CHOROBA BOSTOŃSKA – Do złapania na wakacjach

Choroba bostońska występuje przeważnie u dzieci. Jest bardzo zakaźna, więc takie miejsca jak przedszkola, szkoły czy żłobki są idealne do wybuchu epidemii wśród maluchów. Jednak na tę paskudną chorobę mogą również chorować dorośli. Podobno wówczas przechodzi łagodniej, ale to kwestia dyskusji. Choroba ta jest bardzo dokuczliwa, można złapać ją niezwykle łatwo, a jej objawy wytrącają człowieka z normalnego życia na około dwa tygodnie.  Dorosły człowiek może zarazić się od dzieci będąc na przykład na wakacjach. Bo choroba bostońska szaleje właśnie latem i jesienią, kiedy klimat jest sprzyjający.

choroba bostońska

Najczęściej dostrzega się ją, kiedy pojawi się wysypka. Jeżeli jest typowa to atakuje stopy, dłonie i usta. To infekcja wirusowa, która wywołują Enterowirusy. Przeważnie najpierw pojawia się ból gardła, podobny do bólu przy anginie. Człowiek zaczyna czuć się osłabiony, oblewają go poty, a na koniec zaczynają swędzieć albo boleć lub kłuć – ręce i stopy. W jamie ustnej zauważa liczne afty. Na wargach mogą pojawić się bolesne guzki.

Choroba bostońska – objawy

Wtedy zaczyna się panika. Wysypka zaczyna dokuczać i wyglądać mało ciekawie. Idziemy do lekarza, a ten stwierdza wirusa bostońskiego i mówi, że na to nie ma lekarstwa. Poleca paracetamol albo Ibuprom. I mówi, że to trwa kilka dni i powinno minąć. Ale to nie jest takie proste, bo wysypka jest okropnie dokuczliwa. Wiele osób przechodzi chorobę bardzo boleśnie. Dłonie i stopy puchną, klują, pieką i swędzą – choć podobno rzadko to się zdarza, bo niby świąd w tej chorobie nie występuje. Podobno też wysypka nie idzie dalej poza obszary stóp i dłoni, ale to nie do końca standard. Dość często zdarza się, że wysypka występuje na pośladkach, plecach i klatce piersiowej. I potwornie swędzi. Jak zaatakuje stopy – zaczynają się problemy z chodzeniem. 

choroba bostońska

Kiedy dochodzi do kontaktu z wirusem po kilku dniach objawy zaczynają nękać chorego. Lekarze obiecują, że wszystko minie w ciągu dziesięciu dni. Dziesięć dni dla każdego oznacza  co innego. Dziesięć dni – to może być nasz coroczny urlop wypoczynkowy. Złapiesz wirusa nad morzem, w górach czy na Mazurach – masz z głowy wakacje. Chyba, że masz szczęście i choroba będzie przebiegać bez objawowo. Wtedy odbierzesz ją jako zwykłe przeziębienie i nawet nie rozpoznasz wirusa. Ale jeżeli Twój organizm jest słaby – bóle gardła i jamy ustnej i wysypka zniszczą wszystkie wielkie plany wakacyjne. Zwłaszcza, kiedy w jamie ustnej zaczną dokuczać bolesne nadżerki. Są również na języku i na dziąsłach.  Wtedy obiad w najdroższej restauracji nie będzie smakował. Wysypka na dłoniach i stopach jest wystarczająco dokuczliwa, ale potrafi sięgać dalej w postaci pęcherzy z surowicą i atakować na przykład cześć ciała między pośladkami.

Choroba bostońska – jak się zarazić?

Jeżeli przebywamy w bezpośredniej bliskości osoby chorej – wystarczy że ona kichnie albo zakaszle. To wirus, który przenosi się drogą kropelkową. No niestety – ciężko tego uniknąć jeżeli znajdziemy się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Oczywiście podobne objawy dotyczą również innych chorób, więc najlepiej jest wykonać badania laboratoryjne. Jednak często jest tak, że lekarz pierwszego kontaktu podaje nam leki przeciwalergiczne. Tak jest najłatwiej i często nie jest to tak do końca błędne, bo leki te  zmieszają obrzęk i świąd i pomagają, choć to nie alergia.

choroba bostońska

Choroba bostońska wyczerpuje organizm, więc dobrze jest dużo wypoczywać. Poleca się również pić dużo płynów. Jeżeli lekarz jest kumaty to wypisze coś do smarowania miejsc chorobowo zmienionych. Poleca się też calcium i chłodne kąpiele.

