SYLWETKI WIELKICH LUDZI – Tatanka-Yotanka

Pewien młody Indianin dokładał starań aby stać się wartościowym członkiem swojej społeczności. Z zapałem uczestniczył w polowaniach i uczył się tego jak być dobrym wojownikiem. Gdy miał czternaście lat powalił pierwszego przeciwnika. Wtedy to zyskał przywilej noszenia we włosach białego pióra, które upamiętniało to wydarzenie i jednocześnie oznaczało jego pełne prawo przynależności do plemienia. Wtedy też dostał nowe imię – Tatanka-Yotanka, co w wolnym tłumaczeniu oznacza – Siedzący Byk.

sitting bull

http://ndstudies.gov/sites/default/file/sittingBull_0.jpg

Najważniejsze wartości.

Odwaga, hojność, mądrość oraz hart ducha – cnoty, które sprawiają, że człowiek jest coś wart i reprezentuje sobą to co należy naśladować i podziwiać. Siuksowie doskonale o tym wiedzieli i dlatego właśnie te cechy uznali za najważniejsze dla swojego plemienia.

Z czasem mały Tatanka-Yotanka stał się rosłym mężczyzną.

Jego szeroka i mocno umięśniona klatka piersiowa była niczym zbroja. Barczyste ramiona same w sobie stały się bronią, a silne i dobrze zbudowane nogi zapewniały mu zwinność potrzebną podczas walki. Oprócz doskonale zbudowanego ciała posiadał także umiejętności posługiwania się strzelbą oraz zręcznego używania noża.

Nie obca była mu medytacja oraz stare rytuały. Nie obawiał się bólu, a wręcz sam się często na niego narażał. Zupełnie jakby chciał odszukać granice swojej wytrzymałości. Tatanka-Yotanka poddawał się świadomemu kaleczeniu swojego ciała. Najczęściej polegało to na tym, że skórę na klatce piersiowej i plecach raniono kolcami, które pozostawiały dziury, przez które z kolei przeciągano rzemienie aby na końcu podwiesić całe ciało w górze tak aby utrzymywało się jedynie na tych kawałkach skóry. To nie koniec. Delikwent tkwił w tym bólu do chwili, w której skóra nie pękła.

tatanka-yotanka

Szaleniec czy geniusz?

Analizując niektóre zachowania Siedzącego Byka można odnieść wrażenie, że był on szalony. Jednak był w tym szaleństwie pewien rodzaj geniuszu. Choćby przy okazji bitwy nad potokiem Arrow w 1872.

Po jednej stronie pola bitwy – uzbrojeni amerykańscy żołnierze, po drugiej – Indianie. Zażarta strzelanina trwała w najlepsze! Kule świszczały, strzały przebijały powietrze. A co zrobił Tatanka-Yotanka? Wyszedł wprost na linie ognia i z lekceważeniem rozsiadł się jak panicz na środku pola. A potem? Wyjął tytoń i nabił fajkę! A żeby tego było mało zapytał swoich towarzyszy czy ktoś nie miałby ochoty zapalić wraz z nim!

Bitwa oczywiście nie ustała. Kule nadal wymijały się z kulami oraz strzałami. Niektórzy padali trupem, a Siedzący Byk… pykał fajkę i nie odniósł najdrobniejszej ranki pomimo, że znajdował się w bezpośrednim polu rażenia.

tatanka-yotanka

http://img.joemonster.org/i/2016/01/annie_oreilly_26.jpg

25 czerwca 1876 roku stoczona została bitwa pod Little Bighorn.

Indianie północnoamerykańscy pod przywództwem Siedzącego Byka, Szalonego Konia oraz innych wodzów stanęli przeciwko amerykańskim żołnierzom, którym przewodził podpułkownik Custer, ten sam który zasłynął odwagą w kampaniach wojny secesyjnej. Custer oraz większość białych, którzy wzięli udział w bitwie – nigdy już nie wrócili do domu. Indianie ponieśli niekwestionowane zwycięstwo.

Chwała związana z pokonaniem białych w całości spłynęła na dwóch wodzów – Siedzącego Byka oraz Szalonego Konia. Zwycięstwo to nie powstrzymało jednak Amerykanów przed dalszym podbojem ziem Indian. Siedzący Byk ani myślał poddać się oprawcom. Wraz ze swoim plemieniem  udał się na północ do Kanady. Po kilku latach został jednak zmuszony do powrotu do Stanów Zjednoczonych.

siedzacy-byk

Smutny koniec.

Dalsze jego losy są niestety smutne. Legendarny wódz Indian rozpoczął bowiem karierę  w wędrownych show Buffalo Billa gdzie wraz z innymi, nierzadko znanymi postaciami odgrywał sceny ukazujące życie na Dzikim Zachodzie. I… dorobił się na tym. Pogromca Custera nie skąpił autografów dla swoich fanów oraz chętnie pozował do wspólnych zdjęć – za odpowiednią opłatą rzecz jasna.

U schyłku swojego życia osiadł w rezerwacie. Władze postanowiły go aresztować co zaowocowało awanturą podczas próby pojmania. Awantura na Dzikim Zachodzie równa się używaniu broni palnej. Tym razem jedna z kul dosięgła Siedzącego Byka i sprawiła, że na zawsze zgasła w nim świadomość.

Pomnik Siedzącego Byka możemy obejrzeć w Muzeum w Puszczykowie. Nie jest ogromny, ani wykonany ze złota. Przedstawia natomiast postać wielkiego i mądrego człowieka.

 

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Marta J napisał(a):

    Bardzo interesujące.Muszę tu częściej zaglądać ,będę sobie czytać przy kawusi :)

    http://krainakobiety.blogspot.com/

  2. Wielki człowiek. Wielki duchem. Niewiele wiemy o kulturze Ameryki Północnej, jednak szanujemy Indian. Chociaż określenie „Indianin” jest niczym określenie „barbarzyńca” odnośnie epoki żelaza – niewiele mówi… Honor, odwaga, hart ducha, miłość do przyrody, pokora wobec sił natury – te cechy najbardziej u Indian cenimy..

    Historię Tatanki już gdzieś czytałem. Wielu takich bohaterów było wśród Indian, szkoda tylko że wymazali ich z pamięci ludzi zwyciezcy – blade twarze…

    Pozdrawiam w imieniu swoim i Nutki
    Kuba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *