Dziś nazywamy go Koloseum. Nazwa ta ma początki w średniowieczu, jednak budowano go jako Amfiteatr Flawiuszów. Obiekt ten w czasach, w których powstał, nie miał sobie równych. Cudem jest, że choć niekompletny — przetrwał do dziś — nie dziwi więc, że Koloseum w Rzymie znajduje się na liście siedmiu cudów świata, gdyż to namacalny dowód na to, z jakim rozmachem budowano wówczas w Wiecznym Mieście.
Koloseum w Rzymie
To świadectwo potęgi Rzymu zaczęto budować w 70 roku naszej ery. Jego wzniesienie polecił cesarz Wespazjan, który wpadł na pomysł stworzenia amfiteatru w celu przypodobania się ludowi rzymskiemu. Miało to umocnić jego pozycję, bo jak wiadomo, w Rzymie głos tłumu bardzo się liczył. Chciał więc być podziwianym i kochanym jeszcze bardziej, choć już wcześniej dał się poznać jako pogromca Żydów, których powstanie stłumił w Palestynie, za co go uwielbiano. Wespazjan – pierwszy w dynastii Flawiuszów posiadał spore środki potrzebne do budowy i dysponował darmową siłą roboczą w postaci niewolników. Stać go więc było na podobny rozmach i w roku 80 uroczyście otwarto w Rzymie amfiteatr ku rozrywce i zabawie dla tłumu.
Lud szalał z radości, kiedy podczas pierwszych igrzysk na arenie ginęli gladiatorzy. W tym czasie Koloseum tonęło w krwi około 1000 ludzi i kilku tysięcy zamordowanych tam dzikich zwierząt. Ale był to dopiero początek, bo miejsce to przez kolejne wieki stało się rajem dla ludu rzymskiego, który uwielbiał te krwawe rozrywki. Tylko tam – nawet najbiedniejszy mógł zdecydować o tym czy zabić, czy też darować życie.
Amfiteatr ma kształt elipsy
W jego podziemiach znajdowały się klatki dla dzikich zwierząt, zbrojownie i pomieszczenia dla idących na śmierć gladiatorów. Miejsca na widowni były podzielone według statusu społecznego, a nawet według płci. Najgorsze miejsca – czyli te najbardziej oddalone od centrum wydarzeń zajmowali niewolnicy, biedacy i kobiety. Oczywiście kobiety z plebsu. Widownia w Koloseum mieściła ogromne tłumy. Przeważnie brakowało miejsca dla wszystkich zainteresowanych, choć miejsc siedzących zaprojektowano tam z 50 tysięcy i dodatkowych kilka tysięcy miejsc stojących. Osiemdziesiąt bram otwierano dla tłumu, kiedy rozpoczynano igrzyska.
Nie myślcie jednak, że to, co dziś tu widzimy to choćby namiastka świetności tego miejsca. Mało tu teraz szczegółów z tamtego okresu w dziejach. Amfiteatr płonął wiele razy. Jego ściany kruszyły się podczas licznych trzęsień ziemi. Po 1300 roku powstała na jego terenie kopalnia kamienia.
Aż wreszcie papież Benedykt IV w 1744 głosił Koloseum symbolem męczeństwa chrześcijan. I od tamtej pory to miejsce zostało uznane za jedno z najważniejszych w Rzymie. Wieczne Miasto i Koloseum są nierozerwalnie ze sobą związane areną… tym razem turystyczną.
Podatek od moczu
A teraz mała ciekawostka na temat pomysłodawcy wybudowania Koloseum. Otóż Wespazjan był wielkim władcą Imperium. Rządził z rozwagą i przywrócił Rzymowi stabilność. Jednak ludzie mu współcześni znali go przede wszystkim jako cesarza, który wprowadził podatek od moczu. Innymi słowy, zabronił sikać za darmo. Do dziś w niektórych miejscach na świecie publiczne toalety noszą jego imię. Jeżeli we Francji przy wejściu do wychodka przeczytacie – vespasiennes, oznacza to, że to na cześć wielkiego budowniczego Koloseum. Jeżeli we Włoszech znajdziecie wychodek z napisem – vespasiani, to również ku jego pamięci. Nawet w Rumunii cenią go bardzo i przed toaletą publiczną napisano vespasiene. No cóż… wielkich tego świata czas docenia.
Czy warto wybrać się do Rzymu, aby zobaczyć Koloseum?
Włochy są bardzo atrakcyjnym krajem dla Polaków. Lubimy tutejszą kuchnię, plaże i… włoski temperament! Atrakcyjny jest również klimat śródziemnomorski; wtedy, gdy u nas jest już bardzo chłodno, we Włoszech wciąż można ogrzać się w promieniach słońca. Położenie w Europie sprawia, że nie trzeba spędzać kilkunastu godzin w samolocie (wystarczą zaledwie 2!), żeby móc cieszyć się wszystkimi atrakcjami, jakie oferuje ten kraj.
Stolica jest szczególnie ciekawa, ze względu na mnogość zabytków. Opisane w tym artykule Koloseum to tylko wierzchołek góry lodowej, bo przecież można jeszcze zobaczyć wiele wspaniałych pałaców, fontann i obiektów budowanych w czasach starożytnych. Czy muszę wspominać o Watykanie? Nie zawiodą się też wielbiciele zakupów i bywalcy nagradzanych restauracji i kawiarni.
Oczywiście można taką podróż odbyć na własną rękę, polując na tanie bilety lotnicze z największych miast w Polsce i szukając noclegu w hostelu. Jednak dla chętnych na intensywne zwiedzanie i bez dużego doświadczenia podróżniczego, zdecydowanie poleca się rozejrzenie wśród ofert zorganizowanych, objazdowych. Koloseum można odwiedzić, będąc na wycieczce w Rzymie z ITAKĄ. Co ciekawe, niejednokrotnie po przeliczeniu budżetu okazuje się, że planowanie rzymskich wakacji we własnym zakresie może wyjść dużo drożej, niż w ofercie biura podróży, które gwarantuje przelot, dobry hotel, transport na miejscu i przewodnika. Warto zatem rozejrzeć się wśród propozycji biura – różnią się one intensywnością i długością pobytu, więc każdy znajdzie coś dla siebie!
Koloseum w Rzymie to obowiązkowe miejsce do zwiedzenia, kiedy odwiedza się to miasto. Warto odczekać swoje w kolejce i wejść między mury amfiteatru. Miejsce to jest pełne cierpienia i radości, które na tej arenie i na widowni stawały się jednością. W Koloseum odbywały się spektakularne widowiska. Walczono grupowo, inscenizowano bitwy morskie, odbywały się tam walki gladiatorów i publiczne egzekucje. Szczuto tam i męczono zwierzęta. A tłum szalał z radości…
Artykuł został uzupełniony o treść sponsorowaną, przygotowaną na życzenie naszego Partnera, którym jest biuro podróży ITAKA.
