 Choroba zazwyczaj przechodzi łagodnie

Ale czasem może być wredna i doprowadzić do wirusowego zapalenia opon mózgowych. Może tez wywołać zapalenie mózgu. To oczywiście przypadki rzadkie, ale możliwe. Trzeba również uważać aby nie doprowadzić do odwodnienia organizmu. Jedynym sposobem uniknięcia „bostonki” jest brak kontaktu z osobami chorymi. Warto też dbać o higienę osobistą. Należy często myć dłonie, szczególnie po korzystaniu z toalety i dotykaniu pieniędzy. Nie używać naczyń, które nie należą do nas. Pomimo, że choroba bostońska najbardziej dotyka dzieci, dorośli nie są bezpieczni w obliczu tego problemu. Okres wakacji sprzyja wirusowi. Wakacje to dobry czas na złapanie tej nieprzyjemnej dolegliwości.

choroba bostońska

Podobno choroba bostońska pierwszy raz dala o sobie znać w Bostonie. Tam pierwszy raz rozpętała epidemię. Dziś wirus potrafi dokazywać na całym świecie, również w Polsce.   Wcale nie trzeba jechać w tropiki aby złapać coś naprawdę paskudnego. Polska to nie do końca miejsce bezpieczne jeżeli chodzi o choroby zakaźne. Taki wirus złapany na urlopie dziesięciodniowym to wyrok. Nie ma wypoczynku, zabawy, radości ani pamiątkowych zdjęć. Chyba, że te z wysypką na stopach i rękach.

 

4 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. Jola napisał(a):

    Mój wnuk przeszedł ta chorobę tydzień temu, biedny trzy dni miał gorączkę, nie pił i nie jadł bardzo go bolało.. Teraz sąsiadów dzieci też ją mają…

  2. S.Tap. S.Tap. napisał(a):

    Bardzo przydatne informacje. Dobrze wiedzieć takie rzeczy, ponieważ przez niewiedzę można narazić siebie i innych…

  3. Biżuteria napisał(a):

    Trzeba uważać, bo nikt nie chce mieć wysypki, ciekawy artykuł

  4. Anna napisał(a):

    Chyba w artykule powinno być świąd a nie swąd bo to zupełnie co innego znaczy ale to tak na marginesie a tak poza tym świetnie piszesz i oby tak dalej czyta się z zapartym tchem i tylko szkoda że krótko powinnaś książkę napisać.życzę powodzenia i być może do zobaczenia na szlaku.Legnica.

    • Aneta Aneta napisał(a):

      Już poprawione. Zdarza się mi czasem, że czegoś się nie dopatrzę w tekście i opublikuję z takim błędem. Literówki też mnie lubią niestety… :) To przez to, że piszę po nocach i często przesilam wzrok. Oczywiście dziękuję za zwrócenie uwagi. Bostonka swędzi a nie śmierdzi :) To ogromna różnica. :) Ja mam wspaniałych Czytelników. Są wyrozumiali i nawet kiedy coś mi nie wyjdzie – tak jak teraz – to i tak wspierają dobrym słowem. Dziękuję za to Aniu :)

  5. Paulina napisał(a):

    Mój 5 letni syn oprócz wysypki puchnie. Wirus atakuje piszczele, kolana, łokcie, kostki rąk i stóp. Wygląda to tragicznie i boli. Nie mógł biedak chodzić. Jutro idziemy do reumatologa wykluczyć zmiany reumatologiczne. Wyniki krwi są w porządku, jedynie ASO podwyższone. Muszę to omówić ze specjalistą bo zwariuję. U syna wirus przybrał trochę inną formę niż zazwyczaj opisywaną, dlatego bardzo się martwię czy to bostonka. Pediatra wysyła do specjalisty, ponieważ sam nie jest do końca pewny. Paskudny wirus. Męczy syna już tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *