Znany ze swego geniuszu Michał Willmann, którego często nazywa się Śląskim Rembrandtem, miał słabość do napojów wyskokowych i uwielbiał klimat barowy, przez co często noce całe spędzał w gospodzie. Po podobnych hulankach i swawolach o poranku męczył go kac morderca, dlatego malarz nie stawiał się do pracy na czas. Aby temu zapobiec, opat klasztoru cystersów w Krzeszowie zamykał go na klucz w kościele pod wezwaniem świętego Józefa, gdzie malował freski i nie pozwalał mu na pielgrzymki do karczmy …

Artysta nie był z tego zadowolony i zawsze odgrażał się, że bez względu na wszystko i tak będzie chodził do gospody. Wśród jego słynnych fresków w Krzeszowie, znajduje się również taki, gdzie widać Willmanna, który sam siebie namalował jako karczmarza odmawiającego noclegu świętej rodzinie.

Kościół pod wezwaniem świętego Józefa w Krzeszowie.
Kościół pod wezwaniem świętego Józefa w Krzeszowie.

Na coś takiego mógł pozwolić sobie jedynie Fenomen, któremu mało kto dorównywał. Spóźniał się, zawalał terminy, pił bez opamiętania i pozwalał sobie na drwiny ze swoich zleceniodawców. Wiedział, że cokolwiek zrobi i tak nikt go nie wyrzuci z pracy, ponieważ jego talent był bezcenny.

Bazylika mniejsza pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Krzeszowie
Bazylika mniejsza w Krzeszowie. Wnętrze.

Zaczęła się zima…

Ten okres w roku jest zwykle bardziej stacjonarny. Owszem, nadal wędrujemy, ale zdecydowanie mniej. Za wszystko odpowiedzialne są mróz i krótkie dni. Wyprawy rowerowe odpadają, ponieważ Frutek jest już na takie hardkory zbyt leciwy i delikatny, zostaje więc jedynie samochód, a on dla mnie nie zawsze jest dostępny. Tego roku jednak zima rozpoczęła się bardzo pracowicie, dlatego też inaczej niż dotychczas mijają mi dni i wieczory grudniowe, ponieważ spędzam je na szlaku. Posłuchajcie…

Tego zimnego i śnieżnego dnia wyjechaliśmy w teren całą brygadą Nieustannego Wędrowania w celu zbierania materiałów do kolejnego naszego projektu. Przez wzgląd na niską temperaturę, Pan Frutkowski został w domu — na swoim fotelu i w ciepłym pokoju. Natomiast my, ubrani na cebulkę i w śniegowcach ruszyliśmy na szlak. To był niezwykle pracowity czas. Droga wprawdzie wyczerpująca, ponieważ mróz nas nie oszczędzał, jednak świat dookoła zachwycał bielą. Ines prawdziwie nie cierpi zimy, więc nie reagowała na to pozytywnie, natomiast Daniel i ja upajaliśmy się widokami…

Zima na Dolnym Śląsku
Zima w górach

Wśród takiego krajobrazu przemieszczaliśmy się z aparatem z miasta do miasta, ze wsi do kolejnej wsi. Śnieg skrzypiał nam pod butami, a nasze nosy zamarzały. Później nadszedł czas na posiłek i w jedynej w okolicy restauracji zostawiliśmy majątek. Kiedy osiągnęliśmy nasze cele i zebraliśmy wszystkie zaplanowane materiały, nadszedł czas zachodu słońca.

Zima

Do Krzeszowa tylko 8 kilometrów!

Zapakowaliśmy się do samochodu z zamiarem powrotu do domu, gdzie czekał na nas zasłużony wypoczynek. Spojrzałam wtedy przez okno w aucie na drogowskaz, gdzie napisano, że stamtąd do Krzeszowa jest tylko 8 kilometrów. Zapytałam wtedy Daniela z nutą nacisku i sugestii o to, czy chciałby zobaczyć tamtejsze opactwo cystersów, które być może jest teraz podświetlone? On jednak był już zmęczony i bronił się przed tym argumentem, że najwyższy czas wracać do Frutka, bo on na pewno już chce wyjść za potrzebą. Wtedy z pomocą przyszła mi Ines i stanęła po mojej stronie. Powiedziała, że również miałaby ochotę teraz odwiedzić to miejsce, a Frutek jeszcze chwilę poczeka. Było więc jeden do dwóch i Daniel ustąpił. Wyznaczył trasę, odpalił auto i ruszyliśmy do Krzeszowa. Żadne z nas nigdy wcześniej tam nie było…

Opactwo cystersów w Krzeszowie
Opactwo cystersów w Krzeszowie. Bazylika mniejsza pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

Opactwo cystersów w Krzeszowie

Kompleks był oświetlony jedynie przez latarnie, jednak śnieg odbijał światło i nadawał temu miejscu niezwykłego klimatu. To nie był czas na zwiedzanie i wiedziałam, że nie zobaczę tego wszystkiego, co widzi turysta płacący za bilet, ale i tak bardzo cieszyłam się tą nieplanowaną i spontaniczną przygodą.

Opactwo w Krzeszowie
Kościół świętego Józefa.
Krzeszów
Zabudowa klasztorna.

Kiedy weszliśmy na plac przed bazyliką, dzień zmienił się już w noc. Było 10 stopni poniżej zera. Dookoła nikogo oprócz nas, jednak dźwięk dzwonów zachęcających wiernych do przybycia na mszę zwiastował, że niebawem to się zmieni.

Bazylika mniejsza pod wezwaniem NMP w Krzeszowie.
Bazylika mniejsza w Krzeszowie.

W centrum informacji turystycznej dowiedziałam się, że wszystko, czym tego wieczora mogę nacieszyć oczy, znajduje się w kościele. Więc spieszyliśmy się tam, ponieważ zależało nam na tym, aby zdążyć, zanim zejdą się ludzie. Chciałam zabrać stamtąd choć kilka fotografii…

Krzeszów
Opactwo w Krzeszowie

Bazylika mniejsza pod wezwaniem Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny

To główna budowla sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. Kościół jest naprawdę wielki i fenomenalnie zachowany. Ten barokowy przybytek wzniesiony został w pierwszej połowie XVIII stulecia.

Opactwo cystersów w Krzeszowie

Wnętrze budowli sakralnej wypełnione jest dziełami sztuki najbardziej utalentowanych malarzy i rzeźbiarzy z tamtej epoki. Działali tam również architekci — najlepsi z najlepszych.

W centralnym punkcie świątyni, za mierzącym sobie aż 24 metry wysokości ołtarzem wisi obraz przedstawiający scenę wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Jego autorem jest czeski malarz Piotr Brandl. Niżej pod cennym płótnem umiejscowione zostało inne malowidło. To ikona Matki Bożej Łaskawej. Obraz jest wprawdzie niewielkich gabarytów, jednak jego wartości nie da się wycenić. Dzieje się tak z dwóch powodów: po pierwsze — ikona uznawana jest za cudowną, po drugie — jest to dzieło stworzone w XIII stuleciu na polecenie księcia Bolka I, który to był fundatorem klasztoru cystersów. Poza tym rzeczona podobizna Matki Boskiej jest najstarszą ikoną przedstawiającą matkę Jezusa w naszym kraju.

Bazylika w Krzeszowie. Ołtarz główny.
Bazylika w Krzeszowie. Ołtarz główny.

Zakochana w Krzeszowie

Świetnie zachowane freski w bazylice krzeszowskiej powodują zawroty głowy. Z całą pewnością malowidła te zasługują na większą uwagę, dlatego też już teraz wiem, że choć dziś dzielę się z Wami moją zimową przygodą z tym wspaniałym zabytkiem sakralnym, to na pewno wrócę tam po więcej, ponieważ prawdziwie zakochałam się w Krzeszowie.

Klasztor cystersów w Krzeszowie
Bazylika mniejsza w Krzeszowie

W świątyni tej znajdują się również wspaniale zachowane organy, których nie sposób nie zauważyć. Zbudował je mistrz Engler Młodszy z Wrocławia. Warto przyjrzeć się temu instrumentowi bardziej…

Organy
Organy w bazylice mniejszej w Krzeszowie.

Te kilkanaście minut, zanim kościół wypełnili przybywający na mszę, musiało mi wystarczyć na zwiedzanie i fotografowanie w tamtym dniu. To barokowe wnętrze jest niezwykle zajmujące. Przykuwało tam moją uwagę mnóstwo szczegółów, którym nie miałam czasu bardziej się przyjrzeć. Dodatkowo niestety nie byłam przygotowana na tę historię, ponieważ nie odrobiłam lekcji przed przybyciem do tego niezwykłego miejsca.

Bazylika w Krzeszowie
Krzeszów. Bazylika

Barok sam w sobie nie szczególnie mnie jednak kręci. Zdecydowanie wolę prostotę, którą uważam za synonim piękna. Jednak Krzeszów to jedno wielkie dzieło sztuki, w którym mnóstwo wątków historycznych, ciekawostek i legend. Nie myślę więc o opactwie tym, że to piękne miejsce, ale że bardzo interesujące.

Klasztor cystersów w Krzeszowie

Opactwo cystersów w Krzeszowie. Czego nie widziały moje gały?

Oprócz bazyliki i budynków klasztornych oraz kościoła pod wezwaniem świętego Józefa — jedynie z zewnątrz — nie udało nam się tego dnia zobaczyć niczego więcej, ale i tak miałam z tego ogrom frajdy. Zadbałam jednak, aby na miejscu zasięgnąć informacji o tym, ile kosztuje ta niewątpliwa przyjemność turystyczna i co w ramach biletu można zwiedzić w opactwie. Skoro więc znalazłam się w posiadaniu tych interesujących informacji, zaraz chętnie się nimi z Wami podzielę. Kto ma uszy, niechaj słucha…

Mauzoleum Piastów świdnicko-jaworskich

W krzeszowskim kościele klasztornym miejsce wiecznego spoczynku odnalazła śląska linia Piastów wywodząca się od Władysława Wygnańca, najstarszego syna Bolesława Krzywoustego. Mauzoleum znajdujące się za ołtarzem głównym bazyliki mniejszej pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny poświęcone jest pamięci zasłużonych dla krzeszowskich cystersów książąt władających księstwami świdnickim oraz jaworskim.

Ambona
Barokowa ambona w bazylice mniejszej w Krzeszowie.
Bazylika w Krzeszowie. Wnętrze obiektu
Bazylika w Krzeszowie. Wnętrze obiektu.

Mauzoleum ukończone zostało 30 maja 1738 roku i do dziś znajdują się w nim zmarli w XIV wieku między innymi fundator opactwa Bolko I Surowy i jego wnuk Bolko II Mały. To jedno z największych mauzoleów w Europie jest bogato zdobione. Ściany pokryte są stiukiem, który został ubarwiony tak, aby imitować marmur, są tłem dla rzeźb przedstawiających między innymi żony książąt w barokowych sukniach czy archaniołów. Na sklepieniu w kopułach Jerzy Neunhertz przedstawił historię opactwa oraz poczet opatów krzeszowskich i śląskich władców. Ołtarze boczne wyposażone w obrazy wybitnych malarzy epoki, skrywają cenne relikwie świętego Walentego — patrona osób psychicznie chorych oraz zakochanych (źródło informacji — zdjęcie tablicy poniżej).

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie

Księstwo świdnicko-jaworskie po śmierci Bolka II i jego żony Agnieszki świdnickiej w 1392 roku ze względu na brak męskiego potomka i porozumienie z 1353 roku przeszło pod władzę króla czeskiego Wacława IV. Jednakże w centrum mauzoleum znajduje się epitafium, poświęcone Bolkowi III, który według pewnych opowieści jako dziecko miał zostać zamordowany na zamku Bolków. Sam napis na tablicy upamiętniającej fundatorów również wspomina legendarnego syna Bolka II Małego.

Bazylika mniejsza. Krzeszów
Wnętrze bazyliki mniejszej w Krzeszowie.

Cennik. Trasa podstawowa

Bilet normalny: 24 zł

Bilet ulgowy: 18 zł

Karta dużej rodziny: 12 zł

Opłata za przewodnika: 60 zł od grupy

Opłata za przewodnika mówiącego w obcym języku: od 60 zł do 150 (w zależności od ilości osób w grupie).

Cennik. Trasa rozszerzona

Bilet normalny: 30 zł

Bilet ulgowy: 25 zł

Karta dużej rodziny: 20 zł

Opłata za przewodnika: 120 zł od grupy

Opłata za przewodnika mówiącego w obcym języku: od 100 zł do 300 (w zależności od ilości osób w grupie).

Konfesjonał

Krzeszów. Europejska Perła Baroku

Opactwo cystersów w Krzeszowie należy do Szlaku Cysterskiego. Klasztory budowano z przemyśleniem, ponieważ odległości między nimi nie były dłuższe niż 50 kilometrów. Wszystko to po to, aby każdy mnich, który opuszczał swój oddział i wyruszył do innego z misją, mógł dotrzeć tam pieszo w ciągu jednego dnia. Teraz to wielka atrakcja turystyczna, warto więc odwiedzić również między innymi Henryków i Lubiąż.

Bazylika mniejsza w Krzeszowie.

Wieś Krzeszów należy do województwa dolnośląskiego. Położona jest w powiecie kamiennogórskim i w gminie Kamienna Góra w Sudetach Środkowych nad rzeką Zadrną.

Tam, gdzie przybywali cystersi, życie zwykłych ludzi zmieniało się diametralnie. Mnisi osiedlali się na bogato w niewielkich siołach i uczyli miejscowych innych/lepszych sposobów na przetrwanie. Uprawiali rośliny, tkali materiały i dawali zatrudnienie. Nieśli również oświatę.

Krzeszów
Krzeszów w grudniowy wieczór.

Myślę, że gdyby nie ich działalność w przeszłości, świat nie słyszałby dziś o Krzeszowie i nie kojarzył tej niewielkiej wsi z tym wspaniałym kompleksem klasztornym, który zowią Europejską Perłą Baroku.

Bazylika w Krzeszowie

Opactwo cystersów w Krzeszowie to prawdziwy kombajn turystyczny. Mam nadzieję, że podobała Wam się moja opowieść. Obiecuję powrócić do tematu i dać z siebie więcej...

Co o tym sądzisz?

Ekscytujące!
9
OK
1
Kocham to!
0
Nie mam pewności
0
Takie sobie
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Kategoria:Komercyjny

Sprawdź: