KATOWICE – 7 faktów, o których nie miałeś pojęcia

Zwiedzanie Katowic? Brzmi jak dobry żart, prawda? Śląsk ma opinie regionu w Polsce, do którego nie warto jechać. W końcu to Ślązacy są posiadaczami tej niezrozumiałej gwary! A do tego powietrze tam brudne, panorama miasta to same blokowiska, a reszta to tylko hałdy węgla. Wiecie co? To nieprawda.

Kiedy pierwszy raz wybierałam się na Górny Śląsk wszyscy wokół pukali się po głowach. No tak… Przecież katowickie osiedla takie jak Załęże, Ligota czy Piotrowice mają metkę ogólnopolskich oaz udręczonych dusz. Ach, no i ten peron na Brynowie! Ktoś życzliwy z przekąsem polecił mi go jako idealne miejsce do nocnych przemyśleń. Jechałam tam nie oczekując niczego ciekawego. Wyobraźcie sobie zatem moje zdziwienie gdy odkryłam,  że Katowice to coś więcej niż jeden z głównych ośrodków Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.

1. Rzeka w centrum miasta.

Zwiedzanie Katowic warto rozpocząć właśnie w centrum. W 2014 roku podczas prac budowlanych wykonywanych w centrum miasta odkopano rzekę. Ciągnie się ona od hotelu Silesia aż po aleję Korfantego. Wspomniane prace były prowadzone w ramach przebudowy śródmieścia. Katowice z odkrytą Rawą wyglądają o niebo lepiej! Latem katowiczanie mogą cieszyć się jej widokiem odpoczywając nad nią na leżakach. Dzieci zaś bezpardonowo pluskają się w wodzie.

rawa katowice

http://katowice.naszemiasto.pl/tag/rawa-rynek-katowice.html

2. Katowickie palmy.

Na cóż nam jechać w tropiki gdy pod nosem mamy aż cztery palmy w centrum Katowic? To pytanie to rzecz jasna w pełnej krasie przesada, ale faktem jest, że cienia przy rzece użyczają nam palmy z gliwickiej palmiarni.

palmy katowice

http://www.tvs.pl/

3. Katowice Miasto Ogrodów.

To nazwa Instytucji Kultury imienia Krystyny Bochenek – polskiej dziennikarki i pani polityk urodzonej w Katowicach. Do głównych zadań instytucji należą miedzy innymi organizowanie wydarzeń artystycznych oraz prowadzenie szeroko pojętych działań związanych z kulturą i edukacją. Pod czułym okiem opisywanej instytucji znajduje się również wiele festiwali muzycznych takich jak Katowice JazzArt FestivalKatowice Street Art Festival czy Festiwal Sztuki Reżyserskiej Interpretacje.

miasto ogrodów

4. Katowicki bezdomny czy literat?

Jacek Pikuła przez lata udzielał wszelkiej możliwej pomocy bezdomnym w Katowicach. Prowadził placówkę Skrawek Nieba pomagającą dzieciom, był również streetworkerem. Stał się legendą tego miasta. Pewnie wielu mieszkańców Katowic pamięta Jacka Pikułę grającego na gitarze przy ulicy Staromiejskiej. Mężczyzna pieniądze, które udało mu się w ten sposób zarobić przeznaczał na tych, którzy potrzebowali ich bardziej niż on sam.

A potem coś poszło nie tak. Pikuła stracił cały swój majątek i sam wylądował na ulicy. Jego domem jest namiot, a wszystko co posiada mieści się w niewielkim plecaku, który dźwiga na własnych barkach. Jakiś czas temu Pikuła napisał książkę „Skrawek Nieba. Poradnik nieporadny”

jacek pikuła

http://bi.gazeta.pl/im/1d/78/13/z20416285V,Jacek-Pikula-gra-na-ul–Staromiejskiej-w-Katowicac.jpg

5. Tradycyjne dania na Śląsku.

O ile pierogi ruskie czy fasolka po bretońsku mają tyle wspólnego z Rosją i Bretanią co ja z byciem modelką to kluski śląskie faktycznie są ze Śląska. W tradycyjnym śląskim domu na niedzielny obiad zaserwowane zostaną wspomniane kluchy w asyście rosołu i rolady wołowo-wieprzowej polanej sosem. Taka strawa jest niewątpliwym przepisem na rozmiar 42, ale kto Ślązakowi zabroni! Żarcie wszak smaczne i co najważniejsze – wynikające z tradycji.

Kluski śląskie

kuchennehity.blogspot.com

6. Dolina Trzech Stawów.

Nie, Trzy Stawy w Katowicach to nie tylko nazwa Galerii Handlowej. Zwiedzanie Katowic musi koniecznie zahaczyć o wspomnianą dolinę. Zajmuje ona powierzchnię ponad osiemdziesięciu hektarów, z czego dziewięć to woda. Na tym obszarze występuje kilka gatunków roślin oraz płazów będących pod ochroną. Miejsce mocno stawia na rekreacje. Nie brakuje tam ścieżek rowerowych, tras spacerowych czy też boisk do siatkówki plażowej. Miejsce jest piękne. Pozwala ono na znalezienie chwili wytchnienia w okolicznościach przyrody.

zwiedzanie katowic

fedaczynski.pl

7. Kolebka polskiego hip-hopu. 

W 1994 roku w Katowicach powstała grupa muzyczna Kaliber 44. Jest to jeden z najważniejszych składów jeśli chodzi o polskich przedstawicieli hip-hopu. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że Kaliber 44 był pierwszym konkretem w tym gatunku. Grupa powstała z inicjatywy braci Marten, znanych bardziej pod pseudonimami Joka i Abradab. Później do składu dołączył Piotr Łuszcz, którego większość zna pod ksywką Magik. Ten ostatni skończył nieciekawie. Mianowicie wyskoczył z 9 piętra z bloku w Bogucicach – jednej z katowickich dzielnic.

kaliber 44

http://musicmylove.blog.onet.pl/

Zwiedzanie Katowic może okazać się całkiem ciekawe jeśli spojrzeć na nie trochę łaskawszym okiem. To miasto to w końcu nie tylko familioki, węgiel i górnicze osiedla. To również wielkie połacie zieleni, kultura, szkuta, festiwale różnej maści i … palmy. Naprawdę lubię te palmy. I kluski śląskie.

PS. Mam nadzieję, że tego ostatniego nie widać.

10 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

25 komentarzy

  1. S.Tap napisał(a):

    Jednak dworzec autobusowy, jak na takie wielkie miasto ee..hmm.. no lepszy jest w moim powiatowym mieście :) Zaskoczył mnie też brak tabliczek na rogach ulic, czy rogach budynków z nazwami ulic (przynajmniej właśnie w okolicy dworca) Jednak trafiłem, mimo zmierzchu tam gdzie miałem trafić, dzięki nazwom ulic na numerach domów :)

  2. Henryk napisał(a):

    Z całym szacunkiem dla autorki, to co widać na zdjęciach to nie jest prawdziwa Rawa. Rzeka Rawa płynie trzy metry pod tą sztuczną rzeką.

  3. T napisał(a):

    To to cos z woda na rynku to niestety nie rzeka, a fontanna. Rawa dalej plynie sobie w kanale pod rynkiem.

  4. Śląsk to moje ukochane miejsce na ziemi, więc już od dawna wiem, że są tu perełki, które trzeba zobaczyć, na przykład Katowice. Wpadła mi kiedyś w ręce książka – Katowice wczoraj i dziś – czy jakoś tak. Były tam zdjęcia pięknych starych budowli i tych samych, ale współcześnie. No i podążyłam śladem budynków z tej książki – fascynująca wycieczka. Serdecznie polecam.

  5. Adriano napisał(a):

    Faktycznie, ta woda na „rynku” (piszę w cudzysłowie bo to trochę taki zaimprowizowany rynek) to jest fontanna – Rawa płynie pod ziemią i jak sądzę nie nadaje się absolutnie do tego, zeby kąpaly się w niej dzieci. Można się o tym przekonać spacerując za Teatrem ulicą Teatralną i dalej w stronę budynków Uniwersytetu Śląskiego, gdzie odcinek rzeki jest odkryty. W moich studenckich czasach (1992-97) bywało, że smród był okrutny. Kilka dni temu mialem okazję przespacerować się ulicami Katowic i przyznaję, że miasto uczyniło ogromny progres – rozwija się bardzo intensywnie. Zagospodarowano stare hałdy po Kopalni „Katowice” – teraz znajdują się tam Nowe Muzeum Śląskie a potem w stronę Alei Korfantego budynki MCK i NOSPR. Przebudowa rynku i dworca kolejowego była irytująca, szczególnie jak się miało tam sprawy do załatwienia w okolicy ale teraz robi wrażenie.

  6. Marysia napisał(a):

    W Katowicach koniecznie trzeba również zwiedzić Nikiszowiec. Perełka architektury dla klasy robotnicze, na planie unikalnym w skali całego świata!

  7. Tytus napisał(a):

    Przyznaję rację ten dworzec autobusowy jest beznadziejny, od wielu (30) lat mam z niego polewkę, o ile się nie mylę to wszak międzynarodowy dworzec autobusowy. Miejmy nadzieje że w końcu coś z nim zrobią, żeby zmienić jego wygląd który ciężko porównać do jakiegokolwiek bo nawet w małych miasteczkach są lepsze dworce. Widać jakoś w Katowicach nikomu to nie przeszkadza…..

    • Tomek napisał(a):

      Od czasu prywatyzacji państwowego PKS Katowice dworzec autobusowy jest w prywatnych rękach. Miasto planuje wybudować nowy w zupełnie innym miejscu.

  8. Przekraczając Granice napisał(a):

    Dzięki za ten tekst :) W najbliższy weekend wybieram się m.in. do Katowic, niestety spędzę tam tylko kilka godzin, przed dalszą drogą, ale mam nadzieję, że dany mi czas wykorzystam tam maksymalnie (plan już mam opracowany w szczegółach).

  9. Czy są jakieś miejsca w Katowicach, które naprawdę upamiętniają Kaliber?

  10. Ania napisał(a):

    A mnie dziwi brak w tym zestawieniu strefy kultury- z Muzeum Slaskim , Mck i tarasami na dachach. To zdecydowanie katowicka perelka na poziomie europejski. No i wazne ze Katowice zostaly kreatywnym miastem kultury Europy w dziedzinie muzyki. I nie ma innego miastabktore ma na dworcu Pkp ogolnodostepne biale pianino :) Chyba musisz tam wrocic ;)

  11. soniza89 napisał(a):

    Ines wymieniajac : rosol , kluski , rolade , zapomnialas o modrej kapuscie ;) Bez ktorej My slazacy nie wyobrazamy sobie slaskiego niedzielnego obiadu :)

  12. piołka napisał(a):

    Warto dodać fakt iż Katowice słyną również z wieżowców których jest najwięcej w Polsce w przeliczeniu na mieszkańca. Te obiekty stawiane od lat 30 ubiegłego wieku wzbogacają panorama miasta bardziej niż jeden śmieszny klocek we Wrocławiu. Mamy najlepszy stadion w Polsce który jest tak samo katowicki jak chorzowski,gliwicki czyś świętochłowicki. On jest śląski. Do tego najlepsza hala widowiskowo sportowa. Infrastruktura drogowa rozwinięta najbardziej w Polsce dzięki największemu skrzyżowaniu w europie środkowo-wschodniej łączącej dwie autostrady oraz DTŚ. To tutaj istnieją najwyższe wieżowcu mieszkalne w Polsce,mamy drugi z największych parków w europie,w którym niegdyś stała najwyższa szklarnie na świecie (!). Posiadamy najbardziej dochodową galerie handlową w Polsce, to na nasz dworzec kolejowy śliniły się warszawiacy zazdroszcząc nam dosłownie wszystkiego. Mamy ultranowoczesne obiekty pokroju NOSPR,centrum kongresowego,najdroższe,najlepszego i najbardziej rozpoznawalne rondo w Polsce. Gdyby pieniądze z Czarnej Ziemi zostawały w Czarnej Ziemi to przeciętny Kowalski słyszeć Śląsk widzialby przed oczyma wizję bogactwa, luksusu,przepychu,możliwości,perspektyw,inaczej mówiąc krainę mlekiem i miodem płynącą. A powietrzem na Śląsku jest rewelacyjn, wystarczy je dotrze pogryzc.

  13. hanysek napisał(a):

    W wielu domach śląskich w niedzielę je się kluski tarte a nie śląskie; zdrowsze i lepsze a rolada ma być tylko wołowa

  14. kato111 napisał(a):

    Też polecam Nikiszowiec. Niesamowite miesjce. Trochę jak żywe museum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *