DLACZEGO MIESZKAM NA DOLNYM ŚLĄSKU?

Kiedy oglądamy reklamę promującą Dolny Śląsk widzimy Stawy Milickie, podziemne miasto w Osówce, Zamek Książ w Wałbrzychu i Ostrów Tumski we Wrocławiu. Kiedy zapytamy wujka google o to, co ciekawego można zobaczyć na Dolnym Śląsku ten odpowie, że Twierdze Kłodzką, Zamek Chojnik oraz Bolków i Kościół Pokoju w Świdnicy. Wielu fascynuje ten region. Jego zabytki i urok promuje się w internecie i telewizji. Turyści przyjeżdżają tutaj z różnych stron Polski. Nie brakuje tu także przybyszy z innych państw Europy. Słowem – Dolny Śląsk wabi tajemnicą, historią i nieprzeciętnym pięknem. To miejsce, w którym się wychowałam i do którego lubię wracać. O tym dlaczego kocham ten rejon Polski przeczytacie poniżej.

Sunset

1. Bory, puszcze i lasy na Dolnym Śląsku.

Wczesne lata dzieciństwa spędziłam w małej wsi. Niedaleko mojego domu znajdowała się stadnina koni, do której lubiłam przychodzić. Spędzałam czas przy zwierzętach, próbowałam jazdy konnej i godzinami włóczyłam się po lesie. Bliskość przyrody sprawiała, że znajdowałam wewnętrzny spokój. Długie spacery w obecności mojej najlepszej przyjaciółki ugruntowały fascynację lasami i tak jakoś wyszło, że pomimo panicznego strachu przed dzikimi świniami i tak uwielbiam spacerować leśnymi ścieżkami. Ponadto lasy na Dolnym Śląsku to najpiękniejsze jakie widziałam. Nie ma w nich komercji. Brak tam straganów z goframi i watą cukrową. Jest tylko cisza, spokój i wszystko inne co potrzebne jest człowiekowi, który żyje w miejskiej dżungli i chce od niej odpocząć.

polish forest

2. Opuszczone dwory, pałace, zamki i cmentarze na Dolnym Śląsku.

Opuszczone obiekty, które możemy zobaczyć nieodpłatnie w większości wsi tego regionu to zazwyczaj jedynie ledwie trzymające się kupy budynki albo zupełne ruiny. Obraz to raczej smutny, ale również w pewien sposób malowniczy. Te stare dwory i pałace na tle platanów, dębów i kasztanowców. Zapomniane, zniszczone przez czas. Niezamieszkane. Wokół większości z nich krąży wiele wioskowych legend. Takie „atrakcje” nie mają reklamy, trzeba je odnaleźć samemu.

pałace dolny śląsk

3. Festiwale i inne wydarzenia kulturowe.

Slot Art Festival to festiwal kultury alternatywnej, który odbywa się w Lubiążu. Impreza trwa pięć dni. W tym czasie uczestnicy mogą brać udział w warsztatach, koncertach oraz wykładach. Slot Art ma na celu oderwać ludzi od trybu życia jaki prowadzimy niemal wszyscy – szybkiego, pełnego walki i chęci awansu w każdej postaci.

Tunnel Electrocity również odbywa się w Lubiążu. Ta impreza to wyjątkowi artyści i muzyka. To tłumy ludzi i doskonała oprawa w postaci świateł. Podobno kiedy nadchodzi poranek od razu zaczyna się tęsknić do atmosfery, która panowała w nocy.

„Jakuby” odbywają się co roku w sierpniu w Zgorzelcu. To Święto Starego Miasta, które klimatem nawiązuje do średniowiecznych korzeni miejscowaści. Jest to jarmark na modlę tamtego okresu. Można zakupić na nim rękodzieła wszelkiej maści. Bractwa rycerskie prezentują elementy rzemiosła z dawnych epok. Historia i rozrywka w jednym.

Święto wina w Mieście Skarbów to festyn historyczny odbywający się we wrześniu w moim rodzinnym mieście – Środzie Śląskiej. Picie dobrego gatunkowo wina, poznawanie tajemnic rzemiosła oraz sztuki gotowania. Te trzy rzeczy charakteryzują to wydarzenie. Odbywają się wtedy koncerty z udziałem polskich gwiazd. Rozrywki nie brakuje!

To tylko cztery imprezy z wielu, które można przeżyć na Dolnym Śląsku. Góra Ślęża to na przykład doskonały pomysł na spędzenie nocy świętojańskiej.

Lower silesia festivals

4. Wzniesienia, pagórki i góry.

Malowniczy Masyw Śnieżnika, góra Śnieżka, u której „stóp” leży Karpacz, Święta Góra Słowian – Ślęża i pasmo Sudetów i góry Izerskie. Czy trzeba mówić więcej aby udowodnić, że Dolnego Śląska nie da się nie pokochać?

polskie dolnośląskie góry

5. Pory roku na Dolnym Śląsku.

Wiosną łąki pokrywają się seledynową zielenią, kwitną pierwsze kwiaty, a drzewa puszczają pąki. Lato żółci pola rzepakiem i czerwieni makami. Polne kwiaty bujają – rumianek, stokrotka chabry.  Jesienią zaorane pola budzą nostalgie, podobnie jak kolorowe liście zdobiące leśne drogi. Zimą biel oczyszcza kolory poprzednich pór roku. A wśród tych cudów widoki dzikich zwierząt na wolności. Piękny jest ten Dolny Śląsk.

maki na Dolnym Śląsku

6. Raj dla autostopowiczów!

Gdzie jak gdzie, ale nigdzie w Polsce autostop nie działa sprawniej niż właśnie tutaj!

hitchhike in poland

7. Historyczne zaplecze Dolnego Śląska.

Wszędzie jest jakaś historia. I wszędzie jest ona fascynująca. Na Dolnym Śląsku jest jednak wiele miejsc, które przypominają mi jak ważne jest życie oraz o tym, że moje jest naprawdę dobre. Wystarczy pojechać w okolice Walimia i zwiedzić kompleks Riese aby o tym się przekonać. Na Dolnym Śląsku jest też Gross Rosen, które nie daje zapomnieć o tym jak wielką porażką w dziejach ludzkości była II wojna światowa. W Piotrowicach, które znajdują się niespełna 20 km od mojego miasteczka odbył się jeden z marszów śmierci. Historia Dolnego Śląska to nie bajka, ale lekcja o tym jak ważnym jest życie oraz o tym jakimi jesteśmy szczęściarzami, że nie urodziliśmy się kilkadziesiąt lat temu.

Historia dolny śląsk

Lubię mieszkać na Dolnym Śląsku. Lubię ten krajobraz, zróżnicowanie terenu i małe wsie z ogromnym bagażem historii. To piękne miejsce i jest to temat bezdyskusyjny! A Ty dlaczego cenisz sobie ten rejon Polski? Co Ciebie najbardziej pociąga w Dolnym Śląsku?

11 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

18 komentarzy

  1. dosniezynka napisał(a):

    Cudowny blog, cały przeczytałam. Fascynujące macie pasje, miło was czytać. Chętnie będę tu wracała, szczegolnie po propozycje wycieczek po moim takze dolnym
    śląsku. Pozdrawiam z Legnicy. Ps. Może macie jakieś propozycje wycieczek w mojej okolicy?

  2. S.Tap. napisał(a):

    Podpisuję się pod wszystkimi punktami, jakbym sam to pisał :) Tu się urodziłem ale to nie tylko o to chodzi. Dolny, poprzez swoją historię,warunki geograficzne, ma swoistą specyfikę – ludzką i materialną, bez której ciężko byłoby mi gdzieś indziej…No i w kwestii krajobrazowej – mamy tu wszystko :) tylko, jakieś pojezierze by się przydało. Pozazdrościć Wielkopolanom, Warmiakom i innym,.. :/

  3. rodzanica napisał(a):

    Też urodziłam się w Środzie Śląskiej, uważam że to najpiękniejszy region Polki jednocześnie bardzo zaniedbany , pewnie ze względu na historię powojenną , osadnicy przybyli tu w po II wojnie światowej przez długie lata sądzili ,że to tylko na chwile ,że w ramach reorganizacji umów powojennych niedługo będą mogli wrócić za Bug , długo panowało przekonanie ,że to nie nasze a niemieckie a jak niemieckie to trzeba niszczyć , w pałacach często powstawały magazyny PGR. Jeśli interesuje Cię powojenne osadnictwo na tych ziemiach polecam książkę : Polski Dziki Zachód Beaty Halickiej.
    Co do festiwali myślę ,że wart wymienienia jest Castle Party Festival odbywający się na Zamku w Bolkowie w lipcu no ale to moja subiektywna ocena.

    • Ines Wędrówka Ines Wędrówka napisał(a):

      Cóż… lista książek do przeczytania wciąż rośnie. Temat bardzo mnie zajmuje i z przyjemnością przeczytam tą, którą polecasz. Tytuł zachęca. Co to Castle Party w Bolkowie to masz rację. Nie wiem z jakiego powodu umknęła mi z pamięci ta impreza. Ma swój klimat.

  4. Daria napisał(a):

    O atrakcjach Dolnego Śląska, o jego zamkach, lasach, tajemnicach i miastach można pisać książki, fajnie, że jesteś dalej zakochana w naszym regionie pomimo, że widziałaś już pół świata. To musi być obiektywnie wspaniały region, skoro z taką czułością o nim piszesz :) Właśnie przeprowadzam się na skraj Polski i Dolnego Śląska do małej polsko-czeskiej wioski otoczonej wspaniałą panoramą gór z każdej strony, mówię Ci Ines – miodzio jest ten powiat bogatyński :)

  5. alek waszkiewicz napisał(a):

    Właśnie wróciłem z Karpacza. Znowu udana wyprawa lecz tym razem, ponieważ byłem po raz kolejny. Wyjechałem z tętniącego miasta, pełnego dzwigów, nowych domów, pędziłem przez pól Polski nowymi autostradami i nagle za Wrocławiem zjechałem do malowniczej i niemożliwe przerażająco zaniedbanej krainy. Zostałem porażony pogromem jaki nasz kraj spóścił na te wsie i miasteczka, na ten niebywały, wprost ogromny majątek, które nam przypadł. Większość miasteczek i wsi wygląda strasznie, niewiele się remontuje, tynki odpadają, gdzieniegdzie nawet niemieckie napisy sprzed 1945 roku. Po prostu straszne. To jest jakaś potworna nauka jak bardzo nie poradziliśmy intelektualnie i ekonomicznie z zasiedleniem tych terenów i całkiem wprost – tego bogactwa. Ze wszystkich obszarów poniemieckich bez wątpienia to na Dolnym Śląsku było największe bogactwo, którego cienie ciągle można z bólem dostrzec. Przykro patrzeć na rozpad takiego piękna :-(

    • Aneta Aneta napisał(a):

      No cóż. Niestety samą prawdę napisałeś :( Ale i tak Dolny Śląsk mnie zachwyca… patrzę na to wszystko z zapartym tchem. Może dlatego, że moja wyobraźnia jest pełna obrazów z przeszłości? :)

  6. Monika napisał(a):

    To moja mała ojczyzna, jak to mówią Niemcy – Heimat. Tu czuję się jak u siebie. Pochodzę z Wałbrzycha i kocham to miasto ale obecnie mieszkam w Görlitz, gdzie Dolny Śląsk styka się z Łużycami. Czekam na Jakuby i Altstadfest, które są nierozłączne ☺. Mieszkałam daleko od Dolnego Śląska i miałam ciągle poczucie tęsknoty za „swoim”. Lubię nasz Dolny Śląsk za wielokulturowość. Od wieków był domem dla różnych nacji, które się świetnie uzupełniały. To magiczne miejsce.

  7. Patka napisał(a):

    Nie potrafię wyrazić słowami ….Po prostu bo tutaj jest mój dom odkrywam go codziennie na nowo i nigdy mi sie nie znudzi .To moje miejsce na ziemi i tyle !!!

  8. Konrad napisał(a):

    To prawda, Kocham nasze województwo, tylko najbardziej boli mnie to jak moje miasto , które jest dość ładnym miastem jest tak pomijane. Jeśli zapyta się kogoś o Dolny to co odpowie? Karpacz , Śnieżka No i oczywiście Wrocław. Czy ktokolwiek z tu obecnych słyszał o takich miastach jak Głogów, Polkowice czy Lubin? Czy ktokolwiek wie że właśnie dzięki tym miasta Dolny Slask mógł się tak rozwinąć ? Boli mnie to że tak ładne miasta sa w taki sposób pomijane. Jesteśmy wysunięci na południe województwa i o nas nikt nie pamięta. Nikt nie zna naszych problemow, tego że przez brak drugiego mostu na Odrze codziennie musimy męczyć się z korkami. Każdy ma nas w poważaniu, a to dzięki nam między innymi Polska i to województwo mogło się rozwinąć , boli mnie to strasznie że tak nam się ten kraj odpłaca, ale szalka kiedyś pójdzie na naszą stronę i zapłaczecie, oj zapłaczecie wszyscy.

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Konradzie.. Bardzo dziękuję Ci za tę cenna uwagę. Dzięki niej będziemy mieli na celowniku te miejscowości, o których wspominasz. Przyjdzie już niebawem taka chwila, że wparujemy do Polkowic, Głogowa i Lubina i wszystko opiszemy co tam zobaczymy :) :) ,Miej wiarę w Nieustanne Wędrowanie :)

  9. Przemysław napisał(a):

    w okresie jak zaczynałem dokumentować swoje wędrówki, a wtedy mieszkałem w woj. opolskim, zacząłem realizować postanowienie odwiedzenia każdej nawet najmniejszej miejscowości w tym woj. – niestety nie udało się – przeniosłem się do woj. zachodniopomorskiego i tu próbuję realizować podobne postanowienie – ale chyba zbyt późno zacząłem poznawać nasz kraj POLSKĘ. Co mi się udało i jeszcze uda to zostawię potomnym na swojej stronie. Aneto i Ines podziwiam Wasze zaangażowanie i realizację postanowień w pokazywaniu i pięknym opisywaniu Waszych podróży nie tylko po swoim rejonie. Tak dalej trzymajcie i rozwijajcie swoją pasję i oby Wam nie zabrakło chęci, sił, czasu i środków do jej rozwijania – tego Wam życzę. Piękna jest nasza Polska tylko jeszcze nie poznana – świat również, ale Polska bliżej. – Pozdrawiam

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Tak właśnie jest z ludźmi, którzy podróżują :) Chcą dzielić się swoją pasją z innymi. Dlatego i Ty i my opisujemy nasze wędrowanie :) Dziękuję za dobre słowo i Tobie życzę wielu wspaniałych wypraw :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *