drogę dojazdową, po której jeździły traktory czy kombajny.

Wiele czasu zajęło nam znalezienie pomnika Bismarka, który stoi niby w parku, ale jednak poza ogrodzeniem. Być może kiedyś park był większy. Obelisk ma 8 metrów wysokości i stoi ukryty między drzewami. To dawne czasy i dziś już mało kto je wspomina. Tym bardziej, że śladów po nich coraz mniej. Najwięcej zachowało się budowli z czasów przedwojennych w samym gospodarstwie. Stajnie, dom zarządcy czy bramy wjazdowe.

Pomnik Bismarka

Piotrowice stare

Piramida na Dolnym Śląsku

Ale to co przyciągnęło nas w te okolice – to resztka mauzoleum rodzinnego. Dziś widzimy tam jedynie piramidę, ale po dokładnym śledztwie natrafimy na resztki ścian i schodków, które usytuowane są na wprost wejścia do piramidy. Grobowiec jest zamknięty na kłódkę. Widać z zewnątrz, że to ogromna krypta i były w niej miejsca na wiele pokoleń. Jest on niezwykle ciekawy, ponieważ jego kształt jest unikatowy. Nie spotkaliśmy nigdy wcześniej podobnej bryły.  Piramida na Dolnym Śląsku  jest podobna do tych z Egiptu. Czyżby ten, który wybudował sobie takie mauzoleum fascynował się starożytnym krajem z nad Nilu?

Piramida Grobowa

 Niedaleko, bo tuż obok muru stoi kościół. W stanie może nie agonalnym, ale mocno wytarmoszony przez czas. Bryła bardzo prosta, ale pełna uroku. Kiedyś służył Ewangelikom. Ktoś inny relacjonował, że Żydom. Każdy dodaje swoje, ale faktem jest, że po wojnie stał się magazynem. Jak widać – nie wyszło mu to na zdrowie.

Stary kościół

Krzyże pokutne

Była godzina trzynasta, kiedy rozsiedliśmy się w cieniu parkowych drzew tuż przy świątyni. Upał był niemiłosierny. Ponad 30 stopni Celsjusza. To pierwszy taki ciepły dzień tamtego lata. Pies ledwo dychał. Poiłam go wodą i polewałam w celu schłodzenia.
Mieliśmy w planie odnaleźć jeszcze średniowieczne zabytki tego miejsca. Jednak na grodzisko nie wpadliśmy, a szukać dalej nie mieliśmy siły. Wiedzieliśmy natomiast gdzie można trafić na pięć pokutnych krzyży. Były wmurowane w ogrodzenie parku, więc zlokalizowanie ich nie wydawało się być takie trudne. Jednak, kiedy pytaliśmy miejscowych – na kilka zapytanych osób, tylko jedna wiedziała, gdzie krzyże się znajdują. Co bardzo nas zdziwiło, ponieważ wioska nie jest aż tak duża, aby coś podobnego mogło umknąć mieszkańcom.

Krzyże pokutne dolnyśląsk

Kilka słów o marszu śmierci

To najbliższa nam historia. Okropieństwa drugiej wojny światowej. Posłuchajcie i przeżyjcie to razem z nami. W ’45 prowadzono więźniów z obozu Fünfteichen do Gross Rosen. Niemcy podjęli decyzję o likwidacji obozu śmierci w Miłoszycach. Więźniowie mieli zostać przeniesieni do Gross Rosen. 6 tysięcy więźniów maszerowało pod eskortą esesmanów. Była ostra zima. Ludzie opadali z sił. Tych co nie nadążali mordowano. Tych, którzy chorowali – mordowano. Możliwe, że byli i zakopywani żywcem dla oszczędności amunicji. Właśnie tu, w Piotrowicach odbywał się jeden z postojów podczas marszu śmierci. Zginęło tu wówczas wiele osób. Bestialstwo, o którym wspominamy zostawiło tutaj swoje ślady. Ciężko nam na sercach, kiedy odwiedzamy takie miejsca. Nasze wyprawy są zawsze pełne radości, ale nie w takich chwilach.

025

Tajemniczy Dolny Śląsk to dobre miejsce dla poszukiwaczy skarbów, zwłaszcza jeżeli wędrowiec woli miejsca nie komercyjne i … jeżeli potrafi docenić wartość historyczną, a nie tylko materialną. Skarby, które odkrywamy w swoich wędrówkach czynią nas bogatymi na swój sposób. Ogromną radością było dla nas odnalezienie tego niezwykłego w kształcie grobowca. Piramida na Dolnym Śląsku niszczeje.  Cieszyliśmy się, że jeszcze ciągle tam stoi i mogliśmy się jej przyjrzeć. Bo przecież wspaniałej rezydencji w parku już dawno nie ma.

11 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. A. napisał(a):

    O jakich śladach bestialstwa Niemców piszecie? Napotkaliście jakieś widoczne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *