ZWIEDZANIE PARYŻA – Kilka punktów na mapie miasta.

O Paryżu już pisałam. Nigdy nie próbowałam ukrywać mojego zachwytu tym miastem. Odwiedziłam je jako osiemnastolatka i pokochałam je od pierwszego wejrzenia. Zwiedzanie Paryża było dla mnie jak spacerowanie w bajce. Bez względu na to czy obecnie stolica Francji jest romantyczna czy nie to wtedy była. Przynajmniej dla mnie. Dlatego dziś pragnę zabrać Was na spacer po moich paryskich wspomnieniach…

Zwiedzanie Paryża – prawdopodobnie najsłynniejsze muzeum świata – Luwr.

Luwr oprócz bycia jednym z najsłynniejszych muzeów na naszej planecie jest również jednym z największych. Nie dziwota zatem, że cieszy się on tak wielką popularnością wśród turystów.  Dawny pałac królewski – znany jako dzisiejszy Luwr stoi między Rue de Rivoli i prawym brzegiem Sekwany. Między ogrodami Tuileries i Rue du Louvre. Muzeum to jest jednym z ważniejszych punktów na mapie Paryża. Eksponaty Luwru przechodziły swoistą traumę poprzez lata istnienia tej „świątyni dzieł sztuki”. Począwszy końca XVIII wieku zbiory w postaci ponad pięciuset obrazów były owocem konfiskaty dóbr królewskich oraz kościelnych. Następnie kampania napoleońska postarała się o znaczne powiększenie zbiorów łupiąc muzea na terenach podbitych przez Bonaparte. Zbiory te powróciły do swoich właścicieli po porażce Napoleona pod Waterloo.

Za czasów Drugiego Cesarstwa kolekcja ponownie zwiększyła swoją objętość i to bardzo znacznie. Eksponaty muzealne liczono już wtedy w tysiącach. Dalsze dzieje muzeum to nabywanie kolejnych dzieł w sposób podobno nie zawsze chwalebny oraz przyjmowanie przez Luwr darów z prywatnych kolekcji dzieł sztuki.

Dzisiejszy Luwr podzielony jest na działy. Wydaje się, że nie ma innego sposobu nad zapanowaniem nad tak ogromną ilością zebranych tutaj skarbów przeszłości. Mamy tu jak na dłoni Starożytny Egipt i Bliski Wschód. Starożytną Grecję i Rzym. Dzieła Sztuki Islamu, rzeźby, malarstwo, rzemiosło artystyczne.

Możemy tam na własne oczy zobaczyć takie „sławy archeologiczne” jak stela z Kodeksem Hammurabiego, który w swoim okrucieństwie wymiaru sprawiedliwości do dziś wzbudza respekt. Spotkamy tam również samą Nike z Samotraki. O marmurowej treści i imponującym wzroście ( 2,40 wysokości), uskrzydlony symbol zwycięstwa z czasów helleńskich, czyli setki lat przed Chrystusem.

Nie zabrakło też Giocondy, znanej bardziej jak Mona Lisa. To najsłynniejsze chyba „dziecko” swojego renesansowego ojca – wielkiego Leonarda. I Afrodyta – piękna, choć bezręka bogini zwana w tej kreacji jako Wenus z Milo. Półnaga, z szatą fantazyjnie opuszczoną na biodra tak, jakby za chwilę miała się z nich osunąć, choć nie stało się tak od 150 roku p.n.e. – nadal zdaje się działać na wyobraźnię swoją zmysłowością. Spędziłam w tym miejscu wiele godzin. W kompleksie budowli o łącznej powierzchni 60,600 m. kw. miałam możliwość obejrzenia około 300 tysięcy dzieł zawierających w sobie dziedzictwo ludzkości. Niestety nie jest możliwym zobaczenia ich wszystkim w trakcie trwania jednego dnia.

Zwiedzanie Paryża – Katedra Najświętszej Marii Panny

Za rozsławienie tej świątyni na skalę światową odpowiedzialny jest między innymi pisarz Victor Hugo. Ten sam, który jest autorem znanej powieści „Katedra Najświętszej Marii Panny w Paryżu” znanej bardziej pod tytułem „Dzwonnik z Notre Dame”. Katedra znajduję się na wyspie na Sekwanie na planach dwóch kościołów z IX wieku.

zwiedzanie paryża

Notre-Dame de Paris znaczy tyle co Nasza Pani (Matka Boska) w Paryżu. Notre Dame robi ogromne wrażenie. Budowa katedry trwała przeszło 180 lat, a w tej chwili liczy sobie ona osiem i pół wieku. Katedra odegrała wielką rolę w historii Francji. To tutaj w 1455 w świątyni sądzono Joannę d’Arc, a w 1804 koronowano Napoleona.

zwiedzanie paryża

Statystyki informują, że kościół odwiedzany jest przez 30 000 ludzi każdego dnia. Jestem zmuszona w to uwierzyć – w południe zamiast budowli możemy obejrzeć jedynie kilometrowe kolejki i rzesze ludzi pchających się do wnętrza.

zwiedzanie paryża

Notre Dame zdobią liczne gargulce. Ich zadaniem jest odprowadzanie deszczówki – są swoistą rynną. Przybierają jednak one bardzo fantazyjne formy. Zniekształcone ludzkie twarze, zwierzęce paszcze, stwory, które można spotkać jedynie w najgorszych sennych koszmarach. Zło w czystej postaci. Co robią zatem na ścianach miejsca świętego? Otóż rzygacze mają ostrzegać przed złem i paradoksalnie przed nim chronić. Według wierzeń demony uciekały w popłochu widząc swój ohydny i odrażający obraz.

zwiedzanie paryża

Zwiedzanie Paryża? A może tak wizyta u Jima Morrisona?

Pere Lachaise to najstarszy cmentarz w Paryżu. Spoczywają na nim między innymi postaci takie jak Balzac, Molier oraz Chopin. Spoczywa tam również Jim Morrison – poeta, piosenkarz, skandalista, bożyszcze kobiet i narkoman. Odnalezienie grobowca wokalisty The Doors jest niezwykle proste. Na niektórych drzewach oraz grobowcach można odczytać napisy o treści „To droga do Jima!”.

zwiedzanie paryża

Grobowiec Jima jest bardziej zwyczajny niż mogłoby się wydawać. Mnóstwo na nim przedmiotów, które zostawili tam fani artysty.

Podobno zaraz po śmierci Morrisona grobowiec zdobiło jego popiersie. Jednak szybko zniknęło ono z cmentarza i znalazło się zapewne w domu jednego z jego fanów. Gwiazda nie zaznała spokoju po śmierci. Imprezowanie na grobie piosenkarza nie znało umiaru. Fani przychodzili zapalić z Jimem i zamiast świec w zniczach pozostawiali jointy dla gwiazdora. Fanki natomiast zostawiały po sobie majtki i staniki dla Jima. Częstym było również odłupywanie kawałków grobowca na pamiątkę, pozostawianie kartek, listów i podpisów na płycie nagrobnej. Dziś miejsce spoczynku Jima jest ogrodzone płotkiem. Ma to niby chronić przez fanatycznymi fanami. Jednak leżą tam ciągle różne prezenty dla Jima. Często takie, którymi za życia za pewne nie śmiałby gardzić.

Na nagrobku Morrisona widnieje grecki napis „KATA TON DAIMONA EAYTOY”. Znalazłam dwa tłumaczenia owego – „Wierny swojemu duchowi” i „Sprzeciwić się swoim demonom”. Jim zawsze wierny był samemu sobie, nigdy jednak nie zdołał postawić kontry własnym demonom.

zwiedzanie paryża

Zwiedzanie Paryża – stolica Francji z wysokości

Przechadzałam się ulicami Paryża.  Katedrę Notre Dame już dawno pozostawiłam w tyle, zwiedziłam również Luwr i nacieszyłam oczy dobytkiem kulturowym całego świata. Podążałam w kierunku Wieży Eiffel’a kiedy to moją drogę przeciął park rozrywki rozstawiony nieopodal Luwru. Jego główną atrakcję stanowił diabelski młyn (z tego co udało mi się ustalić wynika, że mierzył około 60 metrów.). Dziecięce marzenia wzięły nade mną górę i pierwszy raz w życiu skorzystałam z czegoś podobnego. Zbankrutowałam w trybie natychmiastowym, ponieważ bilet kosztował tyle ile dwa dni mojego życia w podróży. Jego cena istotnie musiała mieć coś wspólnego z samych diabłem, do którego ów młyn należał.

Zajęłam miejsce w kabinie i „pofrunęłam” w górę. Wtedy też przypomniałam sobie o tym, że przecież cierpię na lęk wysokości. Podczas trzech okrążeń zrobiłam całą masę zdjęć ukazujących Paryż z góry. Trzeba przyznać, że widoki były niesamowite. Szkoda jedynie, że w kilka godzin później okazało się, że widok z Łuku Triumfalnego nie jest w niczym gorszy, a podziwianie go nie wymaga wydania 20 euro…

zwiedzanie paryża

Oczywiście zwiedzanie Paryża to znacznie więcej punktów niż te, które tutaj przedstawiłam. Francuska stolica mocno zapadła mi w pamięć. Choć jest to wspomnienie pełne hałasu wielkiego miasta to i tak zawsze wracam do niego z dziecięcym uśmiechem na ustach. 

 

1 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *