ZAMEK, PAŁAC, DWÓR – Jaka to różnica?

Zamek, pałac, dwór?  To często dylemat. Wiele osób praktycznie nie rozróżnia tych budowli i nazywa je tak, jak akurat jest im wygodnie. Więc jeżeli pałac ma wieżyczkę, to może być dla niektórych zamkiem. A jeżeli jakiś dworek ma dwie kolumny przed wejściem – w zasadzie może być pałacem. Zamek, pałac, dwór – jaka to różnica? Sami często mamy problem z rozróżnieniem tych budowli, a wynika to z tego, że jeżeli nawet tego typu budowla mieściła się w swoich standardach, to zmieniły ją czasy i sprawiły, że ciężko ją rozpoznać.

(Na zdjęciu pałac w Szczepanowie na Dolnym Śląsku)

zamek, pałac, dwór - pałac w Szczepanowie

I tak na przykład dawny zamek po latach przebudowań stawał się pałacem, przy którym zostało trochę funkcji obronnych tak przerobionych, że do obrony się nie nadawały ale jednak istniały. Albo też budujący swoje pałace hrabiowie stylizowali je na warownie obronne. Tak więc ciężka to sprawa i choć w swoim wędrowaniu widzimy najróżniejsze rezydencje pochodzące z różnych czasów – to niejednokrotnie wpadamy w sidła pomyłek.

Zamek, pałac, dwór…

Zamek to przede wszystkim warownia. Przeznaczenie tej budowli było obronne, ale nie tylko oczywiście. Na zamku mieszkał jego pan. Rycerz, albo książę czy król. Zamek był miejscem tak przygotowanym aby móc w nim mieszkać,  a w razie potrzeby bronić się przed wrogiem. W piwnicach zamków musiały znajdować się zapasy żywności na wiele miesięcy. Zamki budowano na wzgórzach, na skałach albo na widłach rzek. Ich mury były grube z okienkami strzelniczymi. Wejścia na ich teren strzegły mosty zwodzone i kraty  Otoczone były fosami bądź wałami albo murami, na których znajdowały się baszty wartownicze. Zamek musiał posiadać wieżę.

(na zdjęciu średniowieczny zamek w Prochowicach)

zamek, pałac, dwór - zamek w Prochowicach

Wokół jego murów po zewnętrznej stronie raczej nie rosły wysokie drzewa ani nie stały wysokie budowle, które mogły by pomóc wrogowi dostać się na jego teren. Raczej więc zamek z gruntu był budowlą praktyczną i surową w wyglądzie. Szczególnie ten samotny, położony z dala od miast, mający za zadanie przede wszystkim bronić się przed napaścią.  Były więc to budowle z założenia nie do zdobycia.

(na zdjęciu zamek w Oleśnicy)

zamek, pałac, dwór - zamek w Oleśnicy

Pałac

Pałac to rezydencja bogaczy. Szlachcic, którego stać było na wygodne życie budował pałac jako siedzibę rodu. Była to budowla jak najbardziej reprezentacyjna i raczej nie posiadała cech obronnych, ale dość często zdarzało się, że pałac otaczała fosa. W czasach starożytnych budowla ta miała branie wśród zamożnych tamtego świata, ale na naszych ziemiach pałac pojawił się dość późno. Średniowiecze było ciężkim czasem do przeżycia więc to raczej zamki wówczas budowano jako bardziej praktyczne. Pałace wznoszono więc z zamysłem wygodnego życia w pokojowym czasie. Majątki szlachciców i nowobogackich przynosiły kokosy, więc prześcigali się oni w okazałościach swoich rezydencji.

(na zdjęciu ruiny pałacu w Boguszycach)

zamek. pałac, dwór - pałac w Boguszycach

Pałac stawał w otoczeniu parków krajobrazowych. Wielkość tych założeń odpowiadała bogactwu szlachcica, ale każdy z nich chciał mieć choćby małą sadzawkę w ogrodzie i altankę, bądź kapliczkę. Co bogatszy właściciel pałacu rezydował z dala od zabudowań gospodarczych. Pałac stał wówczas zupełnie osobno wśród zadbanego, cichego parku. A ten, którego nie było na to stać miał folwark w zasięgu wzroku, kiedy wyglądał przez okno, a na ogród wychodził tylnym wyjściem.

(Na zdjęciu pałac Brzezina niedaleko Wrocławia)

zamek, pałac, dwór - pałac Brzezina

Dwór

Kiedy ktoś posiadał dworek, oznaczało to, że jest wielmożnym panem i należy mu się pięknie kłaniać zdejmując nakrycie głowy. Dwór to szlachecki, typowo polski wiejski dom. Przeważnie był to budynek parterowy z gankiem albo dwoma kolumienkami przed wejściem. Wokół niego znajdowało się wiele budynków gospodarczych. Dworki były znacznie skromniejsze  i zawsze kojarzą się bardziej swojsko od dystyngowanych i eleganckich pałacyków. Są takie cieple i rodzinne. Kiedy piszę o nich widzę skromny, wiejski dom Barbary i Bogumiła Niechciców w Serbinowie. Dworek jest więc taki naprawdę prawdziwie polski.

(Na zdjęciu dwór obronny w Jastrzębcach)

zamek, pałac, dwór - dwór obronny w Jastrzębcah

Jednak zamek, pałac, dwór to nie wszystko z tej „rodziny” rezydencji. Podczas wszystkich naszych wypraw spotkaliśmy się jeszcze z dworami obronnymi, które nie są zamkami, ani tak naprawdę dworami.

(Na zdjęciu dwór obronny\pałac Luboradz)

pałac luboradz

Spotkaliśmy się również z willami, które choć wyglądają jak miniaturowe pałacyki – nie są pałacami.

( Na zdjęciu willa w Wilczkowie na Dolnym Śląsku)

willa w Wilczkowie

Spotkaliśmy również pałace wybudowane w trudno dostępnych miejscach, choć nie powstały w czasach średniowiecza, ale w XIX wieku.  Stoją na wysokich wzgórzach, otoczone murem z otworami strzelniczymi i posiadają wysoką wieżę, ale zamkami nie są.

(Na zdjęciu zamek\pałac na wzgórzu – Chwalimierz)

pałac Chwalimierz

Ten wpis nie jest więc żadną wskazówką dla rozróżnienia poszczególnych cech budowli, których na przykład u nas na Dolnym Śląsku jest mnóstwo. Jedyne co można zrobić, to dokopywać się w archiwach do najstarszego fundamentu każdego pałacu, dworku czy zamku i dopiero wtedy ustalać czym faktycznie jest owa budowla. Bo choć widzieliśmy ich cale mnóstwo – ciężko nam na oko ustalić podobne fakty.

Ale oczywiście my jesteśmy jedynie wędrowcami, którzy tylko obserwują. Nie jesteśmy ekspertami. Więc jeżeli ktoś z naszych czytelników ma większą i konkretniejszą wiedzę od naszych skromnych obserwacji – zapraszamy do dzielenia się nią tu na blogu, w komentarzu pod wpisem. Będziemy wdzięczni za wzbogacenie tego tekstu. Zamek, pałac, dwór… Jaka to różnica?

 

10 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

10 komentarzy

  1. No i bardzo ładnie wyjaśnione :). Ja również miałam z tym kiedyś spory problem i wiele osób go ma. Nie ma się co dziwić, skoro obiekt w Mosznej wygląda jak zamczysko, a jest pałacem, a ten w Łańcucie wygląda jak pałac, a jest zamkiem :). Zwariować można :D

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Napisałam ten wpis bo własnie takie miałam wrażenie, że nie tylko ja się gubię wśród tych zabytkowych cech dawnych rezydencji. Ale to poszukiwanie korzeni ich pochodzenia w ich fundamentach jest bardzo ekscytujące. :) Historia potrafi wciągać bez reszty…

  2. Iwona napisał(a):

    A co powiecie na pałac w Kamieńcu Ząbkowickim?. Od zawsze nazywany był zamkiem , bo jego budowla na prawdę robi wrażenie, a jednak jest pałacem ….:)

  3. Aneta Aneta napisał(a):

    Podobnie rzecz ma się z pałacem w Chwalimierzu. Wybudowano go na wzgórzu i stylizowano na warownię. Miejscowi od zawsze nazywali go zamkiem, a to jest pałac z XIX wieku :)

  4. ZbyszekZ napisał(a):

    Wychowany na książkach przygodowo-historycznych od dziecka dość instynktownie rozróżniałem te pojęcia wg schematu – zamek: dawny, rycerski, warowny, obronny (podstawowy atrybut – wieża); pałac – późniejszy, urządzona z wielkim przepychem duża rezydencja magnacka; dwór – najbliższy nam czasowo (XVIII-XX w.), okazałe domostwo szlachty, takie Soplicowo. Podstawowa dla mnie przesłanka do „zaszufladkowania” budowli to chronologia (łącząca się oczywiście z wyglądem – przemianami w architekturze), a następnie to, w jakim celu ją wzniesiono (choć z wiekami cel – przeznaczenie budynku zazwyczaj się zmieniał). Natomiast wnikając w szczegóły: o wyborze miejsca pod budowę siedziby rodowej przesądzały głównie względy pragmatyczne: korzystna lokalizacja, ale też psychologiczne: „nasze gniazdo”. I bywało tak, że miejsce wciąż to samo, a budowla przechodziła ewolucję – ze względu na potrzeby i możliwości konkretnego właściciela, ale też obowiązującą „modę” – nadążanie za tym, co podpatrzono u bogatszych sąsiadów:). Z walczącego rycerza właściciel stawał się zamożnym posiadaczem ziemskim. Zamku nie potrzebował. Z czasem jego rodzina ubożała i był szlachcicem na zagrodzie. Na pałac nie było go stać, co nie wyklucza sytuacji, że jego dwór mógł stać na wyjątkowo trwałych fundamentach zamku. Najciekawsze są formy pośrednie. Za taką można uznać monumentalny Krzyżtopór, na który powszechnie mówi się zamek (skojarzenie z ruiną), a to „palazzo in fortezza” – pałac otoczony murami obronnymi i bastionami, wbudowany w fortecę, znajdujący się w jej wnętrzu, ale posiadający też zewnętrzne ogrody. Ten pokaz sarmackiej fantazji i rozmachu nie miał szczęścia – szybko podupadł (wielka w tym rola Szwedów podczas „potopu”) i często zmieniał właścicieli. Ci, mając kłopot z jego utrzymaniem zamieszkiwali go tylko częściowo, aż stał się zupełnie opustoszałą ruiną. Dzięki za uwagę:)

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Bardzo dziękuję za piękne uzupełnienie mojego wpisu :)

      • ZbyszekZ napisał(a):

        Proszę bardzo. A jeśli chodzi o wiek XIX, to mylący może być rozpowszechniony wówczas neogotyk i szersze zjawisko historyzmu (nawiązywania do minionych epok). To już takie swoiste „covery największych przebojów”. Zaowocowało to eklektyzmem – mieszaniem elementów z różnych epok. W Polsce jest np. dużo kościołów neogotyckich, są też (czasem zniszczone) pałace – a skoro zniszczone, to pierwsze wrażenie jest takie, że są bardzo stare – pozory mylą. A są to pałace – mieszkalne rezydencje, z elementów architektury gotyckiej korzystano w nich w celach dekoracyjnych, raczej dla mody (romantyzm) i „szpanu”, jakbyśmy to dziś ujęli. Ciekawym przykładem może być też traktowanie nagrobka Władysława Warneńczyka na Wawelu jako gotyckiego. Zdecydowanie takie robi wrażenie. Będący „w towarzystwie” wielowiekowych pomników, mocno stylizowany na gotyk jest przykładem rzeźby historyzującej z początku XX wieku, autorstwa Antoniego Madeyskiego.

  5. ZbyszekZ napisał(a):

    Chciałbym jeszcze uzupełnić poprzednie wypowiedzi. Chodzi o dwory – nasze skojarzenia, oparte głównie na lekturach szkolnych to właśnie takie XIX-wieczne dwory z gankiem i kolumnami, kryte gontem itd. Jednak dwory jako domy rycerstwa czy duchowieństwa istniały oczywiście od średniowiecza, znane w źródłach jako castrum, fortalicium, turris. Długosz określał je mianem „praedium” co się tłumaczy „posiadłość ziemska, grunt”. Dziś możemy to nazwać folwarkiem. Chodziło o rezydencję mieszkalną wraz z przyległymi posiadłościami ziemskimi. Od średniowiecza znana jest forma tzw. dworu na kopcu – wieży mieszkalno-obronnej. Były to grodziska stożkowate – na nasypie wał zwykle kamienny, wewnątrz wieża mieszkalna, często drewniana, dookoła fosa. Do naszych czasów zachowały się na ogół znikome fragmenty takich budowli albo trudno nawet ustalić ich miejsce i jest to wyzwanie dla archeologów. Dotrwały dwory (zwykle te murowane) z okolic XIX w. a i te nie wszystkie – oczywiście ze względu na zniszczenia wojenne. To, że wszyscy rycerze mieszkali w zamczyskach to rzecz jasna wielkie i dość bajkowe uproszczenie. Nasz dawny krajobraz był bardziej urozmaicony, chociaż jego większość i tak stanowiły lasy.

  6. alala napisał(a):

    ZbyszekZ, w ostatnim wpisie z Długoszem mi naprawdę zaimponował :) Pozdrowienia dla wszystkich, począwszy od autorek bloga!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *