„Wyścig szczurów” i siedem grzechów głównych…

Choć może niektórym z Was wydaje się, że jest inaczej, ale prawda jest taka, że wyścig szczurów dotyczy każdego z nas. Każdy bierze w nim udział, tylko że nie każdy w tej samej kategorii. Wy na co dzień, może czasem nawet bezwiednie ścigacie się w tym chorym wyścigu, i robimy to my – choć tak naprawdę wcale tego nie chcemy… 

wyścig szczurów

Do napisania tego wpisu potrzebowałam dojrzeć. Przecież te wszystkie nasze wyprawy, wszystkie na minimalnym budżecie, bez wygód i bez wystarczającej ilości kasy nie miały nic wspólnego z czymś, co potocznie nazywane jest wyścigiem szczurów. Ale z całą pewnością tak nie jest. Wyścig szczurów jest obecny nawet w Nieustannym Wędrowaniu, choć tak bardzo staramy się być z dala od toru wyścigowego… 

Wyścig szczurów – o co w tym biega? 

Biega się dużo i szybko – bo brakuje nam czasu. Nawet w Nieustannym Wędrowaniu czas jest cenniejszy niż złoto. Czas przeliczamy na podróże, na miejsca, do których możemy dotrzeć. Potrzebny jest do tego drobiazgowy plan. Nie ma mowy o spontanie, nie ma mowy o wyluzowaniu i marnowaniu czasu na bzdety, bo urlop i weekend nie trwają wiecznie. Przez większość czasu robimy to co musimy robić po to, aby potem móc przez bardzo krótką chwilę robić to co lubimy i chcemy… Ścigamy się więc jak inni i wyścig szczurów nas dotyczy jak jasna cholera…

Czas to cenna rzecz. Szczególnie ten wolny od pracy… 

Pracujemy od czterech lat nad sztuką niemarnowania czasu. Wszędzie zabieramy ze sobą aparat fotograficzny, dokądkolwiek byśmy nie zmierzali – zawsze wcześniej oceniamy atrakcyjność miejsca, w którym się znajdziemy. Szkoda byłoby pominąć w drodze atrakcje, o których warto by opowiedzieć, przekazać, opisać… Jesteśmy więc czujni. Pragniemy docierać do miejsc, do których inni docierają rzadziej. Zaprezentować coś, czego inni nie zauważyli. Dopada nas PYCHA, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Ścigamy się więc, wyścig szczurów trwa…

wyścig szczurów

Wyścig szczurów – osiągnięcia

W naszym wędrowaniu osiągnięcia podróżnicze kierowane są CHCIWOŚCIĄ. Tą chciwość należy rozumieć inaczej, aniżeli w dosłownym znaczeniu, ale ona istnieje jednak w takiej czy innej formie. Bez przerwy chcemy więcej. Dalej, dłużej, bardziej ekstremalnie. Na najwyższą górę, na największą pustynię, na największe jezioro, na naj… naj… naj…

Innymi słowy, co byśmy nie robili ciągle nam mało… 

wyścig szczurów

Nieczystość i wyścig szczurów

Dla sławy i pieniędzy ludzie robią wiele rzeczy. Nieczystość w tym rozumieniu można nazwać brakiem moralności. Jak zapewne zauważyliście – blog nasz jest raczej niszowy, z racji tego, że podróżniczy. Nie ma tutaj wpisów o skandalach, erotycznych swawolach i innych nieczystych myśli nie publikujemy – stąd właśnie brak światowej sławy i piorunującej popularności. No cóż, jednak nie można grzeszyć na maksa…

wyścig szczurów

Wyścig szczurów na dłuższą metę wykańcza

Czasem myślę, po co to wszystko? Komu to potrzebne jest, że co dzień siadam tu przed komputerem i dzielę się swoimi wojażami? Piszę i dodaję zdjęcia. Wcześniej „styram” się na szlaku… Droga mnie spali słońcem, ulewa upału odbierze mi siły. Docieram do takich miejsc, że chyba nawet sam Pan Bóg o nich zapomniał. Po co to wszytko? Czy to ma jakiś cel?

A potem dostaję od Was wieści, że to Wam się podoba. I widzę, że to nasze wpisy czytacie, a nie inne… I wtedy pragnę aby były jeszcze lepsze, i jeszcze bardziej Was zajmowały i ścigam się jak szalona z innymi podróżnikami – o Waszą uwagę…

Nie mam pewności kiedy i jak to się dzieje, że staję się tak ZAZDROSNA o swoich czytelników… 

wyścig szczurów

Wyścig szczurów i nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu

Widzę ten jeden z grzechów głównych najwyraźniej podczas wypadów w trasę w długie weekendy. Koszmar. Za jednym chlebem, konserwą i puszką piwa w markecie stoimy w kolejce godzinę. Ludzie ładują do wózków na zakupy tony żarcia i browarów, że strach na to patrzeć. Osobiście uważam, że owo nieumiarkowanie w tym temacie nie dotyczy nas zbyt mocno, ale z całą pewnością zdarzało się nam nagrzeszyć czasami i w tym temacie. Bez winy nie jesteśmy, jednak kto jest – niech pierwszy rzuci komentarzem… 

Kiedy nam się nie udaje… 

wyścig szczurów

W takiej chwili czujemy GNIEW. Każdy go czuje, kiedy nie odnosi sukcesu. Tak jest również w podróży.

Plany, które się nie udają. Drogi, którymi planujemy podróżować okazują się nie przejezdne. Brak komunikacji. Zmarnowany czas… Wszystko to buduje gniew. W podróży gniew nie jest rzadkością. Gniew to rozczarowanie, a rozczarowanie naprawdę wkurza, kiedy pokłada się nadzieje w podróży, inwestuje się w nią i liczy się na prawdziwe osiągnięcia. Gniew towarzyszy nam wraz z rozczarowaniem bardzo często. Wtedy zmieniamy kierunek i obieramy inny kurs. Wyścig szczurów nie umiera, jedynie przesuwa się w trasie…

Lenistwo nie sprzyja wyścigowi szczurów 

… ale nie wyklucza z niego, a wszystko to zależy od losu.  Lenistwo wzmaga jedynie złość i gniew. Unikamy go jak ognia. Lenistwo bowiem w każdej postaci sprowadza jedynie do niczego wartoścowego.

Ale i to „nic” domaga się swego. Z doświadczenia wiem, że leniwi ludzie potrafią dochodzić do efektów, o których ja jedynie mogę pomarzyć. Nasz blog, taki o podróżach, o opuszczonych miejscach i takich tam, nigdy nie osiągnie takich wyników w statystyce jak blog o relacjach damko – męskich, czy czymś podobnym, intymnym i bardziej tabu. Tam toczy się agresywny wyścig szczurów, a do celu pierwszy dociera ten, który szokuje najbardziej…

wyścig szczurów

Na naszym blogu z naszego wyboru jest spokojniej. Nie są to wyniki statystyczne o zawrotnych liczbach, są jednak prawdziwe. Wolę być u siebie, w swoim spokojnym, acz grzesznym jednakowoż świecie pełnym własnych emocji, przeplatanych wrażeniami i wzruszeniami…

wyścig szczurów

Nie zmienia to jednak faktu, że wyścig szczurów nas dotyczy, czy tego chcemy czy nie. Takie jest życie. Nie da się uciec przed wszystkim. Nie jesteśmy idealni, ale staramy się choć trochę bronić przed wszędobylskim wyścigiem. My i Wy to dowód na to, że można stworzyć własną linię oporu przed światem pełnym rażących jaskrawości…

 

 

 

1 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *