JAK PODRÓŻOWAĆ PO AUSTRALII? – praktyczny poradnik

Niedawno na blogu pojawił się tekst o tym jak podróżować po Kubie oraz poradnik początkującego autostopowiczaPostanowiłam rozbudować nieco te wątki i we współpracy z innymi blogerami piszącymi o podróżach stworzyć cykl wpisów mających na celu ułatwienie planowania podróży do różnych państw na świecie. Jako, że po cichu planujemy wyjechać w przyszłym roku między innymi do Australii to właśnie ją postanowiłam wziąć pod lupę jako pierwszą. Pytasz jak podróżować po Australii? Na pytania dotyczące Krainy Kangurów odpowiedzą dziś doświadczeni w australijskich wojażach blogerzy.

jak podróżować po australii

Magda Biskup to autorka bloga Career Break. Sama siebie nazywa „obywatelką świata”. Poza rodzimym Śląskiem mieszkała także w Irlandii i Malezji, a w 2005 roku przeprowadziła się do Australii. Zwiedziła kilkadziesiąt państw na czterech kontynentach, prowadzi aktywny tryb życia i lubi zdrowe jedzenie. Na swoim blogu opisuje codzienne życie w Australii oraz podejmuje tematy podróżowania po tym kraju. Tutaj odpowiada na pytania o to jak podróżować po Australii na bazie swoich doświadczeń.

Magda Biskup

Fot. Career Break

1. Od 11 lat mieszkasz w Australii. W tym czasie zdążyłaś zapewne zauważyć, które miesiące są najlepsze do jej odwiedzenia. Australia jest ogromna, więc wszystko będzie zapewne zależne od regionu, do którego się wybieramy. Czy mogłabyś wymienić swoich TOP5 miejsc w Australii dopasowując do nich odpowiednią porę roku?

Jak wspomniałaś Australia jest ogromna i mimo, że mieszkam tu 11 lat to udało mi się na razie zobaczyć tylko niewielki jej wycinek. Moje TOP5 wśród miejsc, które odwiedziłam to:

  • Red Centre, czyli Uluru i okolice – każda pora poza australijskim latem będzie dobra na odwiedzenie tej okolicy
  • Tasmania, szczególnie jej wschodnie wybrzeże – najlepiej odwiedzić ją pomiędzy listopadem a marcem
  • Park Narodowy Myall Lakes i Seal Rocks, moje ulubione miejsce na wybrzeżu Nowej Południowej Walii – piękne miejsce o każdej porze roku.
  • Sydney (miasto, w którym mieszkam) – zawsze cudowne, ale najlepsze wiosną i jesienią
  • Outback Nowej Południowej Walii – spokojny i piękny, a mimo to rzadko odwiedzany przez turystów. Fajny zawsze poza lokalnym latem
jak podróżować po Australii

Fot. Career Break

3. Jak uzyskać wizę do Australii?

Wizę turystyczną można dostać aplikując online na stronie australijskiego urzędu emigracyjnego. Wiza pozwala na wielokrotne wjeżdżanie do Australii przez rok, przy czym każdy pobyt może trwać maksymalnie 3-miesiące.

samoloty

Fot. Career Break

4. Węże, meduzy, rekiny, pająki i krokodyle. Ich obecność zniechęca wielu podróżników do odwiedzenia tego kraju. Wiele najbardziej jadowitych i niebezpiecznych stworzeń zamieszkuje właśnie Australię!

  • Czy strach przed nimi jest racjonalny?

Jeśli ktoś rezygnuje z wakacji w Australii z obawy przed potencjalnym spotkaniem z pająkiem to zdecydowanie przesadza. Tak, Australia jest pełna jadowitych i niebezpiecznych stworzeń, ale ryzyko utraty zdrowia czy życia z ich powodu jest tak niskie, że praktycznie nieistniejące ze statystycznego puntu widzenia.

  • Gdzie istnieje największe ryzyko spotkania groźnych istot i jak radzić sobie z ukąszeniami?

Krokodyle to tropikalna północ i po prostu trzeba patrzeć na znaki i przy rzekach i jeziorach i jeżeli pisze, by nie pływać to nie pływać. Pająki i węże są wszędzie – w lesie, na pustyni, w buszu, w mieście – ale na wszystkie możliwe jady istnieją powszechnie dostępne antyciała, które znaleźć można na stanie każdej apteki, gabinetu lekarskiego czy komendy policji. Jak ktoś strasznie się boi to niech w wysokich trawach nie chodzi w krótkich spodenkach i unika starych, dawno nie sprzątanych pomieszczeń (szopy, garaże itp.).

Australia

Fot. Career Break

5. Jaki jest poziom opieki medycznej w Australii?

Służba zdrowia – zarówno państwowa jak i prywatna – jest na dobrym poziomie i generalnie łatwo dostępna. Wyjątkiem jest Outback i szeroko pojęty tzw. bush, czyli tereny oddalone od głównych ośrodków miejskich. Tam działa latająca służba zdrowia, czyli Royal Flying Doctors (wyjeżdżając w Outback koniecznie trzeba zaopatrzyć się w ich numer telefonu). Posiadanie ubezpieczenia na czas podróży po Australii jest niezbędne, bo nawet krótka wizyta u lekarza ogólnego to wydatek kilkudziesięciu dolarów, że o bardziej skomplikowanych procedurach nie wspomnę.

krajobraz w Australii

Fot. Career Break

6. Często podróżujesz po Australii z namiotem.

  • Biwakowanie w tym kraju to podejmowanie ryzyka czy przyjemna sielanka? (pytaniem nawiązuje do kwestii dzikich zwierząt)

Biwakowanie to narodowy sport Australijczyków. Kempingują wszystkie pokolenia, od niemowlaków do seniorów. To czy będzie to sielanka czy ryzyko zależy od ciebie. Możesz jechać na kemping, na który dostać można się tylko przejeżdżając samochodem przez rzekę (konieczny będzie wtedy 4WD), więc jest ryzyko utknięcia gdzieś itp. Ale jeśli chodzi o ryzyko ze strony fauny to raczej bym się nie martwiła. Największy kłopot, jaki na kempingu kiedykolwiek sprawiły mi lokalne zwierzęta to trochę ukradzionego jedzenia przez kangury w nocy oraz kukabara, która z ręki wyrwała mi kawałek kiełbasy

Jedzenie australia

Fot. Career Break

  • Czy istnieje możliwość rozbijania namiotu „na dziko” i jak reagują na ten proceder tamtejsze służby bezpieczeństwa?

Oficjalnie rozbijanie namiotu dozwolone jest tylko w wyraźnie do tego wyznaczonych miejscach. W praktyce sporo osób rozbija się na dziko. Trzeba jednak pamiętać, że robiąc to ryzykuje się mandatem. Oczywiście, jeśli wjedzie się w jakąś boczną drogę gdzieś na dalekim outbacku to szansa na mandat jest prawie żadna. Koniecznie wybieraj miejsce daleko od drogi, tak by nie być widocznym.

  • Czy polecasz korzystanie z pól namiotowych i kempingów w Australii?

To zależy jakich. Są ich dwa rodzaje:

  • Holiday parks – to prywatne, w pełni komercyjne kempingi na obrzeżach miast i miasteczek z pełnym zapleczem (kuchnia, pralnia, łazienki, prąd itp.) – tu jest drogo, a w weekendy, szkole wakacje i w szczycie sezonu turystycznego także strasznie ciasno. Kempingowanie tutaj rzadko ma coś wspólnego z przebywaniem wśród natury. Odradzam.
  • Kempingi w parkach narodowych i lasach stanowych – tutaj standardy są różne; od bardzo prostych kempingów, na których nie ma nic poza latryną, po takie z prysznicem i elektrycznymi grillami. Te kempingi są często bardzo ładnie położone, ale są też niezwykle popularne i mocno uczęszczane. Kosztują około połowę tego ile trzeba zapłacić za holiday park, a nie rzadko kosztują tylko symboliczne kilka dolarów, albo nic.

Każdy, kto planuje kempingowe wakacje po Australii musi zaopatrzyć się w aplikację WikiCamps, na której zaznaczone są wszystkie kempingi w Australii, łącznie z cenami, informacjami o standardzie, opiniami innych osób itp.

Career Break

Fot. Career Break

Moimi kolejnymi rozmówcami są autorzy bloga Via Mundo. Dorota i Łukasz niedawno wrócili z trwającej 18 miesięcy podróży, podczas której odwiedzili 20 krajów na czterech kontynentach! Wśród nich nie zabrakło również Australii. Przebyli tysiące australijskich kilometrów zakupionym na miejscu samochodem.

urulu

Fot. Via Mundo

1. Czas Świąt Bożego Narodzenia spędziliście w Australii. Czy możecie nieco opowiedzieć o australijskich tradycjach związanych z jego obchodami? Jak Australijczycy obchodzą święta?

Upał, surfujący Mikołajowie, ozdoby świąteczne na palmach… Wszystko to sprawiło, że święta w Sydney były wyjątkowe.  Australijczycy nie przywiązują dużej wagi do tradycji i Święta traktują na luzie. Obowiązują krótkie sukienki i szorty. Elementem świątecznym jest najczęściej czapeczka Mikołaja albo rogi renifera. Święta nie są też przeznaczone tylko dla rodziny. Przyjaciele i znajomi spotykają się na barbecue przy piwie.
Nasze święta były polsko-australijskie, był więc barszcz z uszkami i ryba, ale obok polskich dań także owoce morza z grilla. W Australii na Wigilię w każdym domu je się właściwie co innego. A w pierwszy dzień świąt większość Australijczyków plażuje i grilluje z przyjaciółmi. Do takich Świąt moglibyśmy się przyzwyczaić.

święta w Australii

Fot. Via Mundo

2. W Australii kupiliście vana, którym przejechaliście ponad 11 tysięcy kilometrów po tym kraju! Wiecie zapewne zatem:

  • jak kupić samochód w Australii?

Najłatwiej przez Gumtree. My kupowaliśmy niestety w grudniu, tuż przed Świętami i australijskimi wakacjami, samochodów było więc niewiele i rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Warto mieć pojęcie o mechanice samochodowej lub zatrudnić kogoś do pomocy bo backpackerskie auta są najczęściej bardzo stare (po 20 lat i więcej) i mają niewyobrażalne dla nas przebiegi. Można by pomyśleć – cud, że jeszcze jeżdżą, ale w Australii to normalne. Wiele samochodów jest więc w słabym stanie technicznym, a ewentualne naprawy słono kosztują. Nam na szczęście zepsuła się tylko pompa wodna, ale Łukasz umiał wiele drobniejszych rzeczy naprawić sam, metodą „na McGyvera”.
Warto zwrócić uwagę jak długo auto ma ważne REGO (rejestracja). Jeśli jego termin upłynie zanim auto sprzedamy będziemy musieli sami przedłużać rejestrację, a to wiąże się ze sporymi kosztami (ok 800 AUD w Nowej Południowej Walii) i badaniami technicznymi. Dodatkowo jeżeli kupimy samochód zarejestrowany w innym stanie czeka nas rejestracja międzystanowa, co w praktyce oznacza wyrejestrowanie auta z jednego stanu i zarejestrowanie w drugim. Można też w przeciągu dwóch tygodni pojechać do stanu gdzie auto jest zarejestrowane i tam przedłużyć REGO. Przepisy dotyczące rejestracji bardzo różnią się między poszczególnymi stanami, więc przed zakupem warto zorientować się co gdzie jest wymagane.

  • jakie są ceny paliwa w Australii?

W zależności od tego gdzie jesteśmy ceny paliwa różnią sie diametralnie. Podczas naszego pobytu w Austarlii ceny za litr wahały się od ok 1 AUD w okolicach Sydney do 1.7 AUD na outbacku. W większości miejsc nie są jednak tak wysokie.

  • czy podróżowanie własnym autem po Australii jest opłacalne?

To zależy na jak długo i w jakim sezonie. Jeśli przylatujemy do Australii na kilka miesięcy albo kupujemy samochód w szczycie sezonu (np grudzień – luty ) to na pewno jest to dużo tańsza opcja niż wynajem. My zaoszczędziliśmy około 2000 AUD w stosunku do wypożyczenia. Byliśmy jednak w najwyższym możliwym sezonie i ceny najmu były ogromne (ok 2000 AUD za miesiąc).

  • jak sprzedać samochód przed powrotem do Polski?

My ponownie skorzystaliśmy z Gumtree, ale sprzedawaliśmy auto w bardzo złym okresie, na sam koniec australijskich wakacji. Tym razem ofert bylo bardzo dużo i ciężko było znaleźć kupca. Ostatecznie auto udało nam się sprzedać w drodze na lotnisko, pięc godzin przed odlotem.

via mundo blog

Fot. Via Mundo

3. Spaliście w samochodzie unikając w ten sposób kosztów nocowania w hotelach.

  • Jak wygląda tego kwestia w Australii? Można tylko w wyznaczonych miejscach czy jest też opcja kempingowania „na dziko”?

  • Jak ustosunkowane jest do powyższego australijskie prawo?

  • Gdzie można się wyspać nie obawiając się mandatów?

W Australii wolno spać w aucie wszędzie gdzie nie jest to wprost zabronione. Czasem nie jest to jednak podawane na znakach postojowych, a na ogólnej tablicy informacyjnej przed wjazdem do miasta, bo na przykład społeczność nie życzy sobie koczowników. Przegapienie takiej informacji może skończyć się wysokim mandatem.
Na podróżników często czekają przy drogach specjalne zatoczki, tak zwane „rest areas”, najczęściej z kibelkami. Niektóre stany przygotowują nawet bezpłatne kempingi z prysznicami i na przykład miejscami na ognisko. Pod względem zakazów najbardziej „opresyjna” wydała nam się Nowa Południowa Walia.
Dla zmotoryzowanych podróżników super pomocna jest aplikacja wikiCamps i atlas Camps, gdzie podane są lokalizacje bezpłatnych noclegów czy pryszniców.

jak podróżować po Australii

Fot. Via Mundo

4. Czy Australia to kraj przyjazny turystom? Jaki budżet minimalny na dzień trzeba posiadać aby nie chodzić głodnym?

Australia jest bardzo przyjazna turystom, ale naprawdę droga. Noclegi w hostelach to koszt około 30 AUD od osoby i to nie w szczycie sezonu. Na szczęście jeśli mamy vana lub namiot znalezienie darmowego spania nie stanowi większego problemu. Paliwo jest dosyć tanie, ale trzeba pamiętać, że przy australijskich odległościach będzie stanowiło znaczącą pozycję w budżecie. Za to jedzenie i przede wszystkim wszelkie atrakcje mogą zrujnować nasz budżet. Same podstawowe zakupy w supermarkecie to koszt 15-20 AUD dziennie (na parę). O jedzeniu w restauracjach mogliśmy więc zapomnieć. Gotowaliśmy sami na kuchence gazowej lub publicznych elektrycznych grillach, których w Australii nie brakuje.

Są jednak sposoby, dzięki którym zaoszczędzimy parę dolarów,
W Australii stosunkowo tanie zakupy spożywcze zrobimy w sieciach Woolworth i Coles. Zaoszczędzić można też na wodzie, co nie jest bez znaczenia w tak upalnym kraju. W większości miejsc pitna jest woda z kranu, a w parkach i w specjalnych miejscach piknikowych znajdziemy poidełka i kraniki do zatankowania butelek.
W Australii znajdziemy też (zazwyczaj obok Coles) rewelacyjne Reject Shop, gdzie mnóstwo rzeczy kupimy po bardzo okazyjnych cenach. Można tu śmiało wyposażyć kamperwana w naczynia, kontenerki do przechowywania, pościel, elementy wyposażenia auta (np kable, kanistry), podstawowe produkty spożywcze, kosmetyki i wiele innych przydatnych gadżetów. Dosyć powszechne są też sklepiki „wszystko za 2 dolary” i secondhandy, w których w przeciwieństwie do polskich, znajdziemy znacznie więcej niż tylko ubrania.
W Bunnings, odpowiedniku naszej Castoramy, najszybciej kupimy elementy wyposażenia vana, takie jak krzesełka turystyczne, stoliki, kontenerki czy kuchenkę turystyczną.

road_train

Fot. Via Mundo

Karolina prowadzi bloga Moja AustraliaOd 2012 roku mieszka w Brisbane – trzecim największym mieście w Australii. W wyniku często pojawiających się pytań na temat życia w tym kraju założyła bloga, na którym opisuje jego realia oraz swoje podróże. Kiedy akurat nie pisze i nie podróżuje oddaje się swojej trzeciej pasji. Mianowicie uprawianiu sportu.

podróże australia

Fot. Moja Australia

1. Od czterech lat mieszkasz w Australii. To szmat czasu! Australia to odległy i drogi kierunek. Jak wyszukiwać najtańsze opcje lotów do Australii i z powrotem. Kiedy, skąd i dokąd lata się najbardziej ekonomicznie?

Najtańszy lot, który udało mi się znaleźć na trasie Polska – Australia kosztował ok 2.700 PLN, ale długość wakacji w Australii za tę cenę była niekorzystna, bo tylko 2 tygodnie. Przeważnie korzystam ze stron takich jak Expedia lub Skyscanner. Bilety w okolicy świąt są najdroższe, jak wszędzie. Kilka lat temu musiałam wylatywać z Anglii i Niemiec, teraz można wylatywać z Warszawy. Najtańsze bilety można kupić do Perth, ale bilety z Perth do innych miast w Australii są drogie i np. na lot z Perth do Brisbane trwa 5 godzin.

jak podróżować po Australii

Fot. Moja Australia

2. Opowiedz trochę o australijskiej kuchni. Czego powinno się spróbować w Australii, a na co nawet nie patrzeć w restauracyjnej karcie dań?

Tak naprawdę to trudno wymienić mi australijskie danie. Australijczycy mają dużo dań zapożyczonych z innych krajów. Mogę za to wymienić kilka smakołyków, których warto spróbować będąc w Australii. ‘Pie’, czyli mięso w cieście. Można trafić na naprawdę pyszne, pełne mięsna, ale niektóre niestety mają więcej sosu niż mięsa i nie smakują najlepiej. Każdy zagraniczny gość u mnie w domu dostaje burgera z mięsem z kangura i frytki ze słodkich ziemniaków. Jak dla mnie bomba. Kiedyś myślałam, że nie tknę kangura, ale jest dobry i zdrowy, ma tylko 2 % tłuszczu. Ze słodkości koniecznie trzeba spróbować ciasteczka Tim Tam i Rocky Road, czyli deser zrobiony z czekolady, pianek, orzechów i wiórków kokosowych. Dla odważniejszych, polecam spróbować Vegemite zrobiony z wyciągu z drożdży. Z wyglądu przypomina Nutellę, ale jest bardzo słony. Nie znam obcokrajowca, któremu smakuje Vegemite. Ale Australijczycy to uwielbiają więc warto spróbować. Acha, koniecznie spróbujcie awokado i mango – pycha!

urulu

Fot. Moja Australia

3. W jednej z części cyklu „Ciekawostki o Australii” na Twoim blogu napisałaś, że Australijczycy uwielbiają pić piwo i wychodzić do pubów. Czy w związku z tym możesz polecić jakieś australijskie piwo?

Oj tak. Piwo w australijskiej lodówce jest prawie jak mleko, zawsze jest na nie miejsce. Jak Australijczyk idzie do monopolowego to wychodzi z całym kartonem butelek. Kilka najpopularniejszych piw to Carlton Draught, Victoria Bitter, XXXX Gold i Coopers Pale Ale. Osobiście piwa nie piję, ale skądinąd wiem,  że podobno są słabsze od polskich. Uwielbiam cydry, których w Australii nie brakluje. Cytrynowe, truskawkowe, porzeczkowe – czego dusza zapragnie!

jak podróżować po Australii

Fot. Moja Australia

4. Czy w Australii są święta, festiwale lub inne zdarzenie kulturowe, które po prostu trzeba przeżyć?

Australijczycy uwielbiają świętować i bawić się. Każde miasto ma swoje święta, na przykład w Brisbane, w którym mieszkam bardzo ważne jest Riverfire, czyli święto rzeki. Mieszkańcy czekają na pokaz sztucznych ogni już od rana rozstawiając namioty i koce nad rzeką.

Najważniejsze święta obchodzone w całej Australii to:

Australia Day – święto Australii, podczas którego każdy raduje się, że może mieszkać w tym pięknym kraju. Ludzie świętują na plaży, w parkach, przy basenach popijając piwo i zajadając BBQ, czyli grilla.

ANZAC day – Dzień jest poświęcony ANZAC’om – Australian and New Zealand Army Corps, czyli żołnierzom australijskim i nowozelandzkim, którzy walczyli i poświęcili swoje życie w konfliktach wojennych na przestrzeni lat. Australijczycy biorą udział w paradach, aby oddać hołd i podziękować żołnierzom. Na twarzach widać radość i dumę.

Święta Bożego Narodzenia – Australijczycy spędzają ten czas ze swoimi bliskimi i znajomymi. Święta wypadają na środek lata. To sezon urlopowy i czas wolny od szkoły. Teraz okres nazywany jest przez Australijczyków ‘silly season’, czyli sezon na głupawki i wygłupy.

imprezy w Australii

Fot. Moja Australia

5.  Jacy są Australijczycy i jakie jest ich nastawienie do Polaków?

Australijczycy są bardzo przyjaźni i wyluzowani. To jest to, co najbardziej podoba mi się w Australijczykach. Ich luźne podejście do życia i to słynne ‘no worries’, czyli nie ma problemu. Oni naprawdę bez przerwy używają tego zwrotu.

Przez ponad 6 lat (bo przyjeżdżałam tu wcześniej na wakacje) ani razu nie spotkałam się z negatywnym nastawieniem ze względu na moje pochodzenie. Każdy z ciekawością pyta jaka jest Polska i nawet udało mi się namówić znajomych na wakacje w Polsce i byli zachwyceni.

australia nastawienie

Fot. Moja Australia

Nadia vs. the World to blog o tym jak spełniać marzenia. Jego autorka to esencja pozytywnej energii i determinacji w dążeniu do celów z subtelną nutą szaleństwa. Nadia z początkiem 2015 roku wyjechała w podróż dookoła świata. Wcześniej przez dwa lata pracowała by oszczędzić pieniądze na podróż. Aktualnie podróżuje, zwiedza i jak sama to określa „kolekcjonuje wspomnienia”.

nadia blog

Fot. Nadia vs. the World

1. Od roku jesteś mieszkanką Gold Coast. Słońce, plaże i dziesiątki turystycznych atrakcji. Jak wygląda życie w szóstym co do wielkości mieście Australii?

Czuję się jakbym ciągle była na wakacjach. Wiesz, jako osoba, która nigdy nie żyła blisko oceanu czy lasu deszczowego ekscytuję się każdym spacerem po plaży oraz wypadem do lasu. Słońce świeci tu praktycznie każdego dnia. Do tej pory zastanawiam się w jaki sposób byłam w stanie przetrwać zimę w Krakowie.

Mieszkam z dala od turystycznego centrum (Surfers Paradise) – i całe szczęście! To miejsce jest największą imprezownią Australii. Szkoda, że większość turystów zatrzymuje się w okolicach Surfers. Gold Coast ma do zaoferowania o wiele więcej niż turystyczną ulicę z chińskimi pamiątkami i wysypiskiem klubów muzycznych. Warto pojechać do innych dzielnic np. do Coolangaty z niezwykłymi plażami czy Burleigh Heads z maleńkimi kafejkami i sklepami vintage. Rozmawiałam z wieloma backpakersami o tym czy Gold Coast przypadło im do gustu i opinie zawsze były takie same – nie, nie podobało im się. Jednak żaden z nich nie wynurzył nosa poza Surfers Paradise – wielka szkoda!

Australia

Fot. Nadia vs. the World

2. Jesteś weganką. Opowiedz o tym jak to jest być weganką w Australii. Czy weganizm w Australii jest popularny? Czy australijska kuchnia jest przyjazna osobom na diecie roślinnej?

Australia to kraj przyjazny weganom – chyba najbardziej na świecie. W zwykłym supermarkecie można dostać wegańskie lody, batony, „mięso”, tofu. Nie znam restauracji, w której odmówiliby przyrządzenia wegańskiego posiłku. Jestem tu ciągle najedzona i zadowolona. Kilka dni temu przeczytałam artykuł, w którym pisano, że to właśnie w australijskich Googlach najczęściej wyszukuje się „vegan”, vegan food” i „vegan recepies”. Niemcy spadły na drugie miejsce. I chociaż czasem Australijczycy rzucają żarty o zabijaniu roślinek czy proponują mi kurczaka, to uważam, że Australia, to najlepsze miejsce do życia dla wegan. Jada się tu dużo owoców, warzyw, fasoli, super foods m.in. goji, nasion chia, borówek, orzechów, siemienia lnianego i innych.

weganizm w Australii

Fot. Nadia vs. the World

3.  Podróżujesz po kraju wynajętymi samochodami. Jak okazyjnie wynająć auto w Australii? Co to znaczy „dobra” cena za wynajem samochodu?

W Australii warto się przyjrzeć relokacjom samochodów. Na czym to polega? Wypożyczalnie muszą przetransportować pojazd z punktu A do punktu B i zamiast zapłacić komuś za tę usługę udostępniają samochód turystom za kilka dolarów dziennie. Czyli płacisz od 1 do 5 dolarów dziennie za wypożyczenie auta plus całość za benzynę. Niekiedy wypożyczalnia zwraca pieniądze za paliwo po okazaniu rachunków. Warto zajrzeć na strony:

Jeżeli jednak nie odpowiadają nam daty bądź kierunek możemy wypożyczyć samochód na normalnych warunkach. Okazyjna cena to $35 dolarów za samochód osobowy. Ja zazwyczaj płacę $50 dziennie, bo wykupuję wszystkie możliwe ubezpieczenia i zabezpieczenia.

Samochodem po australii

Fot. Nadia vs. the World

4. Na swoim blogu piszesz, że od wielkich miast wolisz bliskość przyrody. Często opuszczasz więc miejski chaos na rzecz poszukiwań ciszy i spokoju. Czy są miejsca, których odwiedzenie polecasz, a których nie znajdę w przewodniku po Australii?

Miło wspominam wycieczkę na Mt Tamborine. Góra położona jest w trzecim najstarszym parku narodowym na świecie, w okolicy znajduje się dwanaście ścieżek i… polska restauracja . Okolica słynie z „Tamborine Rainforest Skywalk”, czyli 40-metrowej stalowej platformy widokowej zainstalowanej w sercu lasu deszczowego oraz „Canyon Flyer Zipline” – największego parku linowego w Australii. Po skorzystaniu z atrakcji zatrzymałam się w The Polish Place – hotelu prowadzonym przez polsko-australijskie małżeństwo. Nocleg w drewnianej chatce z kominkiem, widok na pasma górskie, a w ręce szklanka z Żołądkową Gorzką. To był cudowny weekend

w Australii

Fot. Nadia vs. the World

Mam nadzieję, że ten wpis ułatwi Ci nieco planowanie podróży. Masz jeszcze jakieś pytania? Śmiało pytaj! Postaramy się odpowiedzieć na każde.

3 Dziękujemy!

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. S.Tap. S.Tap. napisał(a):

    Czytałem kiedyś, że podczas obrony Tobruku w 1941, polskie jednostki Karpatczyków bardzo podpasowały mentalnie Australijczykom aż zacytuję – ” . Olbrzymia większość polskich żołnierzy i oficerów w Anglikach nie gustowała , ale bardzo zżyła się z oddziałami australijskimi w czasie walk w pustyni. Wyrażało się to między innymi należeniem do australijskiego związku zwanego „Szczurami Tobruku”. Braterstwo z Australijczykami było tak ścisłe ,że „Szczury Tobruku”, które wróciły już do Australii , przysyłały, w późniejszym okresie, Polakom do Włoch paczki z piwem australijskim i zaproszeniem na przyjazd , osiedlenie się i pracę w Australii na koszt australijskich „Szczurów” . :)

  2. Zdzisław napisał(a):

    „Koniecznie wybieraj miejsce daleko od drogi, tak by nie być widocznym.” – film „wolf creek” polecam, lol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *