SKLEROZA NIE BOLI – Zapomniałam się na urlopie i dobrze się bawiłam

Skleroza to oczywiście nie są żarty, to bardzo niebezpieczna choroba. Jednak często ludzie żartują sobie z niej i traktują ją z lekka. I choć to wcale nie jest śmieszne, zapominanie często wydaje się ludziom komiczne. Mnie ostatnio notoryczne zapominanie przyniosło mnóstwo dobrej zabawy. 

skleroza nie boli - a czasem nawet jest przyjemna

Wszystko zaczęło się od mojej podróży do Krainy Wygasłych Wulkanów. Spakowałam plecak, psa włożyłam do koszyka na moim rowerze i wytyczyłam sobie trasę z mapy. Papierowej mapy nie zabrałam, ponieważ stwierdziłam, że jest to niepotrzebne. Droga przede mną była niedaleka, raptem 50 km w jedną stronę. W notesie spisałam sobie miejscowość po miejscowości, przez które będę przejeżdżać, a w moim zabytkowym telefonie nie mam internetu, więc o żadnej mapie stamtąd marzyć nie mogłam. Ale wszystko to wydawało mi się dziecinnie proste…

w Krainie Wygasłych Wulkanów

Skleroza na trasie… 

Przez jakiś czas wszystko układało się dobrze. Ze Środy Śląskiej do samej autostrady, którą minęłam wiaduktem za jakąś małą wioską, droga układała się po ułożonej trasie. Tam jednak, po drugiej stronie zaczęłam pytać ludzi we wioskach – jak jechać dalej, ponieważ okazało się, że drogowskazów na tamtych drogach jest jak na lekarstwo, a poza tym zaczęły się problemy z objazdami. Ostatecznie tak mnie pokierowano, że jechałam dziczą przez las i pola kilka kilometrów i wyjechałam we wiosce, której w planach wcale nie miałam… I od tamtej pory zaczęło się notoryczne gubienie się w trasie. Nadrabianie kilometrów. Wracanie się z trasy, i słuchanie coraz to nowych przygodnych przewodników. A wszyscy oni tłumaczyli tak ochoczo i tak chętnie, i tak drobiazgowo, że nie sposób było wszystkich tych opisów i wskazówek dalszej trasy zapamiętać, zwłaszcza, kiedy ktoś podawał więcej niż jedną opcję. No ja nie byłam w stanie zapamiętać wszystkiego i powodowało to, że gubiłam się tym bardziej…

w Krainie Wygasłych Wulkanów

Podczas tej drogi dwa razy zdążyłam zaliczyć naprawianie roweru, w którym pomagali mi ludzie, których spotykałam w mijanych wioskach.

Wyprawa ta okazała się naprawdę niełatwa, a moja lekkość zapominania tego co ludzie mówią mi o drodze sprawiała, że jechałam po bezdrożach, zatrzymywałam się w całkiem mi nieznanych miejscach. I wszystko to było zupełnie nieoczekiwane, bo gubiłam się bez opamiętania. Byliśmy z Frutkiem całkiem wówczas zagubieni na Dolnym Śląsku. Bez internetu, bez mapy i zdani jedynie na siebie i na swoje siły…

w Krainie Wygasłych Wulkanów

I powiem Wam, że gdyby nie to moje zapominanie, droga nie byłaby taka ciekawa. Tamtego dnia dojechałam do swojej noclegowni w Pomocne, niedaleko Męcinki, ale zamiast 50 kilometrów, zrobiłam 90. Jak to się mówi – skleroza nie boli, a kto nie ma w głowie, ten ma w nogach. Kiedy jednak coś nie idzie tak jak należy, ale ma się na to czas, nie jest to tak do końca złe…

w Krainie Wygasłych Wulkanów

Później, kiedy opowiadałam o tym Ines ze szczegółami, obie czasami płakałyśmy ze śmiechu. Moja pseudo skleroza zafundowała mi przygodę jak się patrzy. 

Skleroza – dalszy ciąg zapominania

Kiedy wróciliśmy z Frutusem z wakacji, Ines również powróciła z miesięcznej podróży po Ukrainie. Spotkałyśmy się uszczęśliwione po wojażach pełnych słońca i przygód. Tym razem podróż nie była wspólna, więc opowieści było co nie miara…

wyprawa rowerem

Od razu postanowiłyśmy wybrać się razem w trasę rowerową po naszej najbliższej nam okolicy. Powiat Średzki, Powiat Jaworski i Legnicki… 

To moje tereny. Trasę, którą miałyśmy przejechać znałam, i całkiem niedawno aż dwa razy byłam w tamtej okolicy. Owszem, drogi tam kręte, dokoła mnóstwo pól, ale to zaledwie tylko 25 km w promieniu od Środy Ślaskiej. A ja tam, z Ines zgubiłam się kilka razy. Do Uszy wjechałyśmy tak jakoś, że za nic nie mogłam sobie tej drogi przypomnieć, bo kilka dni temu, będąc w tamtej miejscowości przyjechałam z całkiem innej strony. Wówczas również droga prowadziła między polami, też była asfaltowa, ale jednak to nie była znana mi droga. Czyli gdzieś tam, na trasie od Kosiska do Uszy tak się zaplątałyśmy, że ostatecznie został nam tylko koniec języka za przewodnika…

Pałac w Uszy

Skleroza nie boli 

Z tego naszego błądzenia i braku pamięci razem z Ines płakałyśmy po drodze ze śmiechu. Jechałyśmy drogami niby znanymi, ale całkiem byłyśmy tam pogubione. Jak dwa cielątka niemądre, które nagle znalazły się poza zasięgiem swojej łąki i zgłupiały…

wyprawa rowerem

My, co autostopem po Europie tygodniami podróżowałyśmy. My co świat nam nie straszny – zgubiłyśmy się na własnym podwórku tylko dlatego, że zapomniałyśmy drogi… 

Ale wcale nam to nie przeszkadzało. Żartowałyśmy z siebie wzajemne komentując moją sklerozę i wyjątkowe moje zdolności do gubienia się w terenie niezabudowanym. Wolne jednak byłyśmy od mapy, wolne od planu. Po prostu jechałyśmy przed siebie…

Dolny Śląsk

I tak trafiłyśmy do tego miejsca – Janowice

Myślałam, że wszystkie pałace w mojej okolicy znam. Że wszystko już widziałam. Niedaleko Janowic przejeżdżałam raptem dwa dni temu, ale ominęłam je i nie wjechałam do wioski, która jakoś wcale mnie nie zajęła. Tym razem, wraz z Ines całkiem przypadkiem znalazłyśmy się tam i wjechałyśmy od tej strony, gdzie czekał na nas ten oto cudny pałacyk… 

Pałac w Janowicach

To było prawdziwie zaskakujące odkrycie. Same nie mogłyśmy uwierzyć jak to się stało, że omijałyśmy to miejsce od tylu lat i wczoraj właśnie znalazłyśmy się tam przez przypadek, przez „dar” gubienia się w terenie i przez sklerozę, dzięki której zapomniałam jak jechać wytyczoną wcześniej drogą…

Jeżeli skleroza ma mieć jedynie takie skutki uboczne, to nie jest aż tak źle. Być może to wcale nie jest żadna skleroza w moim przypadku, ale ucieczka przed monotonnością? Może moja podświadomość zabrała mi na te dwa tygodnie mojego urlopu pamięć po to, abym mogła się prawdziwie wyluzować, poczuć spontan i pobyć chwilę poza trasą?

3 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Blog Suwalszczyzna napisał(a):

    Ciekawy wpis, trochę się pośmiałem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *