SPALONY DWÓR – JASTRZĘBCE

Spalony dwór w Jastrzębcach to dziś obraz nędzy, zaniedbania i rozpaczy. Budowla ta ma swoje korzenie w XVI wieku i jest na liście zabytków. Obiekt ten z całą pewnością do kogoś należy. Teraz spalony dwór, który w chwili obecnej ledwie się kupy trzyma zaczyna zamieniać się w nicość. Z każdym dniem go ubywa. Wiemy to, bo od jakiegoś czasu obserwujemy jego agonię.

spalony dwór Jastrzębce

Dwór cały czas „nadaje się” się do palenia. Jak nie pada ofiarą piromana to  coś nie coś jeszcze nadaje się z niego na drewno opalowe. Widać jak jest pomału rozbierany. Od lat nikt nie ratuje tego ślicznego dworku. Nikogo już on nie obchodzi, bo brzydki, spalony i zrujnowany. Ale przecież nie od zawsze tak było.

spalony dwór Jastrzębce

Przybyliśmy tam po raz drugi na lustrację terenu. Spalony dwór palił się nie raz i nie dwa. To cud, że nadal stoi i nie runął. Teraz faktycznie mało jest do ratowania i tylko patrzeć jak runie po kolejnych zamachu piromana. Kilka lat temu złodzieje bardzo mocno interesowali się wnętrzami budynku i postanowili wynieść z niego płytę fundacyjną. Wyryte na niej cyfry i nazwiska opowiadają o dziejach dworu od 1565. Podczas próby kradzieży zabytek popękał, ale w ostatniej chwili udało się zatrzymać włamywaczy i płyta trafiła do muzeum w Środzie Sląskiej, 

spalony dwór Jastrzębce

Dwór ten był początkowo obronnym. Najpierw stala tam kamienna wieża, którą niegdyś otaczała  fosa. W późniejszych latach budynek był wielokrotnie przebudowywany. Jego ostatnia wersja stała na planie podkowy. Wiele jego elementów wykonanych zostało z drewna. Po II wojnie światowej budynek był nadal użytkowany. W jakiś sposób dbano o niego żeby nie popadał w ruinę. Jednak w przypadku takich budowli zwykłe remonty nie są najlepszym rozwiązaniem. Nie wielu wie, że przed laty dworek  miał wyeksponowaną swoją szachulcową konstrukcję, którą zatynkowano w czasach PRL -u. Otoczenie dworu zostało całkiem zlikwidowane. Ogród przestał istnieć.

spalony dwór Jastrzębce

Ludzie ze wsi opowiadali nam, że kiedyś był tam PGR, a dworek był jego częścią. W 2013 roku na strychu budynku znaleziono podobno jakieś stare dokumenty. Spalony dwór razem z całym terenem – wyobraźcie sobie – jest na wysokiej pozycji w rejestrze zabytków. Jest pod ochroną konserwatora oraz służb archeologicznych. Zdjęcia na naszym blogu są z przed miesiąca. Weszliśmy na teren całą bandą razem z psem i co zobaczyliśmy? Dwa lata temu nie było dużo lepiej, ale teraz to już zgon…

spalony dwór Jastrzębce

Był podobno taki plan, żeby dworek zagospodarować na mini muzeum. Sami mieszkańcy mogliby zbierać zdjęcia, stare listy i inne pamiątki z przeszłości. Ktoś zapalił się do działania i był plan ustalenia nazwisk dawnych mieszkańców wioski, ewangelików, którzy spoczywają na starym cmentarzu w lesie . Ale póki co spalony dwór ma się coraz gorzej, a plan jakby nie wypalił. Przynajmniej na razie. Słyszeliśmy o tym dwa lata temu, ale do tej pory „sza”. Nic się nie dzieje, a dworek znika w oczach. Pewien mieszkaniec wioski opowiedział nam, że jeszcze całkiem niedawno w jednym z pokojów dworku znajdowała się sala modlitwy. Ale najwyraźniej komuś owo kółko różańcowe przeszkadzało, bo dziś nikt już się tam nie modli.

Zapaleni całą tą historią postanowiliśmy odszukać stary ewangelicki cmentarz w lesie za Jastrzębcami. Doszły nas plotki, że kiedyś dawnymi laty do wioski przyjechali Niemcy i zapłacili jednemu z mieszkańców za prowadzenie ich na ów cmentarz. Podobno mieli coś z cmentarza wykopać i wywieźć.

254

253

252

262

Odnaleźliśmy cmentarz po drugiej próbie poszukiwań. Na miejscu można zobaczyć tylko jeden dziecięcy grób, który nie został przekopany. Kilkanaście porozrzucanych płyt z kawałkami imion i nazwisk, doły po pustych grobach i barwinek. Mnóstwo barwinku…

7 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. Załóżmy jakiś komitet opieki nad opuszczonymi zrujnowanymi cmentarzami. Niechże Ci ludzie wreszcie spoczną w spokoju.

  2. Magda napisał(a):

    Ciekawe co na to konserwator, który ma obowiązek opiekować się budynkiem. Zamyka oczy i udaje, że go nie ma?

  3. Gleba napisał(a):

    Moje postanowienie na dzisiejszy poranek- zrobię sobie kawę i poczytam o czym tutaj piszecie……pije już trzecią kawę i dalej oderwać się nie mogę …..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *