OPUSZCZONY CMENTARZ – Pęczków nad Cichą Wodą

Opuszczony cmentarz w Pęczkowie na Dolnym Śląsku uszedł naszej czujności, kiedy pierwszy raz zawitaliśmy w tamte okolice. Wtedy przybyliśmy tam zwabieni ruiną tamtejszego pałacu i minęliśmy w drodze wzgórze ze starymi grobami zupełnie tego nieświadomi. Po roku od tamtej wyprawy spotkałam zupełnie niespodziewanie pewnego mieszkańca Pęczkowa i rozmowa tak się potoczyła, że ostatecznie weszliśmy na temat starego pałacu i cmentarza. Wtedy też dostałam dokładne informacje o tym, jak odnaleźć stary pęczkowski cmentarz. 

opuszczony cmentarz - Pęczków

Z daleka jest to miejsce nie do namierzenia. Po prostu zwykły las. Tak dziś właśnie wygląda wiele starych cmentarzy. Są zarośnięte, pochłonięte przez przyrodę. Często tak mocno przekopane i szabrowane, że ciężko odnaleźć  ślady ich istnienia.

Pęczków (41)

Taki stary cmentarz znaleźliśmy już nie raz podczas naszych wypraw w bezdroża. Tak naprawdę to często wybieramy się na poszukiwanie starych cmentarzy. W naszej okolicy (powiat średzki) niewiele już nam zostało do odnalezienia w tym temacie. Po co wędrujemy do takich miejsc? Żeby ocalić je od zapomnienia na fotografiach. Już niedługo, za kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt lat nikt nie będzie o nich nic wiedział, a miejsca te staną się częściami lasu. Nasze wędrowanie do starych miejsc pochówków ma więc na celu dokumentowanie.

opuszczony cmentarz - Pęczków

opuszczony cmentarz - Pęczków

opuszczony cmentarz - Pęczków

Opuszczony cmentarz w Pęczkowie…

…położony jest na niewielkim wzniesieniu przed wioską pod lasem. Z daleka widać go dokładnie ale tylko wtedy, kiedy ma się świadomość tego, że jest gdzieś w okolicy. Przejeżdżając tamtędy drogą bez świadomości jego istnienia, po prostu się go minie.  Po paru krokach w jego kierunku, idąc brzegiem rzeki, ktoś kto ma dobry wzrok dostrzeże metalowy krzyż.

opuszczony cmentarz - Pęczków

Cmentarz jest niewielki. Zarośnięty z lekka, ale nie tak do końca. Widać wyraźnie, że pomimo opuszczenia ktoś z wioski tam zagląda. Kilka grobów dziecięcych w jednym rzędzie, kilka płyt nagrobnych z wyraźnymi napisami, otwarta studnia cmentarna – to wszystko co z niego zostało.

opuszczony cmentarz - Pęczków

opuszczony cmentarz - Pęczków

opuszczony cmentarz - Pęczków

Widać dokładnie część cmentarza, w której chowano dzieci. Wydaje się nam, że to już pochówki polskie. Znaleźliśmy też ślady większych grobowców. Są też ślady pojedynczych zwykłych mogił. Cmentarz jest opanowany przez barwinek. Często na starych cmentarzach rośnie bluszcz, ale barwinek również był sadzony w takich miejscach.

opuszczony cmentarz - Pęczków

Dopatrujemy się w końcu drogi dojazdowej do cmentarza, która dziś jest czyimś polem. Po chwili lustracji dochodzimy do miejsca, gdzie być może spoczywał właściciel przedwojennego majątku w Pęczkowie.

opuszczony cmentarz - Pęczków

opuszczony cmentarz - Pęczków

Opowiedziano mi …

… coś nie coś o tym miejscu zanim tam przybyłam. Otóż ten opuszczony cmentarz podobno jeszcze całkiem niedawno był odwiedzany przez ludzi, którzy przybywali tam z wykrywaczami metali. Podobno ponownie przekopywali stary cmentarz. Opowiadano mi też, że jeszcze całkiem niedawno grobowiec dawnego właściciela Pęczkowa był w dobrym stanie, a teraz rozniesiony jest w perzynę. I jeszcze coś. Jakieś piętnaście lat wstecz w pobliskiej wiosce podobnie jak tutaj znaleźli się chętni do plądrowania starego cmentarza. Podobno tak dobrze się przy tym bawili, że wpadli na taki pomysł, aby starą trumnę wytargać z grobowca, przymocować do motoru i targać po polnych drogach aż się rozpadła. Ktoś musiał to widzieć i zapamiętać, skoro takie rzeczy ludzie opowiadają.

opuszczony cmentarz - Pęczków

opuszczony cmentarz - Pęczków

Ten opuszczony cmentarz jednak pomimo opowieści o przekopywaniu zaledwie kilka lat wstecz, nie wygląda na taki. Powątpiewamy aby ta opowieść była prawdziwą. Na pewno był przekopywany, ale raczej wiele lat wcześniej. Ziemia tam w chwili obecnej nienaruszona, barwinek krzewi się i nie ma świeżych śladów kopania. Prawda jest taka, że dziś już nie ma nic na tym cmentarzu. Wszystko co było cenne wykopano zaraz po wojnie i teraz miejsce to ma wartość jedynie historyczną. Można przybyć tam i w zadumie zmówić modlitwę za zmarłych wiele lat temu. Za spokój ich dusz. I za dusze wszystkich tych, którzy mieli odwagę kopać w mogiłach…

11 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. S,Tap. napisał(a):

    Piękne podsumowanie… piękne.

  2. Włos się jeży na głowie…

  3. Beata napisał(a):

    W takich miejscach serce mi się kraje na widok napisów niemieckich czy polskich „Spoczywa w pokoju”. Wydawałoby się, że „dzikus” i „barbarzyńca”, określenia, którymi hojnie szafujemy mówiąc o nie-europejczykach, w XXI wieku nie powinny pasować do naszych rodaków. Robicie wspaniałą rzecz dokumentując takie zapomniane miejsca. Natchnęliście mnie do działania! Pozdrawiam serdecznie z Trójmiasta

  4. Agnieszka napisał(a):

    Też w miarę możliwości odwiedzam takie miejsca, dla mnie tajemnicze, magiczne. Niesamowitym cmentarzem jest stary, ewangelicki cmentarz w Budach Kaleńskich (woj. mazowieckie, między Szczawinem Kościelnym a Gostyninem). Jest to niewielka górka w lesie na której rosną stare, starsze niż okoliczny las drzewa i na której leży olbrzymi, drewniany krzyż. Tylko ten krzyż oraz znaki na starych mapach świadczą o tym, że spoczywają tam dawni mieszkańcy wsi. Nie ma tam nawet bluszcz, barwnika ani bzów… . Ale byli za to „ludzie” z wykrywkami :( . Takimi zapomnianymi cmentarzami na Mazowszu i „Ziemi Łódzkiej” są niestety również cmentarze żołnierzy walczących podczas I wojny światowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *