CZAS – SKARB NIEDOCENIONY

Czas jest najcenniejszą wartością jaką dostaliśmy od życia. Nie rozdano go wszystkim po równo i nikt nie wie ile tak naprawdę ma go przed sobą. To wielka tajemnica jakim czasem dysponujemy. Wiemy jednak na pewno, że kiedyś ten dar się skończy, a jednak tak często pozwalamy sobie na stratę czasu. Jego upływ jest bardzo delikatny. Nie odczuwamy tak bardzo upływu czasu, kiedy mija nam kolejny dzień. Ale prawda jest taka, że ten właśnie dzień, który dziś przeżywamy jest jedyny w swoim rodzaju, bo już nigdy się nie powtórzy. Chwile, które mijają są nie do odzyskania. Warto więc  pomyśleć ile czasu tracimy na niepotrzebne rzeczy. Warto też pomyśleć jak oszczędzać czas tak, aby przeżywane chwile warte były przeżycia.

dobrze spędzony czas

Ze spędzonego czasu zostają nam jakieś wspomnienia. To one właśnie określają czas, który przeżyliśmy. Nazywają go straconym, dobrze spędzonym, zmarnowanym i owocnym. Wszystko jednak zależy od nas. Wspomnienia i czas to największe skarby jakie posiadamy w życiu. Warto o nie zadbać i nie marnować.

Jak marnujemy czas 

Najczęściej marnujemy go na bzdury. Kiedy nie potrafimy się zorganizować i tracimy mnóstwo czasu na przykład na obowiązkach domowych. Obowiązki są ważne, ale jeżeli będziemy poświęcać im zbyt dużo cennego czasu – staniemy się niewolnikami własnego życia. A nie po to dano nam czas, aby nas niewolił. Tracimy czas również przebywając w niewłaściwym towarzystwie, lub kiedy trwamy w związkach bez przyszłości. Również wtedy, kiedy oddajemy się pułapkom nowoczesnego świata, które dopadają ludzkość w postaci najróżniejszych nałogów. Począwszy od alkoholu, a skończywszy na grach komputerowych. Człowiek marnowanie czasu doprowadził do perfekcji, dlatego też ludzie wiecznie gdzieś biegną, gnają, przepracowują się, zaniedbują rodziny i nie mają czasu na odpoczynek. Nie mają na nic czasu ponieważ marnują go na potęgę.

Praca w domu. Jak kobiety marnują czas

Bez względu na to czy pracujemy zawodowo czy jesteśmy „kurami domowymi” zawsze mamy coś do zrobienia w domu. Gotowanie, pranie, sprzątanie, prasowanie, zakupy. Jeżeli mamy dzieci i męża – mamy wobec nich mnóstwo obowiązkowych zadań. Taka prawdziwa pani domu krząta się po „swoim podwórku” od rana do wieczora. A jeżeli pracuje zawodowo – krząta się trochę przed pracą, a trochę po pracy. I nie ma czasu aby odpocząć, poczytać książki, pójść na spacer, pooglądać telewizję, albo inne podobne rzeczy, na które ma ochotę. Nie może – bo cały swój czas poświęca swoim obowiązkom w Krainie Garów. Ale kto to wszystko wymyślił i po co?

DSC_0034

Pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie

W moim przypadku wszystko tak jest poustawiane, aby wszystko co MUSZĘ – zrobić jak najszybciej, aby na  wszystko CO CHCĘ ROBIĆ – mieć jak najwięcej czasu. Tak więc sprzątanie kiedyś zabierało mi mnóstwo czasu. Działo się tak dlatego, że mój dom pełny był niepotrzebnych przedmiotów, które wiecznie wymagały pielęgnacji. Cały weekend poświęcałam na wycieranie kurzu z całej masy figurek, pamiątek i innych drobiazgów. Prałam i prasowałam serwetki, układam ozdobne poduszki na fotelach i kanapie. Poprawiałam narzuty, wyrównywałam chodniczki, które kilka razy na tydzień trzepałam z kurzu. I to zabierało mi mnóstwo czasu. Dziś ciężko mi zrozumieć dlaczego aż tyle go marnowałam. Któregoś dnia wyrzuciłam wszystkie poduszki i chodniczki oraz pamiątki z podróży, kamionki i figurki. Wraz  ze wszystkimi serwetkami. Teraz wycieranie kurzów zajmuje mi kilka minut, a nie układając nieistniejących już narzut i poduszek bardzo oszczędzam czas. Wyrzuciłam wszystko co jest niepotrzebne. W domu zrobiło się więcej miejsca, a ja mam czas na odpoczynek w weekend.

DSC_0036

Pranie to też ogromne wyzwanie nawet jeżeli ma się pralkę automatyczną. Po praniu jest suszenie, a potem prasowanie. W mojej szafie było tak wiele niepotrzebnych rzeczy, które leżały miesiącami nienoszone i trzeba było od czasu do czasu wyprać dla świeżości. Po kilku latach tych zmagań z nadmierną ilością szmat postanowiłam wyrzucić wszystkie, których nie noszę. Dziś w szafie mam luz. Piorę tylko to co noszę, a z prasowaniem skończyłam po tym, jak wpadłam na pomysł wywieszania ciuchów od razu po zakończeniu prania. Rozwiesza się je wcześniej porządnie strzepując i prasowanie jest zbędne. Trzeba tylko unikać materiałów odpornych na to działanie. Podobnie rzecz się ma z firanami. Wyprane i jeszcze mokre zawieszaj w oknie. Kiedy wyschną nie będzie widać, że są nie prasowane. Nie tracę czasu na wybielanie białych rzeczy – noszę kolorowe. A jeżeli chodzi o gotowanie, to czasem fajnie jest postać przy garach, ale jeżeli nie masz na to chęci, zamów pizze. Niedomowe żarełko pomoże się zrelaksować, a po konsumpcji można wyjść na relaksujący spacer, na który pani domu nie miałaby już zapewne chęci po spędzeniu dwóch godzin w kuchni.

Jak stracić czas?

Tracimy czas w najróżniejszy sposób ale kiedy trwamy w nieprzyszłościowych związkach, to jest to mega starta. Mijają lata, a my ciągle próbujemy ratować sytuacje, żeby na końcu stwierdzić, że to nie miało sensu. Nie warto też tracić czasu spędzając go w niewłaściwym towarzystwie. Czas tracą również ci, którzy dają się wciągnąć w najróżniejsze nałogi. Alkoholicy tacą go oderwani od rzeczywistości, hazardziści w salonach gier. Czas jest bezcenny, a jednak ludzie pozwalają sobie na takie marnotrawstwo. A potem, kiedy zdadzą sobie sprawę z tego co się dzieje następuje zwrot akcji i zaczyna się walka o siebie, która trwa i trwa..

DSC_0037

I tak ucieka nam czas na całą masę często bezsensownych czynności, które wykonujemy na co dzień. Ucieka nam czas na bycie w niewłaściwym miejscu z niewyściełanymi ludźmi. Czas ucieka, my się starzejemy. Jesteśmy zmęczeni i przekonani o swojej wytrwałości, pracowitości i sumienności. A zapominamy o tym, że najważniejszym obowiązkiem człowieka jest bycie szczęśliwym. A człowiek szczęśliwy to taki, który ma czas na wszystko co kocha. Czas dla swojej rodziny, dla przyjaciół, czas na wypoczynek taki jak się  lubi. Czas na pasję i jej realizowanie. Na wszystko to na co ma się ochotę po prostu. W ciągu dnia jest mnóstwo chwil, które pożytkowane inaczej dałyby spory zapas wolnego czasu. Ja nie pozwalam go sobie zabierać. Siedem godzin śpię, osiem pracuję zawodowo, dwie godziny dziennie krzątam się po domu. Zostaje mi siedem godzin z doby, które są tylko moje. I wtedy robię to co chcę, a nie to co muszę. To najpiękniejsze siedem godzin dnia. Z tego co zauważyłam, niewiele osób w moim otoczeniu ma aż tyle wolnego czasu dla siebie w ciągu dnia. Pracuję nad jego wydłużeniem…

DSC_0044

Czas to najcenniejsza ze wszystkich rzeczy, jaką dostaliśmy od naszego Stwórcy. On na pewno nie dał go nam tylko po to, aby styrać się wobec jego upływu. To ważne, aby korzystać z niego właściwie dla siebie i dla innych. Rozdawać go również należy z dystansem. Czas to najcenniejsza rzecz, jaką możesz ofiarować drugiemu człowiekowi. Często ci, którzy go ofiarowują nie wiedzą o tym, a ci którzy są obdarowywani tym skarbem – nie doceniają tego.

3 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

9 komentarzy

  1. S.Tap. napisał(a):

    Dlatego czas to pojęcie względne. Będąc, żyjąc, przebywając z ludźmi o złej energii bezpowrotnie ucieka a z przy pozytywnych i coś wartych – przybywa. Samo słowo „związek” brzmi dla mnie strasznie, kojarzy mi się ze spętaniem, zniewoleniem – nie używam. Wolę – bycie, wspólnota, życie, stawanie się…

  2. ZbyszekZ napisał(a):

    Boże, jak ja nie mam na nic czasu. Nie zrobię już nic poza tą cholerną pracą, po której jestem skrajnie wyczerpany. Córka cały dzień ślęczy przed kreskówkami, bo nie mam czasu się nią zająć. Młody jak zwykle przed kompem, tylko słychać z jego pokoju jak ryczą zabijane potwory. A żona patrzy w te głupie kolorowe gazety i chyba romansuje z tym bałwanem. Prawie nie rozmawiamy. Szkoda na to czasu. I tak plecie w kółko to samo. Dobrze, że mam swój telewizor i mogę spokojnie mecze oglądać, bo ta to nic tylko seriale i seriale. Nawet do kościoła na godzinkę w niedzielę też nie ma czasu. Kiedyś jak chodziłem, bo byłem na bezrobociu to przed świętami naleciało mnie na spowiedź. Pomyślałem sobie wcześniej: a co ja powiem, jakie mam grzechy? Wtedy jakiś głos mi podpowiedział: „Marnowałeś czas”. Może kiedyś tak, za dużo fejsa, telewizji, ale teraz? Przecież mam rodzinę, ciężko pracuję na jej utrzymanie i trudno się nawet wyspać, chyba że w niedzielę. Jak dobrze, że dziś niedziela… zaraz pójdę do siebie i pooglądam igrzyska.

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Dobry wybór :) Igrzyska są najlepsze na niedzielę. Gdybym mogła też tak własnie spędzałabym czas, ale mam te swoje podróże i pisanie na blogu…. na nic więcej nie mam czasu :) co za koszmar :)

  3. Introkosmitka napisał(a):

    Ooooo z tym czasem to mam problem mimo, że nie mam rodziny na głowie. Chyba zaczynam mniej więcej rozumieć na czym ten mój problem polega. Ja wiele rzeczy za bardzo przeeeeciąąąągaaaaaam. Np. jak myję zęby. Chcę je rach ciach w minutę czy dwie wymyć, a potem je szoruję i szoruję i kręcę kółeczka i zygzaki i odlatuję gdzieś myślami i nagle nie myślę, że myję zęby i że robię to już odrobinę za długo :O Trochę żartem poleciałam, ale serio: pora się wziąć za siebie ;)

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Kochana… najpierw zęby, a potem przed lustrem parę chwil za długo, a potem przez telefon 20 minut o bzdurkach i z panią w sklepie o pierdołach. Zawiesisz się tu i ówdzie po kilka minut i godzina Ci ucieka… i to wcale nie żartem. Przeżyjesz godzinę z czasu, który masz limitowany. :) nikt Ci go nie odda. Więc spróbuj z płynem do płukania ust :) może coś to pomoże :)

  4. Zielona Brygada napisał(a):

    Ważny wpis, dziękuję Ci za niego!

  5. Klaudyna napisał(a):

    Staram się nie marnować czasu, bo wiem, że zbyt wiele to my go jednak nie mamy. Paradoksalnie jednak im więcej mam na głowie, tym lepiej się organizuję i łatwiej przychodzi mi ogarnięcie wszystkich spraw – pracy, obowiązków domowych, zajmowania się córką itd. itd. Nigdy nie narzekam na brak czasu, bo starcza mi go i na książki, i na seriale, i na inne przyjemności. Wystarczy umieć się dobrze ogarnąć, mieć męża, który też potrafi coś zrobić i nie marnować czasu na bzdury :)

  6. Mirek napisał(a):

    A ile czasu Ci zajęło pisanie tego artykułu? Bo jeśli piszesz, że „obowiązkiem człowieka jest bycie szczęśliwym”, to pisanie o czymś, co szczęścia nie przynosi (czyli o marnowaniu czasu) jest w istocie rzeczy marnowaniem czasu :)

  7. Paweł napisał(a):

    Wpis o wszystkim i o niczym, absolutnie niczego nie wnosi, niczego nie rozwiązuje. Czas zmarnowany z uśmiechem jest czasem dobrze spędzonym. No i ‚marnowanie’ czasu jest względne, tak jak i sam czas… Dla kogoś marnowaniem czasu będzie zamówienie pizzy i zjedzenie jej przed telewizorem, zamiast przyrządzenia czegoś dla bliskich i wspólnej kolacji przy świecach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *