WIOSKA NA DOLNYM ŚLĄSKU – Święte i Przedmoście

Mała wioska na Dolnym Śląsku to często miejsce ciche, spokojne i bardzo specyficzne. W większym mieście mijamy setki ludzi na ulicy zupełnie obojętnie, ale w takiej małej wsi kłaniamy się napotkanym mieszkańcom bez zastanowienia, chociaż wcale ich nie znamy. Mijamy panią sklepową, kogoś w ogródku warzywnym za płotem albo spacerowiczów i zawsze mówimy „dzień dobry”. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ, kiedy wchodzimy do takiej miejscowości jesteśmy obcy. W mig rozchodzi się wieść o tym, że ktoś jest we wiosce z aparatem fotograficznym. Jesteśmy obserwowani, czasami wypytywani i bardzo często rozpoznawani przez tubylców dzięki naszemu blogowi. Kłaniamy się mieszkańcom, ponieważ nie mamy pewności czy przypadkiem już od dawna się nie znamy. 

wioska na Dolnym Śląsku - Przedmoście

Mieliśmy wolny dzień i wybraliśmy się na długą, pieszą wędrówkę po okolicy. Przedmoście i Święte niejednokrotnie odwiedzaliśmy wcześniej ale jedynie przejazdem. Nie brnęliśmy  wówczas ani w historię tych miejsc ani nie fotografowaliśmy zabytków. Taka wioska na Dolnym Śląsku jak Święte czy Przedmoście rzadko interesuje tych, którzy tam nie mieszkają. Przecież tam nic nie ma. Nie ma atrakcji turystycznych, nie ma co zwiedzać, nie ma gdzie wypoczywać. Nie ma po co tam zajeżdżać.  Ale my nie szukaliśmy tam atrakcji turystycznych. Przybyliśmy  po to aby przyjrzeć się temu co mają tam najcenniejsze. Chcieliśmy poznać choć trochę historię tych miejsc.

wioska na Dolnym Śląsku - Święte

Wioska na Dolnym Śląsku – Święte

Piękną nazwę ma ta wioska na Dolnym Śląsku, przyznacie? Jej niemiecka nazwa brzmiała Bischdorf, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza – Wieś Biskupa. Wioska leży w województwie dolnośląskim, w powiecie średzkim.  Centralną częścią tej miejscowości wydaje się być kościół.  Zaraz po nim na drugim miejscu jest sklep. Jest jeszcze plac zabaw i cmentarz. Poza tym tylko domy i male gospodarstwa. To, że nie ma tam nic więcej jest po prostu niesamowite. Życie płynie tam inaczej niż w mieście. Kiedy w świątyni odbywa się nabożeństwo ludzie idą się pomodlić. Kiedy otwierają sklep – idą na zakupy. Młodzież na rowerach  „grasuje” po „centrum wioski.” Gdzieś nie gdzieś słychać wioskowe psy.

wioska na Dolnym Śląsku - Święte

Naszym celem była tamtejsza świątynia.  Zabytkowy kościół parafialny p w. św. Marcina. Ta budowla sakralna stanęła tu w połowie czternastego wieku. Jednak od tego czasu liczne przebudowy bardzo zmieniły jej pierwotny wygląd. Już z daleka dojrzeliśmy, że wieża kościółka jest w remoncie, nie liczyliśmy więc na zbyt interesujące fotografie.

wioska na Dolnym Śląsku - Święte

Domyślaliśmy się, że cały teren kościoła będzie zamknięty. Przewidywaliśmy, że niczego ciekawego z tej wędrówki nie przywieziemy. Bo zamknięty na cztery spusty, remontowany kościół to zabytek raczej mało dostępny. A szliśmy tam przecież po zdjęcia do naszego archiwum.

017

Mały, wiejski kościółek 

Z takimi właśnie przeczuciami dotarliśmy do świątyni. Na rusztowaniach sporo się działo, ale furtka – o dziwo – okazała się otwartą. Pomyśleliśmy, że to przypadek więc weszliśmy na teren kościoła „na paluszkach” i czym prędzej zaczęliśmy fotografować, zanim nas wyproszą przez wzgląd na bezpieczeństwo. Ale kiedy tak sobie spacerowaliśmy po trawniku,  zza kościółka wyłonił się opiekun świątyni , który własnie kosił tam trawę.

016

No cóż było robić. Od razu poszłam się przywitać i wytłumaczyć. Ale nie było takiej potrzeby. Teren nie był zamknięty. Wieża kościelna okazała się być w remoncie niezwykle koniecznym, bo jak się dowiedzieliśmy – groziła zawaleniem.

Baner

Poprosiłam o możliwość sfotografowania kościółka wewnątrz. I okazało się, że nie ma najmniejszego problemu. Drzwi zostały nam otworzone i wnętrze udostępnione do zwiedzania. Mój Boże… Nie było tego widać z zewnątrz, że kościół jest aż piękny.

025

026

027

Bardzo zadbany. Taki radosny w swoim wnętrzu.  Jasne barwy na ścianach i suficie. Miejsce to od razu rzuciło mnie na kolana. Dosłownie i w przenośni.

030

Cieszyłam się, że mieliśmy tak wiele szczęścia w tej wędrówce, bo nie często zdarza się zastać taki wiejski kościółek otwartym. Przykościelny ogródek to zapewne miejsce po starym cmentarzu. Na jego teren można wejść więcej niż jednym wejściem. Okala go mur, który dziś jest otynkowany, ale nie zawsze tak było. Przynieśliśmy stamtąd dużo pozytywnych wrażeń.

028

029

Święte  

Obok kościoła figura Nepomucena – stoi pod starą lipą. Bardzo piękna bo nie restaurowana. Mijamy też kilka starych domów i pomnik bohaterów, którzy zginęli w obronie Dolnego Śląska.  Mijamy go i kierujemy się do Przedmościa. Widać je tuż za zakrętem. Może kilkaset metrów drogi asfaltem…

035

038

Wioska na Dolnym Śląsku – Przedmoście

Z daleka widzimy, że w Przedmościu nie ma kościoła. Zapewne wszyscy co niedzielę spacerują do Świętego. To 400 metrów drogi. Obie wioski łączą się w jednej świątyni i zapewne wszyscy się tam znają osobiście.

wioska na Dolnym Śląsku - Przedmoście

W Przedmościu znajduje się przystanek kolejowy. Z daleka słychać jadący pociąg, a potem widać jak ludzie maszerują ze stacji do swoich domów. Może mieszkają w Przedmościu, a może w Świętym? Tego nie wiemy. Po drodze mijamy stare domy.

wioska na Dolnym Śląsku - Przedmoście

Na niewielkim wzgórzu zaobserwowaliśmy mały park. Pomyśleliśmy, że to może stary cmentarz i zapytaliśmy o to miejsce jedną z mieszkanek Przedmościa. Bardzo miła pani pokierowała nas do celu wcześniej rozpoznając jako podróżników Nieustannego Wędrowania.

Baner

Dotarliśmy na miejsce, ale niestety o tej porze roku nie było szans na zrobienie zdjęć w tamtym zarośniętym przez samosiejki miejscu. Ale dowiedzieliśmy się wówczas o jeszcze innej ciekawej historii. Otóż na wzgórzu zaraz za wioską, za torami kiedyś stał pałac, po którym dziś jedynie ruiny zostały i to w znikomej ilości.

wioska na Dolnym Śląsku - Przedmoście

Poszukiwanie pałacu z Przedmościa

Za wioską, za torami trzeba było iść w górę. Droga jest tam porządna. Szeroka i ubita. Nawet wręcz za szeroka jak na dawny gościniec. Nie poszliśmy jednak od razu na samą górę, gdzie ponoć niedaleko starego transformatora stał legendarny pałacyk, ale skręciliśmy w lewo ku domostwom, które widzieliśmy z oddali. Na miejscu zastaliśmy uroczy dworek. Zamieszkały w chwili obecnej. Luknęłam nieco i widzę, że stoi wśród innych budynków, które są gospodarcze ale już w ruinie.

wioska na Dolnym Śląsku - Przedmoście

060

Bardzo miły gospodarz dworku pozwolił mi na zrobienie kilku  fotografii  i skierował nas na wzgórze – celem odnalezienia ruin starego pałacu. Więc jednak pałac w Przedmościu stał na tym wzgórzu, które dziś nazywa się piaskownią. Zbieramy się więc w drogę i zaczynamy szukać…

066

072

Pałac w Przedmościu

To tylko ściana w krzakach i resztki (chyba wieży bądź baszty) Bez tego co opowiadali nam mieszkańcy Przedmościa nigdy nie trafilibyśmy w to miejsce z przekonaniem, że to resztki pałacu.

076

079

Widać wyraźnie, że stała tu budowla o innym zastosowaniu aniżeli gospodarczym. Z wieży –  pan na tych włościach musiał mieć piękny widok na okolice. Jak na dłoni miał swój majątek i dom swojego zarządcy. Wtedy zapewne nie było tu tej piaskowni, która jest dziś terenem „rajdowym”. Na wzgórzu, kiedy nie ma tam ludzi- jest bardzo cicho. Wiatr zawsze daje o sobie znać, ale nie jest to miejsce niespokojne. Czasem w oddali widać sarny abo szarżujące zające. W chaszczach słychać chrumkanie…

078

Wioska na Dolnym Śląsku potrafi zaskoczyć. Wszystko zależy od tego czego szuka tam wędrowiec. Dolny Śląsk pełen jest tajemnic małych i dużych. Ten region w naszym kraju można podzielić na ten znamy, turystyczny, komercyjny i ten nieznany, cichy i pełen tajemnic – w sam raz do odkrycia dla nas. 

Baner

11 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. kołysasanka napisał(a):

    hmmmm moja wieś Przedmoście :) faktycznie znamy się z mieszkańcami Świętego osobiście, nawet domy obu wsi sąsiadują ze sobą- numer 1 w Przedmościu z 68 ze Świętego ;) w Przedmościu jest jeszcze ewangelicki cmentarz w pomnikiem poległych w I wojnie światowej; w ruinach pałacu bawiliśmy się w dzieciństwie, jak nasi dziadkowie, tylko oni pamiętają jeszcze jak wyglądał ;) niektórzy mieszkańcy „przygarnęli” nawet część mebli…

    • Aneta Aneta napisał(a):

      To los spotkał wiele pięknych pałaców na Dolnym Śląsku. Ubolewamy nad nimi, ale dziś niestety z wielu z nich już nie ma czego ratować. Zostaje tylko legenda, trochę gruzu i opowieści tych, którzy jeszcze coś pamiętają. Dobre i to…

  2. księżyc napisał(a):

    Prawdopodobnie w rzeczonym obiekcie w czasie II wojny znajdował się ośrodek rehabilitacyjny dla żołnierzy wermachtu. Wcale się nie dziwie bo za ruinami w kierunku północnym zaczynają się tereny pod ochroną Natura 2000

  3. S.Tap. S.Tap. napisał(a):

    To jest miejscowość jedna z tych, przez które się tylko przejeżdża (przez tą akurat pociągiem) Czasami warto wysiąść z niego pod wpływem impulsu, czy zatrzymać auto i poznać się z nią. W przypadku Przedmościa kilka lat temu tak zrobiłem – choć chodziło mi wtedy o jedno, tylko jedno konkretne miejsce…

  4. Przemysław napisał(a):

    sama prawda i tylko prawda – małe i mało znane miejscowości kryją niejednokrotnie „perełki historii”. Ale tam zatrzymuję się lub wręcz specjalnie udają się tylko Wy i podobni Wam szwędacze – mam to samo – co zobaczę to moje no i pozostałych co chcą to oglądać. Podziwiam i gratuluję umiejętności interesującego sposobu opowiadania – pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *